Baby Yoda - Disney nie zarobi milionów przez opóźnienie. Twórca The Mandalorian o przyszłości postaci

Baby Yoda był mocno ukrywany przez twórców serialu The Mandalorian, dlatego też produkty związane z tą postacią nie trafią w okresie świątecznym do sklepów. Ile pieniędzy przeleciało Disneyowi obok nosa i jaka jest przyszłość postaci?

Baby Yoda był mocno ukrywany przez twórców serialu The Mandalorian, dlatego też produkty związane z tą postacią nie trafią w okresie świątecznym do sklepów. Ile pieniędzy przeleciało Disneyowi obok nosa i jaka jest przyszłość postaci?

Według danych zebranych przez Jungle Scout i udostępnionych przez The Wrap, Disney mógł zarobić 3 mln dolarów, gdyby Baby Yoda trafił na sklepowe półki podczas emisji serialu w okresie świątecznym. Przypomnijmy, że twórcy i Disney zrezygnowali z merchandisingu, aby projekt postaci nie wyciekł do sieci i nie zdradzał fanom zbyt wcześnie ważnych fabularnych kwestii.

Z kolei dane Amazon pokazują, że fraza Baby Yoda wyszukiwana była ponad 90 000 razy w kontekście produktów związanych z serialem The Mandalorian w Stanach Zjednoczonych. Sam serial wyszukiwany był 126 000 razy, zatem widzimy jak wielką popularnością cieszy się urocza postać. O Baby Yodzie więcej powiedział twórca serialu, Jon Favreau w wywiadzie dla The Hollywood Reporter. Skomentował jej przyszłość oraz pojawienie się innych postaci The Mandalorian w kinowych produkcjach. 

Dowiemy się o nim więcej w trakcie sezonu. Myślę, że to co jest świetne w tym, co George [Lucas] stworzył, to to, że Yoda od zawsze był spowity tajemnicą i to tworzyło wokół niego pewien mistycyzm. Wiemy, kim jest na podstawie jego zachowania oraz tego, co sobą prezentuje, ale nie znamy wielu szczegółów na temat jego pochodzenia i gatunku. Myślę, że dlatego ludzie są tak ciekawi tych niewielkich rozmiarem istot. (...) Myślę, że częścią tego, co ludzie naprawdę cenią, jest zaskoczenie i radość. Wydaje mi się, że to dzieje się zbyt rzadko. Bardzo trudno jest zachować tajemnicę na temat projektów, nad którymi pracujesz. Wiedzieliśmy, co może się stać, jeśli nie wypuścimy zabawek w dniu premiery, ale w zamian dostaliśmy ogromną ekscytację wokół tej postaci, ponieważ wszyscy mieli wrażenie, że odkryli go razem. 

Favreau ponownie przyznał, że duża w tym zasługa osób pracujących w Disneyu, o zrozumieli jego intencje i zaakceptowali ewentualne mniejsze zyski ze sprzedaży zabawek, na rzecz doświadczeń widowni.

Disney zrozumiał wartość tej sytuacji. Czułem, że jeśli naprawdę chcemy połączyć się z fanami Gwiezdnych Wojen, musimy pozwolić im odkryć historię, która dzieje się ich oczach. Zespół marketingowy i kierownictwo popierali moją intuicję i myślę, że opłaciło się to i ludzie mogą być teraz tym tak bardzo podekscytowani.

Twórca serialu skomentował też możliwość udziału serialowych postaci w uniwersum Gwiezdnych Wojen na dużym ekranie. Jest to możliwe i ma przeświadczenie, że prędzej czy później będzie to zmierzało w stronę krzyżowania się ekranowych historii z tymi prezentowanymi w serwisie streamingowym. 

Zdecydowanie istnieje możliwość poznania tych postaci poza tym, co zaprezentowaliśmy w serialu. Pomiędzy tym, co jest w kinie, a tym, co dzieje się na małych ekranach, jest bardzo płynna linia. To dla mnie bardzo ekscytujące, ponieważ mogę opowiadać historię wciągu kilku godzin, a nie tylko na podstawie jednego kinowego doświadczenia. Myślę jednak, że to kwestia czasu, zanim skrzyżujemy obie strony.

Favreau mówi także, że wykonał razem z Dave'em Filoni ogromną pracę, aby historia zawarta w serialu była jak najbardziej zgodna z tym, co działo się wcześniej i później w uniwersum Gwiezdnych Wojen.

Poniżej znajdziecie kilka dowodów na to, że Baby Yoda już teraz stał się kulturowym fenomenem. Mamy choćby kadr z jednego z odcinków South Park, gdzie historia toczy się wokół mniejszej liczby zleceń ojca Scotta, którego firma telewizji kablowej ma problem z konkurencją w postaci serwisów streamingowych. Dlatego też widzimy przez moment uroczą postać. 

Z kolei Boss Logic stworzył wariację plakatu Johna Wicka z Baby Yodą. Poniżej zobaczycie też tatuaże fanów z małą zieloną postacią oraz galerię, na początku której widnieje wygląd figurki POP! z postacią. Zobaczcie:

Źródło: hollywoodreporer.com/zdjęcie główne: Disney+

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV