Zerwany kłos (2017)

Zerwany kłos

Akcja filmu rozgrywa się w czasach I wojny światowej. Szesnastoletnia Karolina Kózkówna zostaje zaatakowana przez żołnierza i traci życie w imię wiary. Ojciec dziewczyny obwinia się o jej śmierć. Film porusza kwestie sensu cierpienia i walki dobra ze złem.

Trailery i materiały wideo

Zerwany kłos - zwiastun

Najnowsza recenzja redakcji

Akcja rozgrywa się w trakcie I wojny światowej. Carskie oddziały panoszą się, gwałcą, zabijają i plądrują wsie w okolicach Tarnowa. Podczas jednego z takich ataków na ludność cywilną szesnastoletnia Karolina Kózkówna ponosi śmierć męczeńską, a mieszkająca w tej samej wsi Teresa zostaje zgwałcona i zachodzi w ciążę, co wiąże się z wykluczeniem społecznym. Film pokazuje dwa zupełnie różne podejścia do w sumie tego samego zajścia z tą różnicą, że jedna dziewczyna nie przeżyła gwałtu, a druga musi żyć z jego konsekwencjami do końca życia.

Zerwany kłos to kino religijne, dlatego nie podejmuję się oceny wartości przez niego ukazywanych. Nie taka jest moja rola. Wiadomo, że osoby wierzące odbiorą ten film w zupełnie inny sposób i dostrzegą pewnie jakąś większą głębię przedstawianej historii niż osoby niewierzące. Skupię się natomiast na wykonaniu, grze aktorskiej i scenariuszu.

Witold Ludwig, który debiutuje na fotelu reżysera tym oto filmem, robi to w złym stylu. Materiał, który wystarczyłby na 15 minutową etiudę, niepotrzebnie rozwleka na 95 minut. W rezultacie historia, która ma być przejmująca, zaczyna się rozmywać, tracąc wszelkie emocje. Ludwig nie ma także pomysłu, jak rozbudować opowieść o błogosławionej męczennicy Karolinie Kózkównie, więc męczy widzów źle zmontowanymi kadrami w zwolnionym tempie, które nie mają zupełnie sensu. Są one zapchajdziurami pomiędzy kolejnymi dialogami i modlitwami. Przez ten zabieg tracimy jakąkolwiek więź z główną bohaterką, graną przez debiutującą na dużym ekranie Aleksandrę Hejdę, którą zapamiętamy jedynie dzięki ciągłym spacerom w białej sukni przez pola ze zbożem. Reżyser zatrudnił również kilku znanych aktorów takich jak Marek Siudym, dając mu na tyle małą rolę, że można go łatwo przeoczyć. Trochę zmarnowanie potencjału.

Niezrozumiały jest dla mnie wstręt reżysera do pokazywania sceny gwałtu ograniczającej się do ukazania rąk trzymających drzewo czy morderstw popełnionych na polskich chłopkach ujętych jedynie w przypadkowych zbliżonych kadrach, ale brak jakichkolwiek zahamowań, by zaprezentować na ekranie zakrwawione ciała zmasakrowanych kozaków.

Produkcja Ludwiga niepotrzebnie karykaturuje kozackich najeźdźców. Taki obraz pasuje bardziej do filmów animowanych, gdzie trzeba dodatkowo podkreślić, kto jest zły, a kto dobry. Idealnie to widać w postaci starego kozaka, granego przez Pawła Tchórzelskiego, który nie rozstaje się z butelką. W projektach fabularnych taki zabieg jest niepotrzebny.

Film można jednak pochwalić za stronę muzyczną, która w pełni wpisuje się w uduchowiony ton produkcji i nie drażni. Przyjemnie się jej słucha.

Zerwany kłos to film dla specjalnie wyselekcjonowanej grupy odbiorców, która pewnie wybierze się na niego do kin bez czytania jakichkolwiek recenzji. Wszystkim innym radzę poczekać, jak będzie emitowany w Telewizji Trwam, ponieważ jestem przekonany, że prędzej czy później tam trafi.

Co o tym sądzisz?

Zobacz w kinach

Znajdź najbliższe
Brak emisji w tym mieście

naEKRANIE Poleca

Dzisiaj urodziny obchodzą

Kenneth Branagh

Kenneth Branagh

ur. 1960, kończy 59 lat

Raven-Symoné

Raven-Symoné

ur. 1985, kończy 34 lat

Emmanuelle Chriqui

Emmanuelle Chriqui

ur. 1975, kończy 44 lat

Patrick John Flueger

Patrick John Flueger

ur. 1983, kończy 36 lat

Piotr Zelt

Piotr Zelt

ur. 1968, kończy 51 lat

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV