Repertuar kin Nowość Program TV
 

Advertisement " "

 

Advertisement
 

Ocena recenzenta:
5/10

Czerwony pająk: Krótki film o (nie)zabijaniu – recenzja

Polska kinematografia nie ma długiej tradycji tworzenia thrillerów, jeśli w ogóle ona istnieje. Trudno bowiem znaleźć choć jeden tytuł, który wpisywałby się bez zastrzeżeń w ten gatunek – możemy ewentualnie zaliczyć Ziarno prawdy Borysa Lankosza, które jest raczej karykaturą niż odegraniem pewnych schematów. Na tym jałowym gruncie powstaje więc coś zupełnie przewrotnego, (nie)thriller z (nie)bohaterami i o (nie)zabijaniu – Czerwony pająk Marcina Koszałki.

Film oparty jest o książkę Marty Szreder pt. Lolo, która łączy w sobie prawdziwą historię Wampira z Krakowa oraz miejską legendę o tzw. Czerwonym pająku. Lolo, a konkretniej Karol Kot, skazany został w 1968 na karę śmierci za zabójstwo dwóch kobiet. Czerwony pająk, czyli Lucjan Staniak, przyznał się aż do 20 morderstw… problem jednak w tym, że nigdy nie istniał, a został jedynie wykreowany jako historyjka opowiadana między znajomymi. Koszałka, idąc za Szreder, miesza te dwie historie i tworzy opowieść nie tyle o morderstwie, co o fascynacji tym aktem.

Ponury, skąpany w śniegu Kraków, pełen błotnistych uliczek i podrapanych, sypiących się murów jest idealnym miejscem na rozegranie całej intrygi. Przestrzeń u Koszałki najlepiej odgrywa to, że w mieście dzieją się okrutne rzeczy – ciemne blokowiska, rzeźnia, piwnice są świadkami cichej fascynacji Karola Kremera (Filip Pławiak) weterynarzem (Adam Woronowicz), którego podejrzewa o serię morderstw popełnionych w ostatnim czasie. Bardzo szybko jednak relacja ich zamienia się we współpracę, naukę, czerpanie inspiracji, zaś w pewnym momencie pragnienie przekroczenia granic staje się ogromne, a krwawe pragnienia spotkają się z murem zasad etycznych.

Także i swoich ograniczeń był Koszałka świadomy i świadomie je przekraczał wbrew gatunkowym zasadom. Budowanie napięcia poprzez muzykę, suspens i nagromadzenie wydarzeń reżyser porzuca na rzecz kontemplacyjnej wręcz analizy tego, co w głowie głównego bohatera siedzi. To jednak na tyle krótka droga, że bardzo trudno jest wniknąć pod czaszkę Kramera – nim zrozumiemy jedną nieracjonalną decyzję, nastąpi już następna, niosąca za sobą lawinę kolejnych konsekwencji. Koszałka w duchu kłania się Kieślowskiemu, psychologizując swój film do granic możliwości – i tak jak reżyserowi Krótkiego filmu o zabijaniu, tak twórcy Czerwonego pająka też się to nie udaje.

Oba filmy, zarówno Kieślowskiego, jak i jego spadkobiercy, w swoim wydźwięku są miałkie emocjonalnie i – co ciekawsze – Koszałka sam pozbawia się naboi, którymi mógłby strzelać. Elipsami i brakiem muzyki odejmuje swojemu dziełu potrzebnej dramaturgii. Oszczędną grą aktorską i interakcjami między bohaterami ograniczonymi do minimum spłaszcza jeszcze bardziej portret postaci. Reżyser zapewne cel swój osiągnął – stworzył mur, przez który bez wzruszeń oglądamy kolejne okrucieństwa, podobnie jak nasi bohaterowie z zimną krwią „zabijają” swoje ofiary, i przez który nie sposób poznać głównego bohatera. Miałoby to może ciekawszy wydźwięk, gdyby Czerwony pająk zakończył się odrobinę wcześniej, tymczasem zaatakowani jesteśmy jeszcze symbolicznym epilogiem burzącym niejako przekaz całego filmu – fascynacja aktem morderstwa ustępuje fascynacji samymi mordercami, a próba zrozumienia głównego bohatera zastąpiona jest wariacją na temat „niektórzy żyli dłużej i szczęśliwiej”.

Debiut Marcina Koszałki jest z pewnością takim filmem, jaki sobie reżyser zaplanował – wymykającym się na każdym kroku gatunkowym schematom, z intensywnymi, mrocznymi zdjęciami i masą niedopowiedzeń. Jednak widz zapamięta nie te przeskoki fabularne, często angażujące w trakcie seansu, lecz brak satysfakcji po wyjściu z kina. Twórcom może i należą się gratulacje za odwagę, jednak dobre chęci nie zawsze wystarczą, by opowiedzieć coś ciekawego.

 

 

Czerwony pająk

Najlepsze z 24h

Michalina Reda
-

Harry Potter – aktorzy kiedyś i…

Harry Potter to doskonale znana seria filmowa na podstawie powieści J.K. Rowling. Od premiery pierwszego…

Piotr Piskozub
-

Punisher – odchodzący wojownik Netfliksa. Tych…

Punisher już niedługo może zniknąć z platformy Netflix. To dobra okazja, by przedstawić Wam ciekawostki…

Paweł Krzystyniak
-

Zwiastuny do obejrzenia w ten weekend…

Przegapiliście nowe zwiastuny w tym tygodniu? Nic straconego. Specjalnie dla was zbieramy w jednym miejscu…

Michał Kujawiński
-

Władca Pierścieni – kiedy będzie toczyć…

Na Twitterze w momencie ogłoszenia powstania serialu Władca Pierścieni, Amazon uruchomił profil The Lord of…

Michał Kujawiński
-

Kapitan Marvel – nowy wyjątkowy plakat…

Do sieci trafił kolejny plakat promujący film Kapitan Marvel. Tym razem jest to bardziej artystyczne…

Michał Kujawiński
-

Gotham – Bruce Wayne z prototypem…

Fox opublikował nowy zwiastun kolejnego odcinka serialu Gotham, który zdaje się potwierdzać, że Jeremiah Valeska…

Co o tym sądzisz?

Z dniem 31.03.2019 dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.

To okno zamknie się automatycznie za 35 sek. [X]
 

To okno zamknie się automatycznie za 10 sek. [X]