Repertuar kin Nowość Program TV

Zacisze (2017)

Śr. ocena 5.5

Znasz ten film? Oceń!

0,0

Zgłoś błąd na stronie

Trailery i materiały video

Zacisze - zwiastun

Najnowsza recenzja redakcji

Tym razem platforma Showmax poprosiła Bartosza M. Kowalskiego, by przygotował dla niej krótki wakacyjny horror. Jak wyszło?

Fabuła tej 13-minutowej etiudy nie jest zbytnio skomplikowana. Rodzina wyrusza na wycieczkę kamperem, by podczas wakacji uporać się z własnymi problemami. Mariusz (Piotr Cyrwus) próbuje przywrócić płomień miłości w swoim związku, choć żona (Iwona Wszołkówna) wybitnie nie ma na to ochoty. Miejscówka o chwytliwej nazwie Zacisze, która tak zachęcająco wyglądała na starej pocztówce, okazuje się opustoszałą ruderą z porzuconymi starymi namiotami, zapleśniałymi przyczepami i chmarami latających owadów. Nic przyjemnego. Gdy ojciec próbuje rozbić obóz, znudzeni synowie w poszukiwaniu zabawy zapuszczają się do lasu i znikają bez śladu. W tym samym momencie starająca się opanować nerwy kobieta natrafia w jeziorze na odciętą głowę zaginionej turystki…

Zacisze to pierwszy w Polsce slasher. Reżyser Bartosz M. Kowalski, twórca Plac zabaw, zabiera się za realizację gatunku, który w rodzimym kinie nie istnieje. Jego krótki metraż bada grunt i przeciera szlaki dla następnych twórców. Muszę przyznać, że może jego produkcja nie jest tak wykręcona, jak chociażby Ksiądz Wojciecha Smarzowskiego, ale jest o niebo lepsza niż Czerwony punkt Patryka Vegi. Duża w tym zasługa Piotra Cyrwusa, który idealnie odgrywa rolę ciapowatej głowy rodziny, która przyciśnięta do ściany zamienia się w bestię. Do tego dochodzi jeszcze kreacja Iwony Wszołkównej, która ze słowa „ku**a” zrobiła swoją wizytówkę. Aktorka idealnie nadaje się do grania żon gardzących swoimi mężczyznami. Słabo natomiast wypadają dzieci, którym brak autentyczności. Widać, że niektóre sceny są u nich wymuszone i przez to wypadają nienaturalnie.

Jak na slasher przystało, jest groteskowo, krew leje się obficie, a całość obrazu wzbudza uczucie taniego. Dzięki temu wszystkiemu klimat jest odpowiedni.Opustoszałe pole kempingowe potrafi  wywołać gęsią skórkę. Trzeba przyznać, że osoby odpowiedzialne za rekwizyty i aranżacje planu stanęły na wysokości zadania. Całość przypomina ośrodek żywcem wyciągnięty ze schyłku lat 90., czyli taki, na jaki jeździło się na wakacje z rodzicami czy na zieloną szkołę.

Fani slasherów będą mieli też frajdę z szukania licznych nawiązań do amerykańskich klasyków, które Bartosz M. Kowalski poukrywał na planie. Można wypatrzyć chociażby nawiązania do Piątek trzynastego II czy Grindhouse: Death Proof Quentina Tarantino. Widać, że młody reżyser lubi bawić się kinem i sprawia mu to przyjemność. Fajnie, że Showmax stawia na młodszych twórców, a nie tylko na duże, sprawdzone nazwiska. Wcale bym się nie obraził, gdyby Kowalski pozostał przy tym gatunku i dla owej platformy nakręcił pełen metraż w podobnym klimacie.

Pokaż całą recenzję

Obsada

 

 

Powiązane Artykuły

Karolina Wróbel
-

Rok z Showmax

Niecały rok temu platforma VOD Showmax zadebiutowała w Polsce. Od tego czasu rozwija się sukcesywnie.…

Co o tym sądzisz?

Z dniem 31.03.2019 dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.