B.B.P.O: Piekło na Ziemi. Tom 3 - recenzja komiksu

Inwazja drapieżnych, rozjuszonych bestii o gargantuicznych rozmiarach na Ziemię. Globalna katastrofa i masowa eksterminacja rasy ludzkiej. Ogólna histeria, degrengolada moralna i zezwierzęcenie ofiar nierównej wojny z iście piekielnym pomiotem. Grupa śmiałków konfrontująca się z olbrzymimi demonami. Tak w telegraficznym skrócie przedstawia się fabuła trzeciego opasłego tomu kapitalnej serii Piekło na Ziemi spod szyldu BBPO Mike’a Mignoli i Johna Arcudiego.

Ocena recenzenta:
9/10

Inwazja drapieżnych, rozjuszonych bestii o gargantuicznych rozmiarach na Ziemię. Globalna katastrofa i masowa eksterminacja rasy ludzkiej. Ogólna histeria, degrengolada moralna i zezwierzęcenie ofiar nierównej wojny z iście piekielnym pomiotem. Grupa śmiałków konfrontująca się z olbrzymimi demonami. Tak w telegraficznym skrócie przedstawia się fabuła trzeciego opasłego tomu kapitalnej serii Piekło na Ziemi spod szyldu BBPO Mike’a Mignoli i Johna Arcudiego.

Mirosław Skrzydło
Mirosław Skrzydło

W poprzednim tomie byliśmy świadkami dramatycznych wydarzeń, które rozgrywały się na całym świecie. Agenci Biura Badań Paranormalnych, na czele z doktorem Johannem Krausem i niestrudzoną Kate Corrigan, starają się opanować permanentny chaos i ogólne zniszczenie, będące dziełem potężnych kreatur. Nie ułatwiają im tego znaczne braki kadrowe, zwłaszcza biorąc pod uwagę odejście istot o nadnaturalnych zdolnościach. W końcu Hellboy od lat nie daje oznak życia, Liz Sherman zniknęła, a Abe Sapiens został poważnie postrzelony w debiutanckim tomie owej serii. Do tego BBPO straciło nowego charyzmatycznego przywódcę, kapitana Bena Daimio, a śmierć poniósł także homunkulus Roger. Na szczęście pojawiły się nowe postaci, które wkrótce odegrają kolosalną rolę w bitwie z demonicznymi kreaturami. Należą do nich: młoda buntowniczka Fenix, ożywiona mumia Panya, rosyjski szef Służb Nauk Specjalnych, Josif Niczajko oraz niezwykle skuteczny agent Howards. Zaskakujące pochodzenie Howardsa poznaliśmy w drugim woluminie z rzeczonego cyklu, w którym mogliśmy przeczytać kilka równie apetycznych nowel spod znaku grozy i czystej makabry.

Recenzowany komiks jest bardziej widowiskowy i spektakularny od wcześniejszych odsłon Piekła na Ziemi. Znajdziemy tu także kameralne opowieści, podkreślające tragiczną sytuację, w jakiej znaleźli się bohaterowie popularnego runu. Wystarczy przywołać otwierającą tom historię Pustkowie, aby stwierdzić, że Mike Mignola i John Arcudi to jedni z najlepszych współczesnych twórców komiksu grozy. W tej ponurej opowieści podróżujemy z grupą agentów przez zniszczone, opuszczone amerykańskie metropolie. Towarzyszy nam niepowtarzalna atmosfera strachu, paniki i beznadziejności. Mamy tu motywy zaczerpnięte z kultowych tytułów, formatu Droga Cormaca McCarthy’ego. Zresztą w Pustkowiu pojawia się młody chłopak i jego rodzice, a wątek ten trzyma za serce dosłownie do samego, wielce wymownego finału.

Główna oś tabularna koncentruje się na ostatecznym starciu agencji z diaboliczną organizacją Zinco, dawnymi sprzymierzeńcami Rasputina oraz masą bestii na zdewastowanych ulicach Nowego Jorku. Na szczęście do BBPO powraca odmieniona Liz, która postara się użyć całej swej mocy kontrolowania ognia, aby zniszczyć demony i odradzającego się potężnego demona Czarnego Płomienia. W walce z oddziałami szatana wspomogą ją najlepsi agenci BBPO i rosyjskich Służb Nauk Specjalnych. Prym wiedzie agent Howards, który pod wpływem szału jest wojownikiem niemal nie do zatrzymania. Zaskakuje ofiarność enigmatycznego Niczajki oraz Fenix, która bardzo zmieniła się podczas dramatycznej wędrówki po zrujnowanych Stanach Zjednoczonych.

Ilustracje w rzeczonym tomie pozostają na wysokim poziomie. W końcu mamy do czynienia z doświadczonymi artystami głównego nurtu, których rysunki od lat cieszą oko. Klimatyczną opowieść Pustkowie naszkicował Laurence Campbell (seria Punisher MAX), a jego mroczne rysunki nadają owej historii właściwego ponurego tonu. Świetnie wypadają wyjątkowo ekspresyjne plansze Jamesa Harrena – niemal karykaturalny wygląd niektórych postaci oraz świeże spojrzenie na bestie to najmocniejsze atuty owego artysty. Pozostałe nowele zostały narysowane przez dobrze znanych w naszym kraju ilustratorów – Petera Snejbjerga (Świetlista brygada) i Tylera Crooka (Hrabstwo Harrow), a ich prace także prezentują się bardzo okazale. Ponownie wielkie ukłony dla Dave’a Stewarta za nienaganny dobór kolorów oraz oryginalne okładki autorstwa znanego z serii Amerykański wampir, Rafaela Albuquerque.

Trzeci tom Piekła na Ziemi prezentuje się bez zarzutów. Zajmująca lektura na długie zimowe wieczory, pełna grozy, niepokoju, czystej akcji i pełnokrwistych bohaterów. Na szczęście przed nami jeszcze dwa opasłe woluminy tejże wciągającej opowieści. Będzie nadal klimatycznie i przerażająco.  

Źródło: fot. Egmont

B.B.P.O: Piekło na Ziemi #03

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV