Arrow: sezon 7, odcinek 17 - recenzja

W nowym odcinku Arrow w końcu poznaliśmy głównego antagonistę tego sezonu i muszę przyznać zapowiada się to całkiem dobrze. Oceniam.

Ocena recenzenta:
7/10

W nowym odcinku Arrow w końcu poznaliśmy głównego antagonistę tego sezonu i muszę przyznać zapowiada się to całkiem dobrze. Oceniam.

Norbert Zaskórski

Norbert Zaskórski

Tagi:  arrow 
UWAGA: TEKST ZAWIERA SPOILERY!

Oliver kontynuuje zacieśnianie swych relacji z Emiko, jednak wkrótce odkrywa, że jego siostra pracuje dla organizacji przestępczej znanej jako Dziewiąty Krąg, której członkiem jest poszukiwany przez A.R.G.U.S. Dante. Queen stara się ochronić Emiko przed całkowitym przejściem na mroczną stronę przestępczej działalności. Sprawy jednak przybierają bardzo zaskakujący obrót. W międzyczasie dzięki retrospekcjom poznajemy szkolenie Emiko, które doprowadziło ją do obecnej sytuacji.

Wspomniane przeze mnie retrospekcje były bardzo dobrym pomysłem twórców, aby w pełni ukazać charakter nowej antagonistki w historii Team Arrow, czyli Emiko. Dzięki połączeniu obecnego obrazu silnej, przebiegłej kobiety z jej przeszłością, naznaczoną chęcią przypodobania się ojcu dostaliśmy złoczyńcę kompletnego. W moim mniemaniu Emiko może dorównać (jeśli oczywiście scenarzyści nie zepsują jej wątku) czarnym charakterom z dwóch pierwszych sezonów, czyli Deathstroke'owi i Malcolmowi Merlynowi. Siostra Olivera sprawdza się póki co na każdej płaszczyźnie – rozumiemy jej motywację i nawet zaczynamy współczuć tej postaci, jest dwuznaczna moralnie, co przekłada się na jej złożony charakter i rozterki, a jej demoniczne oblicze nie przechodzi w skrajność i przerysowanie. Przede wszystkim to postać, która nie jest zła, bo jest zła i nie idzie za tym nic głębszego. Tutaj czuć, że ważniejsza od misternego, demonicznego planu jest toksyczna relacja Emiko z jej zmarłym ojcem i przybranym bratem. Do tego dochodzi fakt, że tak naprawdę to Dziewiąty krąg jest odpowiedzialny za katastrofę Queen's Gambit, przez co ten wątek zapowiada się naprawdę dobrze na dalszą część sezonu.

Sama relacja Emiko i Olivera wypada nieźle, chociaż bez niczego specjalnego. Nie ma w tej więzi jakiegoś fałszu, czuć szczerość intencji ze strony Queena i pewien dystans w wykonaniu jego siostry. Jednak między obydwojgiem nie ma jakiejś ekranowej chemii i tak naprawdę, gdy Emiko zdradziła swojego przybranego brata, nie było to coś zaskakującego i przejmującego, co mogłoby zszokować widza. Nie było tutaj tej emocjonalnej głębi, która pozwoliłaby kibicować więzi bohatera i antagonistki i liczyć na bardziej złożoną relację. Tutaj scenarzyści postawili na prostotę, jednak nie do końca taki zabieg sprawdził się w końcowym efekcie. Poza tym sama intryga, w której Emiko okazuje się zdrajczynią została przeprowadzona bardzo skrótowo, bez zbędnego napięcia, co finalnie przełożyło się na wspomniany przeze mnie brak zaskoczenia zwrotem akcji w wykonaniu antagonistki. Motywacja i plan, który zamierza wdrożyć Emiko jest ciekawy, jednak sposób przeprowadzenia wątku ze zdradą już nie wyszedł na dobre produkcji.

Zdecydowanie lepiej prezentowała się relacja Emiko z Dante, jej mentorem i jak się okazało, współpracownikiem. Tutaj czuć ten mocny charakter więzi mistrz-uczennica, który przerodził się w dziwną, ojcowską troskę Dantego wobec młodej Queen. Dobrze, że twórcy postanowili uzupełnić tę konkretną relację o retrospekcje, ponieważ te ubogaciły cały charakter zależności między dwojgiem antagonistów serialu. Emiko jest ciekawym, złożonym czarnym charakterem, ale Dante stanowi jej bardzo dobre, mroczne uzupełnienie, wręcz można powiedzieć, że wyzwala w niej tę ciemną stronę. Ta symbioza świetnie zadziałała w tym epizodzie. Nieźle zapowiada się również wątek z projektem Felicity, Archer, który poznaliśmy już w poprzednim odcinku. Zapewne tutaj twórcy będą próbowali zbudować kolejny pomost między teraźniejszym wątkiem a aspektem fabularnym dziejącym się w przyszłości. Z Mią się udało, zobaczymy jak wyjdzie motyw sztucznej inteligencji, ale posiada on wszelkie cechy, aby być czymś interesującym i wciągającym. Zobaczymy, mam nadzieję, że scenarzyści nie pogrzebią potencjału tego wątku.

Nowy odcinek Arrow dał nam antagonistkę sezonu, która zapowiada się naprawdę bardzo dobrze. Dostaliśmy również kilka ciekawie rozwiniętych wątków, jednak zdarzyły się również słabsze momenty, głównie jeśli chodzi o rozwój relacji Emiko i Olivera. Jednak koniec końców ten odcinek stanowi dobrą rozrywkę i jest kolejnym zwiastunem poprawy poziomu produkcji The CW.

Źródło: zdjęcie główne: Jack Rowand/The CW

Arrow

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV