To Asia Argento padła ofiarą napaści? Aktorka ogłasza drugą fazę #MeToo
Asia Argento oświadcza, że to ona padła ofiarą molestowania seksualnego, a nie odwrotnie, jak wcześniej sugerowano. Aktorka opowiada o swoich przeżyciach i ogłasza rozpoczęcie drugiej fazy ruchu #MeToo.
Asia Argento oświadcza, że to ona padła ofiarą molestowania seksualnego, a nie odwrotnie, jak wcześniej sugerowano. Aktorka opowiada o swoich przeżyciach i ogłasza rozpoczęcie drugiej fazy ruchu #MeToo.

Pod koniec sierpnia świat obiegły wiadomości, że Asia Argento została oskarżona o molestowanie seksualne przez Jimmy'ego Benneta. Mężczyzna utrzymuje, że aktorka uwiodła go gdy miał 17 lat, a ona 37. Podkreśla, że zdecydował się ujawnić tę sytuację dopiero teraz, bo zmobilizowała go do tego postawa samej Argento - aktorka była jedną z pierwszych kobiet walczących w kampanii #MeToo, co jego zdaniem jest zupełnie niesprawiedliwe i niewłaściwe, biorąc pod uwagę jej poczynania.
Teraz Argento zdecydowała się przedstawić własną wersję wydarzeń. Adwokat aktorki w jej imieniu podzielił się ze światem specjalnym oświadczeniem, tłumacząc, że to ona padła ofiarą molestowania, nie odwrotnie. Choć do tej pory Argento utrzymywała, że nigdy nie miała żadnych stosunków seksualnych z Bennettem, teraz przyznaje, że sytuacja rzeczywiście miała miejsce - jednak nie tak, jak przedstawia to mężczyzna. Przypomnijmy, że wcześniej na jaw wyszły wiadomości, jakie aktorka miała wysłać koleżance. Pisała w nich:
W oświadczeniu tłumaczy, że była tak zmrożona całym zajściem, że po prostu nie reagowała na to, co się dzieje. Mężczyzna był wówczas na niej i mówił jej, że fantazjował o niej odkąd skończył 12 lat. To wtedy aktorka miała postanowić, że nie będzie go ścigać za tę napaść. W dalszej części czytamy także, że prasa podała nieprawdziwe informacje na temat tego, że Argento zapłaciła Bennettowi za milczenie - oświadczenie precyzuje, że Bennett zażądał tych pieniędzy od aktorki i jej zamożnego partnera Anthony'ego Bourdaina. Odkrył, że może na tym sporo zyskać. To nie ona, a jej partner miał mu zapłacić, właśnie po to, żeby Bennett przestał nękać aktorkę. Ta miała być zupełnie przeciwna tej decyzji, bo wiedziała, że nie zrobiła nic złego. Uszanowała jednak wybór Anthony'ego, by uniknąć potencjalnego wtargnięcia trzeciej osoby w ich związek. Niestety sam partner aktorki nie może potwierdzić jej wersji wydarzeń, ponieważ już nie żyje.
Rzecznik Argento dodaje, że - ironicznie - sam Bennett również był oskarżony o molestowanie. W 2014 roku policja Los Angeles zarzuciła mu seks z osobą nieletnią oraz zmuszanie jej do wysyłania nagich zdjęć, co jest pornografią. Ponadto mężczyzna ma mieć w swoim życiorysie odnotowane epizody z zażywaniem narkotyków.
Głównym tematem oświadczenia Argento jest jednak zainicjowanie Drugiej Fazy ruchu #MeToo. Aktorka apeluje, by od teraz wszyscy zaczęli mówić o napaściach seksualnych, jakich doświadczyli w przeszłości, bez względu na to, jaką decyzję wówczas podjęli. Uważa, że to właśnie przez przemilczenie niektórych faktów na jaw wychodzą tego typu problemy. Apeluje o to, by zawsze mówić o tym, co się wydarzyło, nawet mimo początkowego zmrożenia i stanu szok lub przekonania, że samemu również się zawiniło.
Aktorka dodaje, że nie zamierza dalej ścigać Bennetta za atak seksualny. Będzie nadal pracować w imieniu osób oczernianych i zlekceważonych, które boją się wypowiadać w obliczu konsekwencji. Jej prawda ma promować i wspierać zarówno pierwszą jak i drugą fazę ruchu #MeToo.
Będziemy informować o rozwoju sprawy.
Źródło: deadline.com / zdjęcie główne: materiały prasowe



naEKRANIE Poleca
ReklamaKalendarz premier seriali
Zobacz wszystkie premieryDzisiaj urodziny obchodzą
ur. 1982, kończy 43 lat
ur. 1989, kończy 36 lat
ur. 1980, kończy 45 lat
ur. 1984, kończy 41 lat
ur. 1971, kończy 54 lat

