Repertuar kin Nowość Program TV
Ocena recenzenta:
8/10

Call of Duty: Black Ops 4 – recenzja gry

Nowy rok, nowe Call of Duty. Tym razem rzeczywiście dużo się zmieniło, zaś twórcy chcą wprowadzić serię na nowe tory. Czy im się to uda?

Powiedzieć, że Call of Duty: Black Ops 4 sporo zmienia w swojej formule, to tak, jak nie powiedzieć nic. Czy wyszło to na dobre, czy na złe? To już jest sprawa bardzo osobista, a odpowiedź na to pytanie zależy przede wszystkim od tego, czy uznamy, że wywalenie trybu fabularnego na rzecz popularnego i wszechobecnego Battle Royale to decyzja dobra czy zła. Istnieją wszak ludzie grający w Call of Duty dla fabuły, zaś tę seria Black Ops miała całkiem niezłą.

Ocena końcowa

8/10

Blackout

8/10

Multiplayer

8/10

Oprawa

8/10

Zamiast tego dostajemy Sztab, w którym poznajemy krótkie (łącznie około godziny przerywników) historie naszych Specjalistów, którymi przyjdzie nam później grać, jak również mamy możliwość zapoznać się z ich unikalnymi umiejętnościami, a także podstawowymi trybami gry. Same w sobie przerywniki są może i ładnie zrobione, nie przeczę, natomiast brak im spójności, głębi i sensu, nawet gdy są połączone w całość. Nauka umiejętności naszych bohaterów jest całkiem przydatna, nawet jeśli ktoś grał w poprzednią część, z której wzięto ponad połowę postaci, natomiast walka z botami? Po prostu nie rozmawiajmy o tym. O ile jeszcze w deathmatchu drużynowym jakoś to ujdzie, o tyle w trybach posiadających cel inny niż zabijanie… Po prostu nie.

Call of Duty: Black Ops 4
fot. Activision

Najważniejszą nowością jest oczywiście tryb Blackout, czyli odpowiedź Activision na trend Battle Royale. Co to takiego? W skrócie, duża liczba graczy (w tym wypadku 88) zostaje zrzucona na dużą mapę, gdzie muszą odnaleźć wyposażenie i walczyć o przetrwanie na zmniejszającym się stale polu walki. Z jednej strony uczciwie przyznaję, że to póki co najlepiej zrobione BR, w jakie miałem okazję zagrać, a doświadczenie mam zarówno z PlayerUnknown’s BattlegroundsFortnite: Battle Royale, jak i kilkoma innymi, w tym niedostępnym jeszcze niestety w Europie, jakże znakomitym Ring of Elysium. Jednak i tutaj nie wyzbyto się pewnych problemów. Przede wszystkim grafika i dźwięk. Nie uświadczymy tutaj pełnych 60 klatek, jak w przypadku innych trybów, co ma spory wpływ na płynność i odczucia z rozgrywki, choć tylko przy większych starciach. Kolejna sprawa to dźwięk. O ile jeszcze kierunek, z którego dochodzi sygnał dźwiękowy, jest jeszcze łatwo określić, zwłaszcza przy dobrym zestawie słuchawkowym, o tyle odległość to już jakaś masakra. Zwłaszcza odgłosy kroków, które rozchodzą się bardzo, ale to bardzo nierówno i ciężko stwierdzić, jak daleko od nas jest przeciwnik. W grze, w której dźwięk stanowi jedno z głównych źródeł informacji o położeniu przeciwnika, jest to, lekko mówiąc, frustrujące.

Jednak te wszystkie negatywne cechy bledną przy całej masie pozytywów, jaką może pochwalić się Blackout. Mapa jest duża, zawiera w sobie kilka lokacji znanych nam z serii Black Ops, które wplecione zostały w jej teren po mistrzowsku i wypadły wyjątkowo naturalnie. Jest kilka różnic między mechaniką zwykłych trybów sieciowych a Blackoutem, takich jak liczba dodatków do broni, leczenie się, opad kuli (na mapach w zwykłej grze nigdy nie miał on właściwie znaczenia, są po prostu za małe) no i oczywiście pojazdy. Najlepiej podróżowało mi się śmigłowcami, choć quady i ciężarówki wypadały równie dobrze.

Blackout

8/10

Call of Duty: Black Ops 4
fot. Activision

Bardzo dobrze wypadają również klasyczne tryby rozgrywki, choć i tu nie obyło się bez zmian. Przede wszystkim zamiast 100 punktów życia mamy teraz 150 +, dodatkowe 50, które możemy uzyskać z umiejętności jednego ze Specjalistów oraz opcjonalny pancerz. To, wraz z mocno przebudowanym systemem broni (miejscami wprowadzono dodatki dwupoziomowe, dające po odblokowaniu jeszcze większe bonusy) oraz innymi umiejętnościami Specjalistów daje nam zupełnie nowy balans i tempro rozgrywki. Jest nieco wolniej, bardziej taktycznie, wciąż jednak piekielnie dynamicznie i miodnie. Zwłaszcza kiedy zaczniemy na poważnie bawić się kombinacjami broni i umiejętności postaci, a jak do tego mamy zgrany oddział, który wzajemnie się uzupełnia? Nigdy już nie zechcemy sięgnąć po poprzednie odsłony Black Ops. Zwłaszcza że prócz nowych map, wraca również masa starych i dobrych, które przez lata zdobyły sobie zasłużone miejsce w sercach graczy.

Na sam koniec pozostaje jeszcze tryb Zombie, który powraca w glorii i chwale, zabierając nas do rzymskiego Koloseum, na pokład Titanica i do Alcatraz. Każda z lokacji jest unikatowa i wygląda po prostu pięknie. Gra się tu całkiem przyjemnie, ni mniej, ni dużo więcej, przynajmniej w podstawowy tryb, bowiem dochodzi jeszcze nowość w postaci Szturmu, gdzie broń mamy za darmo, zaś naszym celem jest dotrzeć do określonego miejsca i wytrzymać tam najazd zombiaków, zdobywając przy tym jak najwięcej punktów. Jak nietrudno się domyśleć, łatwe to nie jest, ale za to bardzo przyjemne, zwłaszcza jeśli mamy z kim grać.

Multiplayer

8/10

Oprawa audiowizualna gry wypada, jak zawsze, po prostu dobrze. Znów postawiono na płynność ponad wizualne fajerwerki, choć Blackout udowadnia, że silnik gry – zarówno pod względem grafiki, jak dźwięku – wymaga już nieco odkurzenia, nadal jednak bez szczególnych wad i zgrzytów.

Oprawa

8/10

Nie da się ukryć, że to najbardziej nowatorski Call of Duty od lat, jednak wyszło to grze na dobre jest sprawą dyskusyjną. Ja nadal nie do końca kupuję wyjaśnienie, że porzucono fabułę, by skupić się na Blackout. Z drugiej strony jednak lepiej dostać jeden dopracowany tryb, niż zrobić więcej na odwal się.

Plusy:
+ bardziej taktyczna rozgrywka,
+ balans broni i wyposażenia,
+ specjaliści
+ tryb Szturm w Zomnie,
+ Blackout jest świetny ale…

Minusy:
– …ma spadki FPS, a dźwięk w nim kuleje.
– dodano go kosztem trybu fabularnego.

Źródło: fot. Activision

Najlepsze z 24h

Adam Siennica
spoilery
-

The Walking Dead: sezon 9, odcinek…

The Walking Dead po raz kolejny szokuje. 15. odcinek 9. sezonu to wydarzenia emocjonujące, ciekawe…

Ocena recenzenta:
9
Piotr Piskozub
-

Avengers: Koniec gry – Thanos bał…

W sieci pojawiła się związana z filmem Avengers: Koniec gry teoria, według której Thanos wysłał…

Adam Siennica
-

Spider-Man: Daleko od domu – plakaty…

Zgodnie z zapowiedziami Tom Holland opublikował nowe materiały promujące film Spider-Man: Daleko do domu. Trzy…

Piotr Piskozub
-

Avengers: Koniec gry wyjawi, dlaczego Kapitan…

Szef Marvel Studios, Kevin Feige, wyjawił, że Avengers: Koniec gry wyjawi, gdzie przez ostatnich kilkanaście…

Adam Siennica
-

Szybcy i wściekli: Hobbs i Shaw…

Szybcy i wściekli: Hobbs i Shaw to pierwszy oficjalny spin-off serii Szybcy i wściekli. Premiera…

Piotr Piskozub
-

Morbius – są tu fani Kravena…

Na planie filmu Morbius dostrzeżono easter egg, który jednoznacznie nawiązuje do jednego z ikonicznych wrogów…

Co o tym sądzisz?

Z dniem 31.04.2019 dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.