Doktor Strange. Tom 1 - recenzja komiksu

Gdy myślałem, że w komiksie superbohaterskim nic nie jest w stanie mnie już zaskoczyć, na polski rynek, dzięki wydawnictwu Egmont, wyszedł pierwszy tom o przygodach Doktora Strange, pisanych przez Jasona Aarona. Dlaczego ta opowieść jest tak zaskakująca? Dowiecie się tego, czytając dalej!

Ocena recenzenta:
9/10

Gdy myślałem, że w komiksie superbohaterskim nic nie jest w stanie mnie już zaskoczyć, na polski rynek, dzięki wydawnictwu Egmont, wyszedł pierwszy tom o przygodach Doktora Strange, pisanych przez Jasona Aarona. Dlaczego ta opowieść jest tak zaskakująca? Dowiecie się tego, czytając dalej!

Przygody Doktora Strange'a wielokrotnie zderzały się z psychodeliczną abstrakcją, mistycznymi, pokręconymi scenariuszami czy bardziej poważnymi opowieściami z drobną nutą magii. Jason Aaron postanowił połączyć wszystkie wyżej wymienione cechy w jedną, wielką narrację, dzięki której główny antagonista zyska swój renesans, jednocześnie nawiązując do klasyki gatunku. W rękach mniej doświadczonego pisarza zapewne wszystko byłoby popkulturową papką, ale na szczęście Aaron to ekspert, odpowiedzialny m.in. za znakomitą Potężną Thor. Grzmiącą Krew, którą udowodnił, że jak mało kto zna się na pisaniu epickich narracji superbohaterskich.

            Równie dobrze sprawdza się Chris Bachalo, który świetnie dotrzymuje tempa tej wybuchowej fantazji scenarzysty, momentami ją przebijając, na rzecz genialnych kadrów, pozwalających nam na całkowite zanurzenie w estetyce mnogiego od potworów, niewidocznych dla zwykłych śmiertelników, miasta. Bachalo doskonale rozumie również koncepcję, polegającą na wciskanie czytelnika w sytuacje, które ten nie do końca może w pełni zrozumieć, ale ma się nimi zachwycić.

            Historia pędzi do przodu, a pomimo 300 stron, pełnych dialogów i szczegółów, które warto zauważać, nie mogłem się oderwać. Miałem przyjemność niedawno recenzować Grzmiącą Krew, na której kontynuację jestem bardzo entuzjastycznie nastawiony i równie dobrze wyglądają moje oczekiwania względem drugiego tomu przygód Doktora Strange'a. Zastanawiam się, czy jest to kwestia mojej sympatii do tych postaci, czy może Jason Aaron jest po prostu współczesnym mistrzem swojego gatunku. Zdecydowanie zostałbym przy drugiej opcji, patrząc po reakcjach innych na serwowane przez niego opowiadania.

           Doktor Strange to rewelacyjna, rzemieślniczo skomponowana, wciągająca i epicka historia, która jest niezwykle zaaranżowana przez duet Aaron/Bachalo. Mam nadzieję, że tempo kolejnych części zostanie utrzymane, a wtedy będę w pełni usatysfakcjonowany.

Doktor Strange. Tom 1

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV