Han Solo poległ w box office. Ron Howard: To także wina trolli

Han Solo: Gwiezdne Wojny - historie to film, który odniósł kasową porażkę w box office. Ron Howard, reżyser produkcji, uważa, że część winy za to ponoszą internetowi trolle.

Han Solo: Gwiezdne Wojny - historie to film, który odniósł kasową porażkę w box office. Ron Howard, reżyser produkcji, uważa, że część winy za to ponoszą internetowi trolle.

Han Solo: Gwiezdne wojny – historie to samodzielny film osadzony w uniwersum Gwiezdnych Wojen i kolejny spin-off po Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie. Tym razem historia skupia się na młodzieńczych latach życia najsłynniejszego przemytnika Galaktyki, Hana Solo, w którego wciela się Alden Ehrenreich. Po serii zakulisowych problemów, z jakimi spotkała się produkcja, stanowisko reżysera objął Ron Howard, który ostatecznie utorował jej drogę na wielkie ekrany.

Teraz, z perspektywy roku po premierze, reżyser został zapytany o to, dlaczego film odniósł porażkę - nie tyle artystyczną, co kasową, czego wcześniej w uniwersum Gwiezdnych Wojen nie było. W wywiadzie dla Happy Sad Confused Howard zastanowił się nad przyczynami tej sytuacji i wskazał, że duży wpływ mogli mieć na to trolle internetowi, którzy zaniżali wyniki filmu na portalach z ocenami. Jak mówi:

Ja czuję się bardzo dobrze z tym, jak wypadł ten film - uwielbiam to, jak rezonował wśród publiczności, czego kilka razy sam byłem świadkiem. Oczywiście chciałbym, by było jeszcze lepiej i żeby lepiej poradził sobie w box office, więc ten aspekt jest rozczarowujący... Dlaczego tak wyszło? Może to było zbyt nostalgiczne, ten pomysł z przywróceniem znanej postaci mógł nie być tym, czego oczekiwali fani... (...). Czas akcji, młodszy Han Solo i trollowanie, z całą pewnością trollowanie. Bywało i takie bardzo agresywne, co jest interesujące i co było widoczne zwłaszcza przed premierą filmu. I na Metacritic i na Rotten Tomatoes zaobserwowano trend głosowania w dół przy "chcę zobaczyć" i przy ocenach widzów. To widać, gdy najpierw patrzysz na wysokie oceny, a potem nagle obserwujesz całą serię zer czy jedynek.

Reżyser dodał również, że sam bardzo ceni ten film oraz pracę, jaką włożyła w niego cała ekipa. Jak mówi:

W tych okolicznościach nie odbierałem tego wszystkiego personalnie, ale czułem się z tym źle. Pomyślałem, że Alden wykonał naprawdę świetną robotę, to niesamowicie utalentowany i oddany facet. Świetnie się bawiłem ze wszystkimi (...). I mogę już powiedzieć, że ci fani, którzy kochają ten film, są bardzo nieugięci w swoich uczuciach. To miłe.

Przypomnijmy, że nowym filmem z serii Gwiezdnych Wojen będzie Gwiezdne Wojny: Skywalker. Odrodzenie. Na razie nie ma oficjalnych informacji o premierze kolejnego spin-offa.

Źródło: comicbook.com / zdjęcie główne: materiały prasowe

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV