Repertuar kin Nowość Program TV

 

 

 

Ocena recenzenta:
8/10

3 nie z tej ziemi: Opowieści z Arkadii: część 1 – recenzja

3 nie z tej ziemi: Opowieści z Arkadii to nowy serial animowany DreamWorks i Netflixa osadzony w tym samym świecie co Łowcy trolli. Co tym razem przygotował Guillermo del Toro?

3 nie z tej ziemi: Opowieści z Arkadii to druga odsłona trylogii Guillermo del Toro i Netflixa osadzonej w tytułowej Arkadii. Śledzimy losy trójki bohaterów, którzy uciekają z planety Akiridion-5, gdzie dochodzi do wojskowego przewrotu. Tak trafiają na Ziemię i decydują się ukrywać w Arkadii, by naprawić statek i wrócić do domu.

Arkadia staje się centrum najdziwniejszych wydarzeń na Ziemi. Zwłaszcza że fabuła serialu nie tylko osadzona jest w tym samym uniwersum co Łowcy trolli, to jeszcze w ciągu sezonu mamy wspólne przygody bohaterów. Obserwujemy kilka wydarzeń znanych z ostatniej części Łowców trolli z perspektywy sympatycznych kosmitów. Aż do kulminacji w finale, gdzie dochodzi do apokaliptycznych wydarzeń w Arkadii, w obronie której przypadkiem też stają Akiridionczycy. Takie crossovery mają miejsce aż kilkukrotnie w ciągu sezonu i doskonale spinają oba seriale. Szczególnie docenią to fani Łowców trolli, którzy zauważą znane im wydarzenia pokazywane z innej strony. Duży plus za sprawne i przemyślane łączenie historii.

Konwencja jest dość podobna. Mamy więc lekką przygodę dzieciaków, w której nie brak humoru. Ten w tym przypadku jest oparty głównie na różnicach kulturowych, bo Akiridionczycy nie znają obyczajów Ziemi, oraz na humorze sytuacyjnym. Są w tym dobre i naprawdę zabawne pomysły, które doskonale urozmaicają seans i powinny trafić do widza w każdym wieku. Uniwersalność tej produkcji to jedna z mocniejszych zalet, bo dzięki klimatowi, świetnym scenom akcji i budowania tematyki trafiającej do dorosłych jest to rzecz stanowiącą o doskonałej rozrywce na spokojny wieczór. A zarazem mamy młodych bohaterów, ich rozterki z przesłaniem trafiających do dzieciaków i dużo przygody. Działa to w zaskakującej dobrej równowadze i nie ma się wrażenia, że albo serial jest zbyt dziecinny, albo za straszny dla najmłodszych. Powiedziałbym, że nawet ciut lepiej to się sprawdza niż w Łowcach trolli, bo nie mamy tutaj zbyt dużo uroczych potworków, a przeciwnicy bohaterów budują raczej grozę i napięcie w odpowiednich dawkach, niż inne reakcje.

Wizualnie mamy podobny poziom. Jest ładnie, kolorowo, czasem efekciarsko (zwłaszcza przy scenach akcji) i z pomysłem. Wizja na Akiridion-5, ich kulturę, technologię i wygląd może się podobać, bo sprawia raczej intrygujące wrażenie pełne świeżości, niż odgrzewania czegoś ogranego i oczywistego. Wizualnie wszystko trzyma poziom. Problem klisz jest natomiast obecny pod względem fabularnym z całą ucieczką postaci z planety. Jednak bardziej wygląda to na świadomie wykorzystanie pewnych schematów, niż iście na łatwiznę jak w wielu innych produkcjach.

Przede wszystkim szybko polubimy bohaterów, których relacja jest dobrze rozwijana, emocjonalnie pogłębiana i przekonująca. Ich entuzjazm do ziemskich dziwności jest zaraźliwy. Kosmiczny piesek nie raz potrafi rozbawić, a ochroniarz w postaci Varvatosa Vexa jest tak dziwacznie uroczy w tym, jak podchodzi do bitki, że nie da się go nie lubić. Twórcy jednak nie zapominają, że w takich historiach ważne są emocje, a nie tylko lekka i prosta rozrywka. A tych nie brakuje, gdy przychodzi do kulminacyjnych wątków czy zaskakującego zwrotu akcji związanego z jedną z postaci. Dramaturgia się pojawia i końcówkę części pierwszej wznosi na wyższy poziom.

Dubbing mi się nie podobał. Czasem dialogi są dziwne, mało trafne i zmuszające do zadania pytania: w jakim świecie nastolatkowie tak rozmawiają? Przez to też sceny humorystyczne nie zawsze trafiają w punkt. Tyczy się też też doboru głosów, które są mało charakterystyczne, trochę puste pod względem emocji i bez iskry. Tak jak zawsze można chwalić polski dubbing w animacjach, tak tutaj jest on zaledwie poprawny. Bez wykorzystania potencjału i nadania mu większej klasy. W oryginale brzmi to lepiej i z większym pomysłem.

3 nie z tej ziemi: Opowieści z Arkadii to naprawdę przyjemna, efekciarska i zabawna rzecz. Wciąga tak bardzo, że seans mija jak z bicza strzelił. I chciałoby się więcej, bo ostatnie odcinki sugerują ciekawszy rozwój historii. Przyznam, że bardziej mi podobały się pomysły i forma przygody w tym serialu niż w Łowcach trolli. Ma to jakiś inny klimat, który nadaje temu większej uniwersalności.

Sprawdź, gdzie obejrzeć ten i inne seriale w VOD na stronie vod.naekranie.pl

Źródło: zdjęcie główne: materiały prasowe
 

 

3 nie z tej ziemi: Opowieści z Arkadii

Najlepsze z 24h

Piotr Piskozub
-

MCU – Kto mógłby zagrać X-Men…

Kto mógłby zagrać w MCU X-Men po Avengers: Endgame? Poznajcie najlepsze propozycje fanów.

Michał Kujawiński
Plotka
-

Avatar – czwarta i piąta część…

Avatar Jamesa Camerona doczeka się na pewno 2 i 3 odsłony, ale na razie nie…

Michał Kujawiński
Plotka
-

Nowi mutanci – kolejne opóźnienie? Film…

Premiera filmu Mroczna Phoenix nie jest zagrożona. Inaczej sprawa wygląda z inną produkcją studia Fox,…

Michał Kujawiński
-

Batman Przyszłości z Michaelem Keatonem zarobiłby…

Kevin Smith ponownie podjął temat filmu opartego o komiksy i serial animowany Batman Przyszłości. Stwierdził…

Michał Kujawiński
-

Leslie Jones ostro o kontynuacji Pogromców…

Pogromcy duchów powrócą. Widzieliśmy już pierwszy teaser i choć nie wiele jeszcze wiadomo o kontynuacji,…

Michał Kujawiński
-

Punisher – Jeph Loeb otwarty na…

Jeph Loeb odpowiedzialny za seriale Marvela zdradził, że bardzo liczy na 3. sezon Punishera. Decyzja…

Co o tym sądzisz?

To okno zamknie się automatycznie za 35 sek. [X]
To okno zamknie się automatycznie za 10 sek. [X]