Repertuar kin Nowość Program TV
Ocena recenzenta:
7/10

Star Trek: Discovery: sezon 2, odcinek 8 – recenzja

Star Trek: Discovery w końcu pozwala lepiej poznać Spocka. Wychodzi nieźle, ale nie wszystko prezentuje satysfakcjonujący poziom.
UWAGA: TEKST ZAWIERA SPOILERY!

Star Trek: Discovery zabiera widzów na Talos IV, starając się stworzyć powiązanie z niewyemitowanym pilotem serialu Star Trek: Oryginalna Seria. Dla fanów będzie to na pewno gratka, by dokonać stosownej analizy prawidłowości określonych powiązań z uniwersum. Dla widzów śledzących bieżący serial bez znajomości oryginału z lat 60. to zaledwie ciekawostka, która na szczęście nie wpływa w żaden sposób na uniwersalny aspekt opowiadanej historii. Tworzenie opowieści nawiązującej do innych produkcji to zawsze ryzyko, że stanie się to zrozumiałe tylko dla fanów, a we współczesnej rozrywce nie o to chodzi. Oni po prostu mają mieć z tego więcej niż zwykły widz.

Wydarzenia na Talosie IV przede wszystkim przedstawiają widzom Spocka w wykonaniu Ethana Pecka. Czy wnuk legendarnego Gregory’ego Pecka poradził sobie z rolą? Na razie trudno mi go ocenić. W wielu momentach jego Spock wydaje się trochę zagubiony i niepewny. Bliski szaleństwa. I to wszystko jest dobrze umotywowane. Im bliżej końca, czuję w nim jednak więcej Spocka, ale zarazem trochę innego niż znamy z innych produkcji. Zachary Quinto, grając w kinowych filmach, wydawał się bardzo zbliżony do Leonarda Nimoya, ale zarazem miał nutkę czegoś unikalnego, własnego. Wydaje mi się, że przypadku Pecka działa to na podobnej zasadzie. I nie chodzi mi o brodę (dobrze, że Michael do niej nawiązała w rozmowie), ale o charakter i ukazywaną konfrontację z przybraną siostrą. Wyjaśnienie, że to jej decyzja ukształtowała go na osobę, którą znamy, nadaje jakiś głębszy sens tym wydarzeniom. Nawet pomimo tego, że to bolesne i kluczowe dla życia obojga wydarzenie to totalna mdła sztampa gatunkowa. Banalny zabieg emocjonalny uargumentowany ulubionym sformułowaniem amerykańskich scenarzystów: zrobiłam to, by cię chronić. Koniec końców nowy Spock na razie wydaje się w porządku. Ma w sobie coś intrygującego i z potencjałem na więcej. Kolejne odcinki powiedzą dokładnie, czy jest to postać godna swojego dziedzictwa.

Nowe informacje na temat Czerwonego Anioła dobrze pobudzają ciekawość na przyszłość. Widzimy apokaliptyczną wizję unicestwienia życia w galaktyce, którą trzeba powstrzymać. W końcu to główny wątek i jakaś większa, spójna historia napędza ten sezon, tak jak robiła to – moim zdaniem – dobrze w pierwszej serii. To jest coś, czego zabrakło na początku 2. sezonu, gdzie twórcy wydawali się sami nie wiedzieć, co chcą opowiadać i w jakim tonie. Stwierdzenie, że mamy do czynienia z człowiekiem w futurystycznej technologii może mieć gigantyczny potencjał. A może jest to związane z uniwersum bardziej niż sądzimy? A co jeśli okaże się, że to na przykład Picard? Rzucam pomysłami na prawo i lewo, bo tak naprawdę to może być każdy i nie czuję w tym momencie ograniczenia do jakiejś jednej osoby związanej stricte z Discovery.

Najsłabiej jest na pokładzie Discovery, gdzie obserwujemy Culbera i Tylera. Nie czuję w tym żadnej dramaturgi, a totalne zagubienie wskrzeszonego lekarza jest na razie zbytecznym i dość nudnym dodatkiem do tego serialu. Nawet można odnieść wrażenie, że pojawia się tylko dlatego, że trzeba o tym wspomnieć, bo totalne zignorowanie faktu mogłoby być źle odebrane. Tak naprawdę w tym wszystkim większe znaczenie dla mnie ma reakcja Saru na bójkę, niż samo starcie ofiary z mordercą. Ta przemiana Saru i kolejna decyzja dość sprzeczna z jego charakterem i zasadami Gwiezdnej Floty to intrygujący motyw, pokazujący ciekawy rozwój postaci w kogoś innego i równie ciekawego.

Discovery i jego załoga buntują się przeciwko rozkazom. Tego w sumie się nie spodziewałem, ale dzięki takim decyzjom Pike w wykonaniu Ansona Mounta dobrze zaznacza swoją pozycję w tej fabule. Buduje to większą niepewność odnośnie do przyszłości, bo wszyscy wiemy, że jakoś muszą wrócić do łask Gwiezdnej Floty. Pytanie brzmi, jak tego dokonają? Tego typu zabieg niesie ze sobą potencjał na więcej.

Star Trek: Discovery daje niezły odcinek. Każdy element wydaje się na swoim miejscu, dając całokształt będący przyjemną rozrywką. W odpowiednich momentach są emocje, w innych pobudzanie ciekawości związanej z głównym wątkiem. Całość jednak nie zachwyca tak mocno i nie wywołuje u mnie tak dużych emocji jak pierwszy sezon. Być może to ustawienie podstawy konfliktu rodzeństwa na bazie sztampowego rozwiązania? Nie wszystko działa tak dobrze, jakbym chciał, ale w odróżnieniu od początku sezonu, tym razem mamy określony solidny i równy poziom, który mam nadzieję, że jedynie polepszy się w końcówce sezonu.

Źródło: zdjęcie główne: Michael Gibson/CBS
Star Trek: Discovery

Najlepsze z 24h

Michalina Reda
-

MCU – plakaty wszystkich filmów Kinowego…

Kinowe Uniwersum Marvela rokrocznie tylko się rozrasta, a wraz z kolejnymi filmami i serialami światło…

Paweł Krzystyniak
-

Zwiastuny do obejrzenia w ten weekend…

Przegapiliście nowe zwiastuny w tym tygodniu? Nic straconego. Specjalnie dla was zbieramy w jednym miejscu…

Michalina Reda
-

Shang-Chi – kto zagra azjatyckiego herosa?…

Shang-Chi to kolejny bohater z komiksów Marvela, który doczeka się solowego filmu. Nie wiadomo jeszcze,…

Adam Siennica
Plotka
-

Avengers: Koniec gry – czas trwania…

Anton Volkov z popularnego portalu Trailer Track odnalazł nowe informacje na temat Avengers: Koniec gry.…

Michalina Reda
-

Gra o tron – Sophie Turner…

Sophie Turner jakiś czas temu sama przyznała się, że jest kiepska w zachowywaniu tajemnicy. Teraz…

Michalina Reda
-

Terry Gilliam uważa, że filmy superbohaterskie…

Terry Gilliam odniósł się do kina superbohaterskiego i przedstawił swoje zdanie - to po prostu…

Co o tym sądzisz?

Z dniem 31.03.2019 dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.