Repertuar kin Nowość Program TV

 

Advertisement

 

Ocena recenzenta:
7/10

Pusty Człowiek – recenzja komiksu

W komiksowym zalewie nowości, warto zwrócić uwagę na Pustego Człowieka. Już sam tytuł w zestawieniu z niepokojącą grafiką na okładce daje nadzieję na intrygującą historię.

Za sprawą kilku wydawnictw, Mucha Comics, Non Stop Comics i ostatnio debiutującego KBOOM, polski czytelnik ma możliwość zapoznania się z tytułami kolejnego komiksowego gracza z USA. Mowa o Boom Studios, którego udziały w rynku w porównaniu do tuzów takich jak DC, Marvel czy Image są mało imponujące, ale pamiętajmy, że ten jeden procent z hakiem w USA to znowu nie tak mało. A co jeszcze istotniejsze to fakt, że mamy do czynienia z ofertą na naprawdę dobrym poziome. Kto więc chciałby trochę odpocząć od wszędobylskich ostatnio superbohaterów i spróbować czegoś gatunkowo innego, może sięgnąć choćby po Pustego Człowieka.

Scenarzystę znamy już dosyć dobrze – Cullen Bunn napisał między innymi serię Hrabstwo Harrow, Szósty rewolwer, czy trzeci tom serii Moon Knight z Marvel Now. Wymienione tytuły dają już spore pojęcie o spektrum jego zainteresowań, którymi są z pewnością zjawiska nadprzyrodzone z wyraźną gatunkową tendencją wchodzącą w obszar horroru. Pusty Człowiek tę tezę potwierdza w stu procentach. To bowiem horror pełną gębą, w którym na dodatek Bunn miesza na pierwszy rzut oka wykluczające się składniki gatunku. Mamy tu bowiem do czynienia z brutalną opowieścią niemal z pogranicza gore, która – nie tylko za sprawą rysunków – stawia jednocześnie na niepokojący, momentami nawet oniryczny klimat.

Opis fabuły z okładki potwierdza tę intensywną stronę Pustego Człowieka. Oto mamy bowiem charakterystykę epidemii, która od roku ogarnia świat i na która nie ma lekarstwa. Jej symptomami są za każdym razem drastyczne zachowania zarażonych, od niekontrolowanych ataków wściekłości, poprzez przerażające halucynacje, a to wszystko razem prowadzi najczęściej do samobójstwa. Epidemia nazwano tytułowym Pustym Człowiekiem i swoją tajemnicą niezdrowo fascynuje wielu ludzi, przemieniając ich w oddanych wyznawców. W tym chaosie próbuje działać i jednocześnie przeciwdziałać skutkom choroby para agentów z CDC i FBI. A śledztwo w sprawie zniknięcia dwójki dzieci, których rodzice w widowiskowy sposób odeszli z tego świata zaprowadzi ich na próg piekła.

Dwójkę tę – kobietę i mężczyznę, widzimy obok siebie na okładce. Ale nie tylko ich- są tam jeszcze częściowo przykryte, leżące ofiary epidemii. Agenci też zresztą leżą, jakby doskonale zdawali sobie sprawę, że są jedną nogą w krainie obłędu doświadczanego przez ofiary Pustego Człowieka. Ta atmosfera obłędu, niepokoju, w zasadzie najlepiej nazwać ją poczuciem psychicznego dyskomfortu, od początku przepełnia ów album, w głównej mierze za sprawą klimatycznych rysunków Vanesy R. Del Rey. Dużo tu czerni, dużo rozmazanych plam w tłach, wreszcie co i rusz spotykane bryzgi ciemnej krwi tylko pogłębiają ten ciężki nastrój. Z kolei trafiają się też kadry wręcz urzekające poetyckim klimatem, jakby stojąc w kontrze do wszechogarniającej, brutalnej beznadziei. To wszystko wiąże się bowiem ze wspomnianym dualizmem w operowaniu składnikami horroru. Na pewno przeważa estetyka rodem z dokonań Clive’a Barkera znana z Ksiąg krwi czy Hellraisera, która momentami przełamywana jest nastrojowością i niejednoznacznością charakterystyczną dla dzieł pisarzy pokroju Gene’a Wolfe’a.

Znasz ten komiks?

Oceń:

0,0

Czy w efekcie te zderzenie tonacji, w której fizyczną makabrę musimy zestawić z psychicznymi omamami i symboliką wewnętrznego życia, wybrzmi właściwie? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć, czuć bowiem lekkie zgrzyty w fabule, przy której czasami mocno trzeba zawiesić niewiarę, zwłaszcza im bliżej końca albumu. Na pewno jesteśmy zaskoczeni rozwojem wydarzeń, na pewno bardzo chcemy wiedzieć, co będzie dalej. I na pewno po lekturze pozostaniemy przez jakiś czas z poczuciem niepokoju i zapamiętanymi, wciąż stojącymi przed oczyma obrazami. A to najlepiej świadczy o tym, że mieliśmy do czynienia z naprawdę dobrym horrorem.

Źródło: fot. Mucha Comics

 

 

Najlepsze z 24h

Piotr Piskozub
-

Spider-Man: Daleko od domu – co…

Zwiastun Spider-Man: Daleko od domu zadebiutował już w sieci. Czas zastanowić się, co mówi on…

Piotr Piskozub
Plotka
-

MCU – po Endgame czas na…

W sieci pojawiły się spekulacje, według których Marvel Studios rozwija wchodzący w skład MCU projekt…

Piotr Piskozub
-

Zapłaciłbyś 230 tys. zł? Poznaj najdroższe…

Chcemy przedstawić Wam listę najdroższych popkulturowych zabawek z serii Funko POP!.

Adam Siennica
-

Sex Education: sezon 1 – recenzja

Sex Education to nowy serial Netflixa wyprodukowany w Wielkiej Brytanii. Czy warto obejrzeć? Oceniam bez…

Ocena recenzenta:
8
Michalina Reda
-

Spider-Man: Daleko od domu – najlepsze…

Spider-Man: Daleko od domu to film MCU, którego zwiastun zadebiutował zaledwie wczoraj. Dziś natomiast przygotowaliśmy…

Emil Borzechowski
-

Netflix: wzrost cen abonamentu również w…

Podwyżki cen Netflixa przed nami? Nastroje widzów uspokaja biuro prasowe Netflix: wzrost cen w USA…

Co o tym sądzisz?