Repertuar kin Nowość Program TV
Ocena recenzenta:
5/10

Happy Together: sezon 1, odcinek 1 – recenzja

Happy Together to lekka i absurdalna komedyjka o parze Afroamerykanów, którzy przez zbieg okoliczności przygarniają do domu gwiazdę muzyki pop. Potencjał wielki, ale pilot przeciętny.

Happy Together oparty jest na dość absurdalnym pomyśle, którego wiarygodność w pilocie nie została w ogóle usprawiedliwiona. W tym szaleństwie jednak jest metoda, bo choć nie ma tu ani jednego przekonującego argumentu, dlaczego gwiazda z okładek będzie mieszkać z kompletnie obcymi ludźmi, to wszystko okryte jest urokiem. Wyjaśnienie sytuacji natomiast jest po prostu naciągane i wpływa raczej na negatywne spojrzenie na fundament tej komedii. Nie pozwala od razu kupić przekazu. Jednak po jakimś czasie to właśnie ta dziwność serialu staje się jego atutem, bo widać w pilocie wiele obiecujących motywów, które pod względem humorystycznym mają szansę na rozwój. Coś z tego może być.

Pierwszy odcinek ma trochę nietrafionych gagów opartych na próbach bohaterów, którzy chcą pokazać jacy są młodzieżowi i fajni. Chociaż są dorosłymi ludźmi po trzydziestce, różnica wiekowa i społeczna staje się punktem wyjścia do zabawnych sytuacji. Problem w tym, że dużo takich prób w tym odcinku jest po prostu nietrafionych. Zwłaszcza ze strony Damona Wayansa Jr, który świadomie robi z siebie głupca, ale stawianie tego w kontraście z reakcją drugiej strony, nie jest tak śmieszne, jakby twórcy chcieli. Interakcja pomiędzy rozrywkową gwiazdą pop, a trochę nudną parą jest tym, co daje jakieś komediowe sytuacje. Nie zawsze dobrze działające, ale już widać, że tutaj są obiecujące próby, które w kolejnych odcinkach mogą procentować. Rozwój tej relacji może być mocną podstawą Happy Together.

Tak, jak trzy główne postacie mają w sobie coś obiecującego, tak drugoplanowi bohaterowie pozostawiają wiele do życzenia. Z jednej strony mamy parodię hollywoodzkiej celebrytki (trafne, zabawne), z drugiej strony mamy rodziców Jake’a (pijąca para emerytowanych lekarzy i fanów muzyki pop), którzy nie bawią, irytują i wydają się zbyteczni. Czuć, że twórcy chcieli pokazać wpływ show-biznesu na młodą osobę i to, jak może ona być nieszczęśliwa przez życie pod publikę, ale na razie to nie wychodzi. Zbyt dużo kiepskich decyzji i nieciekawych zabiegów, które nie tworzą oczekiwanej całości. A postacie drugoplanowe są częścią tego problemu.

Znasz ten serial?

Oceń, jak Ci się podobał:

0,0

Happy Together na razie wydaje się przeciętnym serialem komediowym z paroma zabawnymi sytuacjami i wieloma scenami wywołującymi odwrotny efekt od zamierzonego. Dostrzec jednak można przesłanki, że drzemie w tym potencjał na rozwój. Na razie jest tak sobie, ale zdecydowanie może być lepiej.

Źródło: zdjęcie główne: materiały prasowe
 

 

Happy Together

Najlepsze z 24h

Piotr Piskozub
-

Avengers 4 to koniec Kapitana Ameryki…

Chris Evans poruszył kilka wątków związanych z filmem Avengers 4, w tym ten, czy produkcja…

Piotr Piskozub
-

Ant-Man – wielka frajda na planie…

W sieci pojawiła się galeria zakulisowych zdjęć z filmów Ant-Man i Ant-Man i Osa.

Michał Czubak
-

Bronie z przeszłością, czyli arsenał w…

Gra zaoferuje ponad 50 różnych rodzajów broni z epoki. Od podręcznych rewolwerów, po strzelby czy…

Piotr Piskozub
-

Tom Hiddleston na plakacie dorysował Lokiego.…

Ekranowy Loki z MCU, Tom Hiddleston, w humorystyczny sposób dorysował Lokiego na plakacie jednego z…

Adam Siennica
-

Zimna wojna – Lars Ulrich z…

Zimna wojna nadal porywa serca różnych widzów na zachodzie. Kolejnym jest Lars Urlich, którego doskonale…

Adam Siennica
-

The Mandalorian – zdjęcie pokazuje broń…

The Mandalorian to pierwszy aktorski serial osadzony w świecie Gwiezdnych Wojen. Jon Favreau, twórca tej…

Co o tym sądzisz?