Repertuar kin Nowość Program TV

 

Advertisement " "  

Advertisement
 

Ocena recenzenta:
4/10

Jak rozmawiać z dziewczynami na prywatkach – recenzja filmu

Adaptacja prozy Neila Gaimana to film zupełnie zwariowany na każdej płaszczyźnie. Niestety zdaje się, że mamy tu do czynienia z przerostem formy nad treścią, a mimo atrakcji wizualnych seans nie jest tak naprawdę angażujący.

Akcja filmu Jak rozmawiać z dziewczynami na prywatkach rozgrywa się w Londynie w 1977 roku, gdy na ulicach kwitnie punkowa kontrkultura a młodzież urządza kolejne akcje mające prezentować ich bunt. Głównym bohaterem jest Enn, młody chłopak, który podczas kolejnego wypadu z kolegami przypadkowo trafia na dziwną imprezę. Tam poznaje piękną Zan, która – podobnie jak wszyscy zgromadzeni w budynku – jest kosmitką. Przez kolejne półtorej godziny śledzimy tę dwójkę i dajemy się wciągnąć w dziwaczną historię, zapowiadaną jako połączenie komedii romantycznej i sci-fi. Może i trochę romansu się tu znajdzie, zamiast sci-fi jest raczej psychodelia, a komedii w tym niestety ani grama (no chyba, że ktoś lubi wyuzdany humor dotyczący wymiocin i seksu).

Film w każdym swoim wymiarze dotyczy punku, buntu, młodości i wszystkiego, co jest związane z tymi tematami. Tak naprawdę trudno przyrównać go do czegokolwiek innego i jak się zdaje, to właśnie oryginalność miała być jego najmocniejszą stroną. Już na etapie promocji, gdy słychać było o historii miłosnej między punkrockowcem a kosmitką, można było założyć, że będzie to rzecz raczej abstrakcyjna – i rzeczywiście, tutaj niewiele wątków spaja się we wspólną całość, jednak do mnie raczej to nie przemawia. Jedynym (w miarę) wiarygodnym wątkiem jest tu zauroczenie, jakie łączy głównych bohaterów oraz roztargnienie Zen, która dopiero uczy się stąpania po naszej Ziemi – ta dwójka wygląda razem uroczo, a ich kolejne ulotne chwile należą do przekonujących. Nie mogę tego powiedzieć o innych bohaterach – z tłumu kosmitów nie wyróżnia się zupełnie nikt, choć wielokrotnie próbuje nam się zaprezentować poszczególne sylwetki liderów. Tak naprawdę tu do końca nie wiadomo kto jest kim ani kto się jak nazywa, co może i pasuje do chaotycznej formy filmu, ale raczej nie wpływa dobrze na jego zrozumienie. Podobnie dwaj koledzy głównego bohatera – znamy ich na tyle, na ile pokażą się na ekranie. Jako że zwykle są to sceny zabaw erotycznych czy hipnozy w tańcu, także i o nich trudno powiedzieć cokolwiek więcej poza tym, że są gdzieś w tle.

Produkcja w wielu miejscach cierpi na nudę. Często towarzyszyło mi poczucie, że luki w fabule twórcy na siłę starali się zapełnić coraz bardziej atrakcyjnymi wizualizacjami, w których bohaterowie po części są na jawie, a po części w kosmicznej krainie marzeń. Obserwujemy gwiezdny pył, planety, konstelacje, poświaty, niepokojące animacje… Ale wciąż niewiele z tego wynika i nie traktowałabym tego inaczej niż zapychacza czasu. To samo można powiedzieć o scenach „punkowych” (to słowo powtarza się w filmie jak mantrę i jeśli coś zostało mi po tym seansie w głowie to właśnie ono) – gdy bohaterowie tańczą, śpiewają i krzyczą do mikrofonów, porywając tłum, po jakimś czasie popadam w znudzenie. Minuty mijają, a impreza dalej trwa, nie posuwając akcji do przodu. Po którejś takiej sekwencji z kolei tracę zainteresowanie.

Mimo dynamicznych scen z wizualizacjami, film jest raczej powolny i spokojny. Gdy dotykamy ziemskich wątków i gdy śledzimy Zen i Enna w ich codzienności (jedynej płaszczyźnie, gdzie historia rzeczywiście zdaje się mieć ręce i nogi), momentami robi się nawet nostalgicznie i wówczas film naprawdę przypomina produkcję miłosną. Są to jednak tylko wybrane momenty, w dodatku średnio wkomponowane w większą całość – zaraz potem przenosimy się w ujęcia z chaotycznej biegnącej kamery i zostajemy wrzuceni w kakofonię dźwięków, wrzasków koncertowych, pisków, jakie wydają z siebie kosmici ubrani w lateks, w związku z czym trudno skleić to w jedność. Film na pewno nie jest dla wszystkich – nie mówi się tu wiele, za to znaczną część zajmuje symbolika i efekty specjalne. Mnie niestety to nie przekonuje.

Być może znajdą się jacyś miłośnicy swobody twórczej i abstrakcji, którzy kupią ten imponujący wizualnie produkt, ale ja nie zaliczam się do tego grona. Plusy za sam ciekawy pomysł, grę dwójki głównych aktorów i dobrze zrealizowane (acz za częste) efekty specjalne. Minusy – brak wciągającej historii, monotonia i tak naprawdę zero jakichkolwiek emocji.

Źródło: zdjęcie główne: materiały prasowe
 

 

Jak rozmawiać z dziewczynami na prywatkach

Najlepsze z 24h

Adam Siennica
-

Avengers: Koniec gry – grafiki superbohaterów…

Do sieci trafiły nowe grafiki postaci z filmu Avengers: Koniec gry. Zobaczymy je na materiałach…

Adam Siennica
Plotka
-

Gotham – tak będzie wyglądać Joker?…

Gotham nie tylko pokaże Batmana w ostatnich odcinkach serialu, ale także w pełni ukształtowanego Jokera.…

Adam Siennica
-

Bumblebee to reboot? Hasbro potwierdza

Bumblebee miał bardzo luźny związek z filmami serii Transformers. Pomimo tego producenci zapewniają, że to…

Adam Siennica
-

Szybcy i wściekli: Hobbs i Shaw…

Dwayne Johnson opublikował zdjęcia z ostatniego dnia na planie filmu Szybcy i wściekli: Hobbs i…

Adam Siennica
-

Code 8 – fragment filmu sci-fi…

Code 8 to pełnometrażowy film science fiction oparty na krótkometrażówce pod tym samym tytułem. Do…

Adam Siennica
-

Shallow po polsku. Zobacz covery piosenki…

Shallow po polsku - naprawdę stworzono covery z tekstem przetłumaczonym na język polski. Czy brzmią…

Co o tym sądzisz?

Z dniem 31.03.2019 dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.

To okno zamknie się automatycznie za 10 sek. [X]
To okno zamknie się automatycznie za 10 sek. [X]