Przeczytaj w weekend

Wataha - czy warto obejrzeć? 10 powodów nie pozostawia wątpliwości

Serial HBO pod tytułem Wataha stał się ulubioną pozycją odcinkową wielu polskich widzów. Czemu to akurat ta produkcja zaskarbiła sobie tak wielkie grono fanów?

Serial HBO pod tytułem Wataha stał się ulubioną pozycją odcinkową wielu polskich widzów. Czemu to akurat ta produkcja zaskarbiła sobie tak wielkie grono fanów?

Wataha nie jest przecież pierwszym wysokobudżetowym polskim serialem z pogranicza kryminału i thrillera. Wystarczy wymienić tutaj produkcje takie jak: Krew z krwi, Pakt, Belfer czy Kruk. Szepty słychać po zmroku. Każdy z nich reprezentuje wysoki poziom, ale to o Watasze widzowie najczęściej mówią z estymą, sugerującą pewną więź emocjonalną. Na czym polega fenomen (bo już w ten sposób można o tym mówić) tego serialu? Oto 10 powodów, dla których warto obejrzeć Watahę.

Bieszczady

Czy trzeba tłumaczyć, czemu to właśnie Bieszczady znalazły się na pierwszym miejscu tego zestawienia? Oto nasza niezaprzeczalna polska perła, którą wciąż zbyt rzadko chwalimy się w kinie i w telewizji. Nawet najbardziej zatwardziali przeciwnicy gór nie są w stanie zaprzeczyć niesamowitemu urokowi Bieszczad. Wataha w 100% oddaje ich klimat. Robi to nawet z nawiązką, ponieważ pokazuje miejsca dzikie i niedostępne zwykłym turystom. Podczas seansu poszczególnych odcinków aż czuć rześkie górskie powietrze. Każdy, kto choć raz był w tamtych rejonach, jest bez szans w konfrontacji z magią Bieszczad.

Wataha - sezon 1fot. Krzysztof Wiktor

Kryminał pełną gębą

Bieszczady Bieszczadami, ale w serialu tego typu najważniejsza jest fabuła. Wataha nie jest może Tarnicą kryminału, ale intryga miło zaskakuje już w pierwszym sezonie. Drugi pod tym względem jest jeszcze lepszy. Ważne, że w toczące się wydarzenia zaangażowani emocjonalnie są również główni bohaterowie. Nie są oni jedynie śledczymi patrzącymi na wszystko z dystansu, a elementami większej układanki. Fabuła, jak na krwisty kryminał przystało, jest bardzo mroczna i tajemnicza. Twórcy nie stronią od epatowania makabrycznymi scenami, a finałowe rozstrzygnięcia zaskakują. Pod względem intrygi kryminalnej Wataha nie ustępuje zachodnim produkcjom.

Bohaterowie

Na pierwszym planie Watahy jest oczywiście Wiktor Rebrow grany przez Leszka Lichotę, ale to nie jedyna charakterystyczna postać w serialu. Niezaprzeczalnie istotnym bohaterem jest tutaj również Grzywa, w którego wciela się Bartłomiej Topa oraz Iga Dobosz (Aleksandra Poplawska). To jednak wciąż nie wszystko. W serialu jest całe spektrum drugoplanowych postaci, które nadają kolorytu toczącym się wydarzeniom. Wataha to jeden z nielicznych polskich seriali, w którym każdy z uczestników opowieści jest „jakiś”. Wbrew pozorom to nie jest reguła na naszym rodzimym podwórku.

Wataha - sezon 1fot. Krzysztof Wiktor

Aleksandra Popławska

Aktorem portretującym głównego bohatera jest Leszek Lichota, ale to Aleksandra Popławska wydaje się tutaj najbardziej magnetyczną artystką. Iga Dobosz to świetnie wykreowana postać, a Aleksandra Popławska doskonale oddaje krnąbrny charakter pani prokurator. Ostra babka, której jednocześnie nie da się nie lubić, pasuje do Watahy idealnie.

Wataha - sezon 1fot. Krzysztof Wiktor

Bieżące problemy geopolityczne

Drugi sezon Watahy poświęcony był między innymi tematowi nielegalnych uchodźców. Seria stanowiła dobitny komentarz do toczącej się wówczas dyskusji na temat losu imigrantów uciekających z krajów ogarniętych problemami geopolitycznymi. Miejscem akcji Watahy jest pogranicze polsko-ukraińskie w Bieszczadach. Pracujący tam strażnicy codziennie muszą zmagać się z przemytnikami ludzi. Można by rzec, że znajdują się na pierwszej linii frontu wojny, o której my słyszymy tylko z mediów.

Strony:
  • 1 (current)
  • 2

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV