Batwoman: sezon 1, odcinek 13 - recenzja

Batwoman idzie krok dalej w kierunku bycia najbardziej kuriozalnym serialem opartym na komiksach. Kompletnie nie wykorzystano potencjału 12. odcinka.

Ocena recenzenta:
3/10

Batwoman idzie krok dalej w kierunku bycia najbardziej kuriozalnym serialem opartym na komiksach. Kompletnie nie wykorzystano potencjału 12. odcinka.

Adam Siennica
Adam Siennica
Tagi:  Batwoman 

Batwoman kompletnie zmarnowała potencjał, jaki niosła ze sobą śmierć dobrej Beth. Jasne, cały motyw i jego przeprowadzenie było pasmem absurdu, ale i tak można dostrzec w tym szansę na emocjonalny rozwój postaci i popchnięcie historii w bardziej interesującą stronę. Praktycznie popsuto wszystko, co tylko można było - Alice z łatwością dochodzi do wniosku, kto porwał jej przyjaciela, a do tego doliczmy kuriozalny rozwój relacji z Kate. Fakt, że nawet przeszła tutaj drobna sugestia poprawy Alice jest niedorzecznością. Na tym etapie serialu twórcy znowu mieszają i wydają się zmieniać pomysły jak rękawiczki, bo nagła chęć Alice, by pomóc siostrze pomimo tego, co się wydarzyło, nie ma najmniejszego sensu.

Aby jeszcze wszystko pogorszyć, wprowadzono losową postać czarnego charakteru, który sieje zamęt w Gotham. Nocturna, wampirzyca bez - oczywiście - żadnych nadnaturalnych zdolności to postać nudna, z kiepsko zarysowanymi motywacjami, pozbawiona charyzmy i głębszego znaczenia. Ot środek fabularny do snucia historii o Kate i Alice, która jest przyczyną fatalnych ocen tego serialu. 

Zresztą nie jest to zaskoczeniem, że typowe rzeczy związane z komiksami, jak walka ze złem, sceny akcji czy sens fabularny to dla twórców tego serialu najmniej istotne elementy budowy Batwoman. Skoro ważniejsze dla nich jest (i ten odcinek wyraźnie to podkreśla) budowanie... romansu, który niestety zapowiadał się od samego początku. Kiczowata scena pocałunku Sophie z Batwoman jest niezwykłym przykładem, jak twórcy chcą trafiać w grupę docelową w amerykańskiej telewizji, mając w poważaniu innych widzów. Ten romans nie ma ani żadnego przygotowania fabularnego, ani sensu i  został przedstawiony na ekranie pospiesznie i po macoszemu. Taką wisienką na torcie jest przybrana siostra Kate, która w paśmie banału odkrywa, że Kate to Batwoman... Bardziej łopatologicznie prawdopodobnie nie dało się tego przedstawić, ale w końcu jednocześnie można zadać pytanie: dopiero teraz? Kate w tym serialu zawsze fatalnie ukrywała swoją tożsamość...

Absurd, niezrozumiałe decyzje postaci, fatalne rozpisanie poszczególnych wątków i brak wykorzystania nawet tej odrobiny potencjału. Kwestia Alice jedynie pogarsza sprawę Batwoman, a światełka w tunelu na poprawę raczej nie widać. Nie ogląda się tego źle, ale na tle całego Arrowverse ta produkcja prezentuje najsłabszy poziom.

Źródło: zdjęcie główne: materiały prasowe

Co o tym sądzisz?

naEKRANIE Poleca

naEKRANIE poleca
naEKRANIE poleca
naEKRANIE poleca
naEKRANIE poleca

Dzisiaj urodziny obchodzą

Pedro Pascal

Pedro Pascal

ur. 1975, kończy 45 lat

Michael Fassbender

Michael Fassbender

ur. 1977, kończy 43 lat

Clark Gregg

Clark Gregg

ur. 1962, kończy 58 lat

Jaime Ray Newman

Jaime Ray Newman

ur. 1978, kończy 42 lat

Christopher Meloni

Christopher Meloni

ur. 1961, kończy 59 lat

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV