Menu

Recenzja filmu: Egzorcysta

Ocena recenzenta:10/10

Egzorcysta – recenzja filmu

Lata 70-te XX wieku to okres, który w USA jak i na świecie był czasem buntu, próbą dążenia do wolności z powodu poczucia ucisku Władzy i stagnacji własnego rozwoju. Według pewnej grupy społeczeństwa, wszystko to było winą zdemoralizowanej cywilizacji, zajętej prowadzeniem nieustannego wyścigu zbrojeń jak i ogólnoświatowymi konfliktami wojennymi m.in. tym w Wietnamie. Można by rzec, że popularne ,,dzieci kwiaty” były za przekonaniem, iż rozsądek jest naszym więzieniem, dlatego warto więc myśleć inaczej, być niezależnym, doświadczać innej płaszczyzny rzeczywistości poprzez kontakt z LSD czy Marihuaną. Kto nie żył w tamtym okresie, nie będzie go mógł do końca zrozumieć, lecz warto zaznaczyć jedno, że to ponad 40 lat temu jak przypominają słynny demonolog i medium Ed i Lorraine Warrenowie – nastąpił drastyczny wzrost aktywności złych, mrocznych bytów. To właśnie popularny nurt, w którym ceniono sobie przestrzeń osobistą, niezależność i za pomocą, którego próbowano się odciąć od narzucanego przez własny Naród ,,życia pod klucz” spowodował, że ludzie bez żadnego szacunku i z totalną Ignorancją zaczęli uczestniczyć w seansach spirytystycznych oraz masowo wykupywać Planszę Ouija. Tablicę tą można było kupić nawet w ,,kiosku” czy w zwykłym sklepie na rogu. Była dostępna dosłownie wszędzie. Psychodeliczne narkotyki oraz wywołane przez nie doznania nie wystarczały. Co jeszcze ludziom mogło zagrozić, skoro czuli się ,,Panami” tego świata? Co zrobi im taka Ouija? Przecież to tylko gra, a od takiej niewinności wszystko się zaczyna. I tak 12-letnia Regan z Georgetown w USA nawiązuje kontakt z Istotą Demoniczną, która będzie usiłowała posiąść jej duszę. Rozpoczyna się piekło, którego można było uniknąć.

,,Egzorcysta” Williama Friedkina z 1973r. to film nie straszny jak typowy horror, lecz przerażający, budzący konsternację oraz naruszający zasady Wiary.  Nie każda produkcja, w której opętanemu może pomóc tylko  kwalifikowany duchowny budzi aż tak skrajne odczucia. Dzieło tego amerykańskiego reżysera miało premierę w czasach, w których nie dysponowano świetną technologią czy wyjątkowymi efektami specjalnymi. Poprzez charakterystyczne ustawienie kamer, niezwykłe oświetlenie, krzykliwą,  wwiercającą się i zgrzytającą muzyką w tle,  odpowiednio dopasowane wątki dwóch zupełnie inaczej nastawionych do sprawy księży oraz  naturalną grę aktorską Lindy Blair I (Regan) dano na Film niezwykle poruszający oraz pobudzający do rozmyślań na temat małości naszego człowieczego jestestwa w stosunku do tak prastarych, potężnych  i demonicznych mocy.

Egzorcysta
fot. materiały prasowe

Początek ,,Egzorcysty” nie był może tak straszny ,ale  za to miał w sobie charakterystycznie cichy i  tajemniczy  klimat jak z produkcji ,,Omen” Richarda Donnera z 1976r. Wykopaliska w Północnym Iraku, które prowadził Ojciec Merrin nie zakończyły się aż tak pomyślnie jak można by uważać. Spod Ruin Świątyni, duchowny wydobył potłuczoną, glinianą statuetkę jakiegoś bóstwa.  Od razu zaczął się dziwnie zachowywać. Prawie przejechała go furmanka.. Widział ujadające do siebie wściekłe psy aż w końcu trafił na Coś w stylu pogańskiego Ołtarza. Na pewno się tego nie spodziewał, lecz wiedział co w niedalekiej przyszłości go czeka. Być może były to znaki uwolnienia bądź początku aktywności złego bytu, myśli obdarzonej wolną wolą, z którą niedługo przyjdzie mu się zmierzyć. Musi być przygotowany.

Jeśli masz zamiar grać w Ouiję to wiedz, że obowiązuje jedna podstawowa zasada: nigdy nie rób tego sam! Absolutnie, w ogóle nie powinniśmy igrać i kpić sobie z nieznanych i niezbadanych Istot, które są tak stare jak stary jest wszechświat i sam Bóg. Regan tego nie wiedziała lub sobie to lekceważyła. Dla 12 letniej dziewczynki była to zwykła zabawa, próba poznania nowego przyjaciela. Co takiego może jej zrobić coś co teoretycznie nie istnieje bo nie widać i nie da się tego dotknąć?Pierwsza rozmowa i pierwsze zaproszenie Demonicznego bytu do Domu Regan. Tak się tworzy znajomość, specyficzna więź, którą Pazuzu – kpt. Howdy będzie chciał utrzymać aż do całkowitego zniewolenia i odczłowieczenia tej młodej osoby.

Egzorcysta
fot. materiały prasowe

Chris MacNeil do momentu, w którym Regan wyzywa ją od najgorszych, uderza w twarz i nieludzko rzuca nią o ścianę, nie przyjmuje do wiadomości, że  to ona – jej ukochana córka może być opętana. Nawet najlepsi specjaliści oraz w końcu Psychiatrzy nie wiedzą co dolega tej dziewczynce. Nie znajdują żadnych fizycznych przyczyn wciąż pogarszającego się stanu zdrowia. Stwierdzenie, które pada z ich ust wręcz dobija. Musi być naprawdę źle skoro sami lekarze wysyłają ją do egzorcysty, podsuwając stwierdzenie, że Regan jest opętana. Z pomocą przychodzi jej Ojciec Karras. Duchowny ten przeżywa kryzys egzystencjalny. Jego wiara podupada gdy ukochana matka umiera. Wini więc siebie, że nie potrafił jej pomóc, że nie zdołał znaleźć dla niej lepszego hospicjum. Jak ma przekazywać wiarę, służyć w Kościele, wspierać ludzi, gdy tak potraktował go Bóg? Wszystko się zmienia – może nie o 180 stopni ale o 90 tak – gdy wchodzi do domu Chris.  Widzi stłamszoną przez Demona Regan. Ciało 12 – latki co raz mniej przypomina człowieka. Jej twarz nabrała zarysów dzikiego zwierzęcia, a zęby oraz źrenice w oczu wydają się emanować zgnilizną, żółcią i zepsuciem. Kończyny i brzuch popuchły w taki sposób, że przypominają rozkładające się zwłoki lub ciało topielca.

Charakteryzacja ,wręcz nie do opisania. Obrzydliwość i skrajne zgorszenie, oraz włączenie odruchu pierwotnego lęku to jedne z wielu reakcji widza na wygląd, uwodzenie i kpinę Demona z Majestatu Boga. Ojciec Merrin w końcu przybywa. Czy jest ostatecznym ratunkiem dla Regan? Traktujmy go raczej jako natchnienia dla księdza Karrasa, gdyż zapytany przez wątpiącego w siebie duchownego : czy mają do czynienia z wieloma bytami, które posiadły dziecko, ten odpowiada, że to,,On” zawsze jest tylko jeden. ,,Egzorcysta” nie kończy się dobrze. Człowiek wygrał jedną bitwę, ale nie wojnę z czymś czego nawet najwięksi Uczeni nie są w stanie pojąć. Śmierć duchownych była aktem poświęcenia i wyrazem siły ludzkiej wiary.

Egzorcysta
fot. materiały prasowe

Ten jeden z najbardziej kontrowersyjnych filmów w dziejach, do którego na początku byłem sceptyczny przyzwyczajony do efektów specjalnych i ,,sztucznych” budujących napięcie klimatów –   mimo, że spod znaku ,,Warner Bros” to i tak swoją naturalnością oraz sposobem podejścia do zagadnienia nawiedzenia, dręczenia i w końcu opętania danej osoby, uznaję za najbardziej wstrząsający i porażający horror jaki w życiu oglądałem. ,,Egzorcysta” Wywołał u mnie  dziwny chłód, który czułem na długo po zakończeniu seansu. Ciężko mówić o oglądaniu takiego dzieła ponownie. Można przejrzeć tylko niektóre elementy, ujęcia z poza planu lub niektóre dodatki. Naprawdę ten film wywołuje skrajne odczucia i dosadnie paraliżuje, więc powinno się go obejrzeć tylko ten jeden, jedyny raz.

Źródło: zdjęcie główne: materiały prasowe
Recenzje Użytkowników wraz z wszystkimi użytymi w nich multimediami publikowane są w zgodzie z Regulaminem serwisu.
Przejdź do komentarzy (0)
Komentarze