Repertuar kin Nowość Program TV
Ocena recenzenta:
7/10

Tacy jesteśmy: sezon 3, odcinek 2 – recenzja

Tacy jesteśmy spokojnie rozwijają swoją historię, tym razem bez większych emocji czy zaskoczeń, co lekko rozczarowuje. Oceniam najnowszy odcinek.
UWAGA: TEKST ZAWIERA SPOILERY!

W poprzednich sezonach cała historia Tacy jesteśmy kręciła się wokół śmierci Jacka i ich konsekwencji w późniejszym życiu naszych bohaterów. Na tym skupiano się najbardziej i też trudno się dziwić, skoro twórcy zrobili z tego też całą tajemnicę, gdzie warto było czekać na jej rozwiązanie. Ale trzeci sezon może być odmienny w tej kwestii, gdzie echa tej tragedii będą tylko tłem dla problemów i wewnętrznych zmagań Pearsonów w teraźniejszości. Weźmy choćby kształtujący się w tej serii wątek Randalla, który zawsze miał problem z utożsamianiem się z białą rodziną, a teraz chciałby pomóc czarnoskórej społeczności. Walczy o przynależność do grupy nie tylko Dejy, ale też siebie. Znamy już całkiem dobrze historię Randalla, który wiele energii poświęca, aby wpasować się – czy to na uczelni, czy też w tej dzielnicy, ale nawet rodzina czasem potrafi go mocno zranić. Samolubne słowa Kate, które usłyszał od Kevina zakończyły odcinek w bardzo gorzki sposób. Nie potrzeba było żadnych zaskoczeń czy zagadek, aby wywołać emocje wśród widzów. Warto też eksplorować ten temat przynależności i akceptacji, bo jest on wielowymiarowy i nie chodzi w nim tylko o kolor skóry, lecz głębsze uczucia.

Będąc przy temacie Randalla – trudno przejść obojętnie obok króciutkich retrospekcji z Williamem, który znowu zaraża swoją dobrocią, a jego spuścizna procentuje aż do obecnych czasów. Ron Cephas Jones to świetny aktor i zawsze, gdy się pojawia, z ekranu bije ciepło i pokrzepienie. Jednak tego wyidealizowanego świata i jego nieskazitelnej osoby jest aż za dużo, co sprawia, że Tacy jesteśmy trochę odrywa się od rzeczywistości i realizmu. Oczywiście nie jest człowiekiem bez wad, bo walczy ze swoim nałogiem przy okazji pomagając innym, ale czasem odnosi się wrażenie, że serial gloryfikuje go aż za bardzo, jakby był co najmniej Matką Teresą. A do tego aż zbyt nachalnie williamowe historie zazębiają się z wątkiem Randalla, tak jak to było w bieżącym odcinku. Więcej subtelności nie zaszkodzi serialowi, tak jak to było w pierwszy dwóch sezonach.

Z kolei Kate i Toby rozpoczęli starania o dziecko w ten bardziej ryzykowny sposób, czyli poprzez zapłodnienie in vitro. Dobrze, że zwracana jest uwaga na zagrożenia, które niesie terapia hormonalna poprzez zamartwiającą się Rebeccę. To bardzo istotne, aby serial również edukował widzów w tych kwestiach. Jednak z fabularnego punktu widzenia bardziej cieszy to, że z większą siłą powrócił temat nadwagi głównej bohaterki oraz genezy takiego stanu rzeczy. Retrospekcje podpowiadają nam, że wpłynęła na to zarówno śmierć Jacka, jak i brak asertywności ze strony matki. Co też przy okazji przyniosło trochę emocji ze względu na Rebeccę, która nie radziła sobie w życiu po stracie męża. Natomiast warto zagłębić się w temat wagi Kate, który zazwyczaj spada na dalszy plan ze względu na inne ważniejsze wydarzenia. Nie możemy też zapominać o Tobym, który zaczyna odczuwać odstawienie antydepreseantów, co na pewno urozmaici ten wątek. Trzeci sezon jest idealny, aby przyjrzeć się bliżej tym problemom.

Ze względu na nieco ciekawsze wątki Randalla i Kate, nasz trzeci bliźniak pozostał w cieniu w tym odcinku. Jego związek z Zoe na razie nie notuje większych potknięć, ale twórcy przynajmniej przypomnieli nam o co walczy Kevin. Pewnie droga do tego, aby być poważnie taktowanym będzie wyboista, ale przekonamy się o tym dopiero w kolejnych epizodach. Film okaże się dla niego sukcesem czy klapą? Nie jest to pytanie, które spędza sen z oczu, ale ciekawi, co przyniesie dalszy ciąg tej historii, która jak na razie nie prezentuje się zbyt atrakcyjnie.

Najnowszy odcinek Tacy jesteśmy był w porządku, bo płynny rozwój wydarzeń sprawiał, że oglądało się go z zainteresowaniem. Jednak zabrakło w nim większych emocji, a od tego serialu wręcz wymagamy cotygodniowych wzruszeń. Również nie pokazano nam żadnych futurospekcji, co zawsze wzmaga uwagę widzów, aby później wymyślać teorie z nimi związane. Po prostu musimy poczekać do następnego odcinka, aby fabuła mogła się rozkręcić i przynieść więcej emocji. A o to nie musimy się martwić w Tacy jesteśmy.

Źródło: zdjęcie główne: materiały prasowe
Tacy jesteśmy

Najlepsze z 24h

Paweł Krzystyniak
-

Zwiastuny do obejrzenia w ten weekend…

Przegapiliście nowe zwiastuny w tym tygodniu? Nic straconego. Specjalnie dla was zbieramy w jednym miejscu…

Michalina Reda
-

Złote Maliny 2019 – nagrody rozdane.…

Złote Maliny to antynagrody przyznawane najgorszym filmom roku. Właśnie poznaliśmy tegorocznych nagrodzonych - oto lista.

Michalina Reda
spoilery
-

Gwiezdne Wojny: część IX – zaskakująca…

Gwiezdne Wojny: część IX to film, który zadebiutuje jeszcze w tym roku. Do sieci trafiła…

Michalina Reda
-

Jackman ma rekord Guinnessa. Jest cięty…

Hugh Jackman trafił na listę rekordów Guinnessa, o czym informowaliśmy jakiś czas temu. Teraz na…

Michał Kujawiński
-

Powstaje film o Zenonie Martyniuku. Poznaliśmy…

Rozpoczęły się zdjęcia do biograficznego filmu o muzyku disco polo, Zenonie Martyniuku. Wiemy, kogo zobaczymy…

Michał Kujawiński
Plotka
-

Wiedźmin – Geralt zmierzy się z…

Wciąż czekamy na pierwsze oficjalne materiały z serialu Wiedźmin od Netflixa. Dostaliśmy jednak nowe informacje…

Co o tym sądzisz?

Z dniem 31.03.2019 dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.