Ocena recenzenta:
8/10

Wąż wodny – recenzja komiksu

Tony Sandoval jest charakterystycznym twórcą komiksów, rozpoznawalnym dzięki onirycznym i fantastycznym wizjom. Jak wypada jego Wąż wodny?

Niedawno ukazało się na naszym rynku nowe wydanie Węża wodnego, wymykającej się prostym klasyfikacjom komiksowej opowieści autorstwa meksykańskiego twórcy, Tony’ego Sandovala. Reedycja posiada nową okładkę, ale to nadal ta sama, oniryczna i fantastyczna historia.

Próba opisania fabuły komiksu Sandovala mija się z celem, gdyż by w pełni ją przedstawić, konieczne byłoby opowiedzenie wszystkich jej niuansów i podtekstów, a także zdradzenie zwrotów fabuły, co w dużej mierze zepsułoby przyjemność obcowania z Wężem wodnym. W związku z tym zamiast krok po kroku opisywać, jak Sandoval odsłania kolejne warstwy swojej opowieści, właściwsze będzie skoncentrowanie na impresjach związanych z lekturą.

Opowieść, która rozpoczyna się od niewinnego – choć niesamowitego pod pewnymi względami – spotkania nastolatek, bazuje na kontrastach. Na przemian pojawiają się sceny niemal sielankowe (choć podszyte odrobiną niepewności czy surrealizmu) i pełne niesamowitości, a nawet grozy. To historia o przyjaźni, miłości wręcz, a jednocześnie wywołująca poczucie dyskomfortu ghost story, a nawet epopeja godna największych twórców fantasy. Realizm przeplata się ułudą, a wręcz jedno płynnie przechodzi w drugie i długo nie wiemy, co w opowieści jest prawdą, a co jedynie złudzeniem… a i tak wyrobioną opinię Sandoval każe weryfikować, zmieniać wręcz, aż do samego końca.

Wąż wodny jest tym wszystkim powyższym, a jednocześnie żadną z tych rzeczy. To opowieść niesamowita, przełamująca klasyczne schematy fabularne i bariery gatunkowe. Idylla łączy się z makabreską, codzienność z epickim rozmachem, a delikatne nawiązania do klasyki grozy mieszają się ze współczesną formą prowadzenia narracji.

Wąż wodny - okładka
Źródło: Timof Comics

Dzieło Sandovala nie należy do najłatwiejszych w odbiorze. Pełne jest niuansów i scen, które nabierają znaczenia dopiero po czasie. Niesamowitość podkreślają oczywiście strona graficzna, stanowiąca wizytówkę Meksykanina. Piękne grafiki – z jednej strony „malarskie”, z drugiej zahaczającej trochę o szkice – potrafią nadać niesamowitości nawet realistycznym scenom, ale dopiero gdy przychodzi do bardziej fantastycznych scen widać pełen potencjał wyobraźni i kunsztu autora.

Jeśli więc macie na mocno zakręconą, wymykającą się prostym klasyfikacjom opowieść graficzną, to Wąż wodny Sandovala może być dobrym tropem. To jeden z tych albumów, które zadają kłam nadal funkcjonującemu w wielu kręgach przekonaniu, że komiksy to medium dla dzieci i superbohaterskich bijatyk.

Źródło: fot. Timof Comics

Poznaj recenzenta

Tymoteusz Wronka
Piszę o popkulturze, a przede wszystkim książkach i komiksach, już kilkanaście lat. Wyrosłem na fantastyce, ale obecnie chętnie sięgam po inne gatunki. Cenię przede wszystkim oryginalność, dobrze skonstruowanych bohaterów i wizję. Lubię dobrą rozrywkę, ale nie pogardzę też poważniejszymi produkcjami.

Najlepsze z 24h

Piotr Piskozub
0 -

Anulowane filmy i kłopoty Deadpoola. Spekulacje…

Portal Comic Book Movie przedstawił swoje spekulacje związane z przejęciem 21st Century Fox przez Disneya…

Michalina Reda
0 -

Plotka: Kiedy premiera Wiedźmina Netflixa?

Dowiedzieliśmy się w naszych źródłach kiedy można spodziewać się premiery nowego serialu Wiedźmin. Za produkcję…

Adam Siennica
0 -

Box Office: Ostatni Jedi notuje kapitalny…

Gwiezdne Wojny: ostatni Jedi zaczyna podbijanie amerykańskiego box office. Choć wynik jest odrobinę słabszy od…

Adam Siennica
weekend
0 -

Analiza filmu Ostatni Jedi: Kim naprawdę…

Kim jest Rey? - to pytanie towarzyszy widzom i fanom Gwiezdnych Wojen od grudnia 2015…

Adam Siennica
weekend
0 -

Analiza filmu Ostatni Jedi: Kontrowersyjny Luke…

Luke Skywalker w filmie Gwiezdne Wojny: ostatni Jedi ma prawo wywoływać bardzo skrajne emocje. Sam…

Piotr Piskozub
0 -

Książęta William i Harry zostali wycięci…

Wszystko wskazuje na to, że członkowie brytyjskiej rodziny królewskiej, książęta William i Harry zostali wycięci…

Co o tym sądzisz?