Repertuar kin Nowość Program TV
Ocena recenzenta:
5/10

Oni – recenzja filmu

Oni to nowy film Paola Sorrentina, który skupia się na sylwetce jednego z najbardziej kontrowersyjnych polityków w historii, czyli Silvia Berlusconiego. Oceniam, jak wyszło.

Paolo Sorrentino tym razem postanowił ubrać w płaszcz satyry z pewną dawką psychodelii opowieść, której fundamentem staje się postać Silvio Berlusconiego, człowieka instytucji, polityka, o którym krążą legendy. Bohater, który swoim zachowaniem bardziej przypomina jedną z gwiazd rocka niż szlachetnego urzędnika państwowego, jest wielkim źródłem dla stworzenia wyjątkowej historii, pełnej energii i dramatyzmu. Włoski reżyser postanowił zrobić to w pewnym przekoloryzowanym stylu, między innymi przez pryzmat postaci, jaką jest Sergio Morra, balangowicz, wielbiciel używek i organizator przyjęć, w których uczestniczą ważne, włoskie osobistości. Jednak mężczyźnie, który ma aspiracje polityczne, najbardziej zależy, by to właśnie słynny Silvio zagościł na jego imprezie. Tak zaczyna się poprawny film, jednak zdecydowanie nie najlepszy w dorobku Sorrentina.

Zdecydowanie najmocniejszym punktem produkcji jest kreacja Toniego Servilla, w roli byłego już premiera Włoch. Berlusconi w jego wydaniu to postać wręcz nie z tej ziemi, co dokładnie oddaje jedna ze scen, w której kobiety opowiadają sobie niestworzone historie o polityku. Servillo doprowadza swoją kreację do granic absurdu, jednak ani na moment nie jest w tym fałszywy czy śmieszny w złego tego słowa znaczeniu. Aktor doskonale wykorzystuje element autoparodii i potrafi operować na granicy, nie wchodząc w sferę brzydkiego kiczu. Przy tym emanuje niespotykaną energią z ekranu, kradnąc każdą scenę ze swoim udziałem. Umiejętnie balansuje między mocną groteskowością swojego bohatera a tymi, bardziej emocjonalnymi i dramatycznymi tonami. Sorrentino tak naprawdę przedstawia Berlusconiego jako człowieka zmęczonego, zagubionego w świecie, i robi to doskonale pod płaszczem przekoloryzowanej maski dla tłumu pochlebców. Dobrze to oddaje bardzo smutna i przygnębiająca rozmowa polityka z jedną z młodych kobiet na przyjęciu. To Sorrentino i Servillo w pełnej krasie. Jako wielki fan AC Milan liczyłem, że reżyser zawrze tak ważną część życia głównego bohatera w filmie. Jednak cieszę się, że pojawiła się drobna, bardzo dobra scena nawiązująca do działalności Berlusconiego we włoskim klubie piłkarskim.

Niestety nie mogę powiedzieć nic dobrego o wątku Sergio. Tutaj ten element psychodelii i przejaskrawienia opowieści tylko i wyłącznie przeszkadza w odbiorze tej fabularnej kwestii. Tak naprawdę z tego wątku nie wychodzi na wierzch jakiś sensowny wniosek dotyczący historii. Mam wrażenie, jakby Sorrentino tworzył dwie produkcje, które się wzajemnie wykluczają. Reżyser próbował zagłębić się w temat ludzkiej moralności i kondycji społecznej, jednak wszystkie swoje wnioski ukrył za głęboko, pod sporą warstwą kolejnych kolorowych obrazów. Riccardo Scamarcio nie potrafi odnaleźć się w konwencji zaproponowanej przez Sorrentina. Miejscami za bardzo szarżuje przechodząc ze swoją kreację za granicę kontrolowanej satyry. Tak właściwie w pewnym momencie jego postać jest zupełnie niepotrzebna w prezentowanej opowieści. Zdecydowanie lepiej radzi sobie Kasia Smutniak, jednak scenariusz nie pozwolił, aby mogła bardziej rozwinąć swoją bohaterkę, a początek filmu zapowiadał coś o wiele lepszego.

Mam wrażenie, że jednak sposób opowiadania, który obrał sobie Sorrentino, nie zawsze pasuje w końcowym efekcie, który widzimy na ekranie. Wiem, że pierwotna wersja trwała 4,5 h i być może właśnie w czasie przemontowywania sporo ważnych rzeczy uciekło z historii. Niektóre wątki poboczne, jak ten związany z żoną Sergio wydają się niedokończone i pozostają w próżni bez odpowiedzi po zakończeniu produkcji. Przez to nie czuje się tej spójności w prezentowanej na ekranie historii, raczej jest to bardzo dobry wątek Berlusconiego z kilkoma luźno latającymi wokół niego elementami fabularnymi, niepasującymi do całości.

Za to ogromny plus należy się autorowi zdjęć, Luce Bigazziemu, który doskonale zaprezentował krajobraz stanowiący tło dla tej opowieści. Piękne pejzaże bardzo dobrze kontrastują tutaj z ciemnymi zakamarkami pomieszczeń i znacznie bardziej mrocznymi kadrami. Za to ogromny plus. Oni nie jest najlepszym filmem Sorrentina. To poprawnie zrealizowana produkcja z fantastyczną kreacją Toniego Servilla jednak niepozbawiona błędów, szczególnie w warstwie narracyjnej. Szczerze mówiąc, liczyłem na o wiele więcej.

Źródło: zdjęcie główne: materiały prasowe
 

 

Oni

Najlepsze z 24h

Adam Siennica
Plotka
-

X-Men i Deadpool w MCU? Co…

20 marca o godzinie 17:02 w życie wchodzi umowa, na mocy której 21st Century Fox…

Norbert Zaskórski
-

Diuna 1984 vs Diuna 2020 –…

Świat kina doczekał się już jednego widowiska na podstawie książki Diuna. Natomiast w 2020 roku…

Adam Siennica
-

Avengers: Koniec gry – zwiastuny filmu…

Joe Russo, współreżyser Avengers: Koniec gry potwierdził, żeby nie ufać zwiastunom. Wyjaśnił ich podejście do…

Adam Siennica
-

Stranger Things – pełny zwiastun 3.…

Netflix niespodziewanie opublikował pełny zwiastun 3. sezonu Stranger Things. Poznajemy szczegóły!

Adam Siennica
-

Pewnego razu… w Hollywood – zwiastun…

Quentin Tarantino po raz kolejny zebrał gwiazdorską obsadę. Zwiastun Pewnego razu... w Hollywood pokazuje pierwsze…

Michalina Reda
-

Gra o tron – Kit Harington…

Gra o tron to prawdopodobnie najbardziej znany współczesny serial, który stał się trampoliną do wielkiej…

Co o tym sądzisz?

Z dniem 31.03.2019 dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.