Ultimate Marvel. Encyklopedia superbohaterów, arcyłotrów, technologii i pojazdów – recenzja

Ultimate Marvel. Encyklopedia superbohaterów, arcyłotrów, technologii i pojazdów to wielka gratka dla wszystkich fanów Domu Pomysłów. Opracowanie zabierze nas w podróż przez świat Marvela, pokazując jeszcze, jak mało o nim do tej pory wiedzieliśmy.

Ocena recenzenta:
8/10

Ultimate Marvel. Encyklopedia superbohaterów, arcyłotrów, technologii i pojazdów to wielka gratka dla wszystkich fanów Domu Pomysłów. Opracowanie zabierze nas w podróż przez świat Marvela, pokazując jeszcze, jak mało o nim do tej pory wiedzieliśmy.

Na polskim rynku ukazała się nie lada gratka dla wszystkich miłośników Domu Pomysłów - Ultimate Marvel. Encyklopedia superbohaterów, arcyłotrów, technologii i pojazdów to bodajże najpełniejsze kompendium wiedzy o świecie Marvela, jakie mieli dotychczas okazję trzymać w swoich rękach rodzimi czytelnicy. Tytuł może nieco mylić; mamy tu bowiem do czynienia nie tyle z encyklopedią postaci czy swoistą kroniką wydawnictwa, co z chronologicznie uporządkowanym przewodnikiem, który zabiera nas w podróż przez poszczególne epoki komiksowe, bombardując w dodatku całą serią herosów, złoczyńców, lokacji, broni, pojazdów i artefaktów, czyli wszystkim tym, co przez lata nadawało ton uniwersum Domu Pomysłów. Autorzy opracowania, Adam Bray, Lorraine Cink, Melanie Scott i Stephen Wiacek, w swoich karierach niejednokrotnie tworzyli książki o superbohaterach; pierwszych dwoje dało się już poznać polskim odbiorcom w Marvel. Absolutnie wszystko, co musisz wiedzieć. Tym razem efektem ich pracy jest jeszcze aktualniejsza pozycja, która już samym tylko rozmachem może przytłoczyć. Tego typu przytłoczeń można sobie jednak życzyć jak najwięcej.

Twórcy zadbali o to, by nawet laicy komiksowego świata nie mieli większego problemu w odnajdywaniu się w mnogości informacji - zanim wyruszymy w wędrówkę od superbohaterskiej prahistorii do Secret Wars, naszym oczom ukaże się podana w przystępnej formie oś czasu, stanowiąca tu coś w rodzaju mapy najważniejszych dla Marvela wydarzeń. To nieustanne posiłkowanie się chronologią sprawdza się w opracowaniu doskonale; dzięki takiemu podejściu serwowanie nam kolejnych wiadomości i ciekawostek nie odbywa się na zasadzie przypadku. Będziemy więc wiedzieć, z czego wynikają konkretne fakty, jakie mają podłoże i z czym się wiążą. To tyle ważne, że poszczególne rozdziały skupiają się na pozornie oddalonych od siebie elementach uniwersum. W opracowaniu możemy wyróżnić siedem zasadniczych części, zatytułowanych: Superbohaterowie i łotrzy, Pojazdy, Uzbrojenie i technologie, Moce kosmiczne, Magiczne artefakty, Planety i krainy oraz Kraje i miejsca. Każdy kolejny wydaje się być naturalną konsekwencją poprzedniego. Starannie przemyślany sposób zamieszczania informacji w opracowaniu sprawia, że czytelnik względnie szybko zaznajomi się z gargantuicznym rozmiarem uniwersum Marvela, zrozumie lepiej poszczególne postacie, zastanowi się nad ich genezami. Choć to tylko przewodnik, jego struktura powinna wybudzić w nas poczucie stopniowego odkrywania większej całości, jakbyśmy faktycznie mieli tu do czynienia z jeśli nie unikalną fabułą, to na pewno angażującą historią.

Jeśli obawialiście się, że w opracowaniu znajdziemy jedynie szczątkowe i pobieżnie zaserwowane informacje, to śpieszę donieść, iż ich walor poznawczy jest na tyle duży, by w zupełności zaspokoić nasze oczekiwania. Dowiemy się więc, dlaczego Nick Fury Jr. musiał walczyć w Afganistanie z... siedmioma wężami dzierżącymi młoty. Poznamy historię Hawkeye'a, który strzeleckie szlify zdobywał w cyrku. Ujrzymy inne oblicze Jean Grey, która rozkochiwała w sobie pokaźne stadko absztyfikantów z X-Men. Żadnej potencjalnej bariery nie stanowią też podróże w czasie, alternatywne światy czy inne wersje tej samej postaci - przy najistotniejszych z nich zamieszczona została bowiem oś czasu, klarownie wyjaśniająca historię konkretnego herosa czy złoczyńcy. Równie wiele dla siebie znajdą tu maniacy technologicznych nowinek ze świata Marvela. To prawdopodobnie najlepsza okazja, byśmy z detalami przyjrzeli się choćby transkopterowi S.H.I.E.L.D., który prezentuje się naszym oczom w pełnej okazałości i z dbałością o detale na aż dwóch stronach. A przecież Mr. Fantastic ma dla nas w odwodzie stworzone przez siebie Fantasti-Car czy... Odrzutocykl.

Nawet komiksowi fanatycy po lekturze tego opracowania zapewne dojdą do wniosku, jak mało wiedzieli o wciąż i wciąż zmieniającej się rzeczywistości Domu Pomysłów. To zapewne do nich w przedmowie puszcza oko legendarny Roy Thomas, który przekonuje, że "choć rzecz naprawdę mocno się rozrosła, nigdy tak całkiem się w tym nie pogubiłem - byłem na to zbyt dobrze przygotowany na początku". Ultimate Marvel. Encyklopedia superbohaterów, arcyłotrów, technologii i pojazdów to z całą pewnością najlepsze przygotowanie nas do tego, byśmy świat Marvela odkryli albo pełniej, albo po prostu na nowo. Na aż 320 stronach mamy w dodatku okazję obejrzeć całą mozaikę ilustracji i przekonać się, jak ewoluowała kreska twórców komiksowych. Znajdziemy tu i zapierające w dech piersiach klasyczne kadry, i zabawne portrety niektórych postaci. Tak, Dom Pomysłów tętni życiem i ma się dziś bodajże lepiej, niż kiedykolwiek wcześniej. Tym, u których te słowa wywołują uśmiech na twarzy, gorąco życzę, aby pod choinką znaleźli recenzowany tu przewodnik - w końcu to wyśmienita szansa na to, aby poczuć się jak członek rodziny, jaką w popkulturze ukazał nam Marvel.

Źródło: Zdjęcie główne: Egmont

Ultimate Marvel. Encyklopedia superbohaterów, arcyłotrów, technologii i pojazdów

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV