Przeczytaj w weekend

Labirynt fauna (2019)

Pan’s Labyrinth

Labirynt fauna

Mroczna i nastrojowa, bogato ilustrowana baśń oparta na nagrodzonym trzema Oscarami filmie Guillermo del Toro
 
Guillermo del Toro, zdobywca Oscara za najlepszy film za „Kształt wody”, wraz z Cornelią Funke, autorką bestsellerowych powieści „Atramentowe serce” i „Król złodziei”, wspólnie stworzyli epicką i mroczną powieść fantasy dla czytelników w każdym wieku, wzbogaconą poruszającymi poetyckimi ilustracjami.
 
Ta czarowna historia zabiera czytelników do złowrogiego, magicznego i rozdartego wojną świata, zapełnionego wyraziście narysowanymi postaciami, takimi jak nieuczciwe fauny, zawzięci żołnierze, potwory zjadające dzieci czy dzielni buntownicy. Jak przystało na prawdziwą baśń, jest też dawno zaginiona księżniczka, która ma nadzieję na powrót do rodziny…

Najnowsza recenzja redakcji

Hiszpania, 1944 rok. Główna bohaterka, Ofelia, wraz z matką przenosi się do młyna należącego do kapitana Vidala. W wyniku pewnych wydarzeń poznaje tajemniczego fauna, który zleca jej wykonanie trzech zadań. Życie dziewczynki wywróci się do góry nogami.

Mimo iż jest to baśń, nie dawałbym jej dzieciom. Okładka przyciąga wzrok, ale nie oddaje mroku zawartego w historii zamkniętej między tymi stronicami. Pojawia się dość sporo mocnych opisów, niejeden bohater ginie i generalnie rozlewa się sporo krwi. Ta brutalność nie pojawia się w utworze bez powodu. Autorka ukazuje II Wojnę Światową oczami dziecka, które nie ze wszystkiego zdaje sobie sprawę. Jak wiadomo, podczas wojny ginie wielu ludzi, tak że raczej trudno ukazać ją bez przemocy (czy to fizycznej, czy to psychicznej). Niewinność dziecka zderza się z okrucieństwem mężczyzn, którzy za wszelką cenę chcą przeżyć.

Ofelia jest mądrą dziewczynką zakochaną w książkach i lubiącą przeżywać różne magiczne historie. Jak to dziecko jest trochę naiwna. Tak naprawdę od razu ufa faunowi i wierzy w to, co on  mówi. Ponadto nie kieruje się radami pewnej postaci, przez co dochodzi do krwawej sytuacji. I, o dziwo, nie ma z tego powodu jakichś większych wyrzutów sumienia, nie siedzi to w niej i nie zżera od środka. Momentami jest egoistyczna i trochę irytująca.

Labirynt fauna - okładkaŹródło: Zysk i S-ka

Klimat utworu jest bardzo mroczny, a świat, w którym żyją bohaterowie, to miejsce pełne niebezpieczeństw. Są przemoc, krew i sytuacje zagrażające życiu. Negatywne postacie, których jest dość sporo, jeszcze bardziej podkreślają grozę.

Przyczepić muszę się do opisów miejsc odwiedzanych przez Ofelię. Szczególnie jeśli chodzi o miejsca nierealne. W moim odczuciu były one dość szczątkowo opisane, trudno byłoby je sobie dobrze wyobrazić. Nie czuć w tych opisach baśniowego klimatu. Były też takie momenty, które krok po kroku relacjonowały coś, np. bohaterka idzie tu, potem robi to, a następnie czuje tamto.

W Labiryncie fauna przenikają się ze sobą dwie płaszczyzny. Z jednej strony towarzyszymy głównej bohaterce od momentu przeprowadzki, z drugiej strony co jakiś czas pojawiają się krótkie legendy przybliżające różne wydarzenia z pewnej magicznej krainy.

Labirynt fauna ma wszystko, co baśń powinna mieć – wyrazisty podział na tych „dobrych” i tych „złych”, fantastyczne wydarzenia, magiczne przedmioty, realnych i nierealnych bohaterów, moralizatorski ton, ożywioną przyrodę. Co ciekawe, jest to powieść powstała na podstawie hiszpańskiego filmu, który premierę miał 13 lat temu. Zastanawia mnie, dlaczego akurat teraz ta książka się ukazała. Skok na kasę czy może coś innego?

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV