Anomalisa: Proza egzystencji – recenzja

Nominowana do Oscara animacja Anomalisa nie rozczarowuje, a w dodatku na wielu poziomach zaskakuje.

Ocena recenzenta:
8/10

Nominowana do Oscara animacja Anomalisa nie rozczarowuje, a w dodatku na wielu poziomach zaskakuje.

Tymoteusz Wronka
Tymoteusz Wronka

Film występującego w podwójnej roli scenarzysty i reżysera Charlie’ego Kaufmana (w tej drugiej roli wspierał go Duke Johnson) jest animacją dla dorosłych wykorzystującą przy kręceniu modele lalek. Paradoksalnie rozwiązanie to pozwoliło twórcom na bardziej bezpośrednie opowiedzenie historii, niż byłoby to możliwe przy aktorskim filmie.

Anomalisa jest zapisem jednego dnia z życia Michaela Stone’a, poczytnego autora specjalizującego się w optymalizowaniu procesu kontaktu z klientem. Właśnie przyjeżdża do Cincinnati wygłosić wykład, ale zanim to nastąpi, musi spędzić wieczór w hotelu, który staje się sceną dla wielu, czasem onirycznych lub wieloznacznych, scen.

Już pierwsze sceny znamionują, że ze światem przedstawionym wykreowanym w filmie nie wszystko gra. Mijane przez bohatera postacie mają bardzo podobne (wręcz takie same) rysy, wszystkie też – niezależnie od płci – mają ten sam głos, świetnie podkładany przez Toma Noonana. Widz śledzi narastającą frustrację Stone’a standaryzacją życia, powszechnością rozwiązań i bezbarwnością napotkanych osób. I nagle, gdy wydaje się, że rozszyfrowało się już rytm i naturę filmowej narracji, na ekranie pojawia się Lisa - prawdziwa anomalia i w filmie, i w życiu Michaela.

Anomalisę można rozpatrywać przynajmniej na dwóch poziomach. Z jednej strony twórcy zdają się sugerować, że sposób postrzegania przez bohatera jest efektem jego choroby psychicznej (zespół Fregoliego), której on sam nie jest świadomy. W połączeniu z faktycznymi lub urojonymi prześladowaniami interpretacja ta wydaje się najbardziej bezpośrednia… ale też sprowadza obraz „jedynie” do pokazania sposobu percepcji osoby chorej na tę rzadką chorobę.

Jednakże nagromadzenie detali i wymowa wielu scen sprawia, że film Kaufmana można potraktować także – a może przede wszystkim? – jako obraz mężczyzny przeżywającego kryzys wieku średniego lub, mimo kilku krzyżyków na karku, niedorosłego do życia pełnego obowiązków społecznych i rodzinnych. Michael Stone zdaje się uciekać przez całe życie. Przeraża go codzienność, rutyna życia, konieczność wpasowania się w role. Pragnie czegoś nowego… ale czy to odnajdzie?

Anomalisa jest bardzo interesującą animacją dla dorosłych, pełną niejednoznaczności, znaczeń i ukrytych powiązań. Początkowo wydaje się być nieco abstrakcyjna, ale jest to wrażenie tylko pozorne: w filmie wiele jest odniesień do miejsca i czasu akcji, a i problemy bohatera są natury powszechnej we współczesnym społeczeństwie. Twórcy nie uciekają też od dosłownie pokazanej seksualności, tworząc słodko-gorzką mieszaninę o dość przygnębiającej, chociaż też niepozbawionej promyka nadziei, wymowie.

Anomalisa

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV