Repertuar kin Nowość Program TV

 

 

Ocena recenzenta:
8/10

Kaznodzieja. Tom 4 – recenzja komiksu

Kaznodzieja jak zwykle nie zawodzi. Czwarty tom zbiorczego wydania serii podtrzymuje wysoki poziom i dostarcza dużą porcję rozrywki.

Nie jest łatwo recenzować kolejny tom serii, nawet jeśli jest to tak interesująca i wielowątkowa opowieść jak Kaznodzieja. Wystarczyłoby wręcz powiedzieć, że komiks nadal utrzymuje wysoki poziom, potwierdza wszystkie zalety, jaki pokazał we wcześniejszych tomach, a także kontynuuje bezkompromisową opowieść – zarówno na poziomie fabularnym, jak i prezentacji scenerii przerysowanych Stanów Zjednoczonych. Tak, czwarty tom integrala autorstwa Gartha Ennisa i Steve’a Dillona nadal stanowi wybitną, mocną, a miejscami wręcz skandalizującą opowieść.

Co się na nią składa? Zgodnie ze znanym już wzorcem mamy w tym albumie zarówno zeszyty składające się na główną opowieść, jak i krótkie historie przybliżające poboczne historie czy wcześniejsze losy postaci. Komiks zaczyna się od przedstawienia losów Starra i tego, jak dołączył do Graala. Pozwala to rzucić światło na tę postać i jej motywacje. Wyłania się z tego nieco inny obraz niż z wcześniejszych pojawień się Starra… ale nie ukrywajmy, sympatii nie zyskuje.

Dalej wracamy do współczesności i obserwujemy jak wrogowie Jesse’ego mobilizują wszystkie siły (tak, wszystkie: łącznie z ciężką artylerią), by skłonić go do współpracy. Cóż, nasz bohater ma na to zupełnie inny pogląd, a że do kompletu pojawia się Święty od Morderców, to już niemal na wstępie mamy solidną jatkę.

O dalszej części głównego wątku Kaznodziei nie ma co pisać bez zdradzania treści – choć przy tym należy zaznaczyć, że niewiele posuwają akcję do przodu; raczej zmieniają układ między bohaterami i budują podkład pod kolejne zeszyty. Ciekawsze są kolejne poboczne opowieści. Z jeden strony mamy dość wzruszającą (i jak na tę serię wyjątkowo mało prześmiewczą) opowieść o Gębodupie zanim stał się takim, jako go znamy. Z obecnej perspektywy wydaję się to krzykiem z przeszłości i nieistniejącego już pokolenia, ale łatwo można znaleźć analogię do współczesności.

Znasz ten komiks?

Oceń:

0,0

Całkiem przyjemna i zabawna (no dobrze, to chyba nie jest właściwe określenie) jest ostatnia opowieść, w której poznajemy przygodę z udziałem „opiekunów” Custera z czasów młodości. Ten odhumanizowany duet zestawiony z parą rodem z Jamesa Bonda potrafi nieźle rozbawić. Dobrym pomysłem okazało się zmienienie tutaj rysownika i Dillona zastąpił Carlos Ezquerra.

Jedynym minusem tego albumu jest to, że stosunkowo niewiele miejsca poświęcone jest głównej historii; a jeśli nawet się pojawia, to też niespecjalnie pcha akcję do przodu. Niemniej poboczne historie i kolejne barwne, epizodyczne postacie sprawiają, że nadal czyta się Kaznodzieję z poczuciem fascynacji: nigdy nie wiemy, co nas czeka na następnej stronie. Wyobraźnia Ennisa będzie nas potrafiła jeszcze nie raz zaskoczyć.

Źródło: fot. Egmont

Najlepsze z 24h

Dawid Muszyński
-

Daredevil: sezon 3, odcinek 1-6 –…

Daredevil powrócił do formy? Pogłoski okazały się prawdziwe! 3. sezon serialu o obrońcy z Hell’s…

Ocena recenzenta:
8
Piotr Piskozub
-

Avengers 4 – herosi MCU w…

Nowa fanowska teoria na temat Avengers 4 zakłada, że wymazani herosi MCU przebywają obecnie w…

Piotr Piskozub
-

Avengers 4 – akcja fanów MCU.…

Fani MCU prowadzą na Twitterze zbiorową akcję, która ma zmusić Marka Ruffalo do ujawnienia tytułu…

Piotr Piskozub
-

Liga Sprawiedliwości – Darkseid miał walczyć…

Okazuje się, że w filmie Liga Sprawiedliwości mieliśmy zobaczyć, jak Darkseid mierzy się z Aresem…

Piotr Piskozub
-

Daredevil – nawiązanie do Bullseye’a pojawiło…

W 1. sezonie serialu Daredevil pojawił się easter egg nawiązujący do postaci złoczyńcy nadchodzącej odsłony…

Piotr Piskozub
spoilery
-

Loki tworzy nowych Avengers w komiksie…

W komiksowej serii Infinity Wars Loki właśnie powołał do istnienia grupę Avengers z nowymi postaciami…

Co o tym sądzisz?