Berlin: Miasto dymu i Berlin: Miasto światła – recenzja komiksów

W złożonej z trzech zwartych tomów serii Berlin amerykański mistrz pióra, Jason Lutes, idealnie nakreśla berlińskie społeczeństwo końca lat dwudziestych poprzedniego wieku. Otrzymujemy tu przegląd wszystkich grup i narodowości zamieszkujących w tamtych okresie niepokojącą stolicę republiki weimarskiej. W drugim i trzecim tomie tego genialnego tytułu zdolny scenarzysta kontynuuje wątki wcześniej wykreowanych bohaterów, wprowadzając na plan nowe, barwne postaci. Przygotujcie się na rzetelną wizytówkę tych czasów.

Ocena recenzenta:
9/10

W złożonej z trzech zwartych tomów serii Berlin amerykański mistrz pióra, Jason Lutes, idealnie nakreśla berlińskie społeczeństwo końca lat dwudziestych poprzedniego wieku. Otrzymujemy tu przegląd wszystkich grup i narodowości zamieszkujących w tamtych okresie niepokojącą stolicę republiki weimarskiej. W drugim i trzecim tomie tego genialnego tytułu zdolny scenarzysta kontynuuje wątki wcześniej wykreowanych bohaterów, wprowadzając na plan nowe, barwne postaci. Przygotujcie się na rzetelną wizytówkę tych czasów.

W Berlin #01: Miasto kamieni woluminie Jason Lutes idealnie zaprezentował bohaterów, którzy z niepokojem obserwują zmiany zachodzące w ich ukochanych kraju. Protagonistką opowieści jest młoda i ambitna studentka Martha Muller, która właśnie przybywa do Berlina. To właśnie głównie jej oczyma przyglądamy się dramatycznych zdarzeniom rozgrywającym się na ulicach wielokulturowej metropolii. Sporą rolę do odegrania w pierwszym tomie ma dziennikarz śledczy Kurt Svering, który coraz bardziej niepokoi się dynamicznymi przemianami w stolicy republiki weimarskiej. Kurt i Martha nawiązują płomienny romans, który stosunkowo szybko zostaje wystawiony na ciężką próbę. Na drugim planie pojawiają się równie interesujące osoby, choćby podzielona przez poglądy polityczne robotnicza rodzina – Gudrun i jej córki to komunistki, natomiast jej surowy mąż jest zafascynowany naradzającą się ideologią nazistowską. Miasto kamieni kończy się w tragicznych okolicznościach, czyli podczas brutalnych starć policji z robotnikami, rozgrywających się w maju 1929 roku.

Drugi tom wciągającej  trylogii Berlin - City of Smoke rozpoczyna się tuż po majowej masakrze, w wyniku której zginęło ponad trzydzieści osób, w tym jedna z bohaterek komiksu. W mieście robi się coraz bardziej niespokojnie, a śmierć i terror aż unoszą się w powietrzu. Pojawiają się coraz większe napięcia na linii komuniści – nacjonaliści, a rykoszetem w tej konfrontacji obrywają nieszczęśni, prześladowani Żydzi. Martha próbuje zafałszować obraz otaczającej ją rzeczywistości. Z jej osobą podróżujemy po nocnych klubach dla bogaczy, w której pełno jest grzechu, uciech erotycznych i dekadencji. Jednocześnie śledzimy katorżnicze działania Sveringa, który skrupulatnie przeprowadza wywiady z robotnikami, biorącymi udział w majowej tragedii.

Otrzymujemy zatem diametralnie różne oblicza Berlina, a dodatkowego smaczku dodaje grupa czarnoskórych muzyków jazzowych, którzy w drugim albumie przybywają do miasta. Lutes ponownie przekracza granicę, prezentując gorący romans jednego z amerykańskich muzyków z frywolną Niemką. Świetnie wypadają także rozmowy tamtejszej inteligencji, ukazujących różne scenariusze dla republiki weimarskiej. Wnikliwy pisarz przedstawia też ważne historyczne wydarzenia, choćby śmierć ówczesnego ministra spraw zagranicznych i laureata Pokojowej Nagrody Nobla,  Gustava Stresemanna. Zdarzenie to pozwoliło nazistom urosnąć w siłę, a w przyszłości przejąć władzę w kraju. Amerykański artysta odwołuje się też do Wielkiego Kryzysu zza Oceanu, który odciska swe piętno również i w Niemczech. Berlin - City of Light rozpoczyna się natomiast od przybycia do Berlina samego Hitlera, którego wizerunek w komiksie jest równie niepokojący jak w rzeczywistości.

Autor Berlina pokazuje kolejne, coraz zacieklejsze ataki nazistów na żydowskie rodziny oraz niedolę klasy pracującej. Recenzowane albumy pełne są smutnych i tragicznych scen, które dosłownie chwytają nas za serce. Najbardziej tragicznie wypada mieszkająca dosłownie na ulicy (wraz ze swym ojcem) Silvia, która z czasem popada w konflikt zarówno z komunistami, jak i nazistami. Bardzo dobrze wyglądają kolejne spotkania Marthy i Sveringa, a także ukazanie uroków życia zepsutych do szpiku kości bogaczy.

Trylogia Berlin to jeden z najbardziej angażujących, przejmujących i wnikliwych komiksów wydanych w naszym kraju w ostatnich latach. Jason Lutes przeplata w swym najsłynniejszym dziele skomplikowane losy różnych bohaterów, których łączy jedna sprawa – próba odnalezienia się w nowej rzeczywistości. Autor serii nie udziela gotowych odpowiedzi, nie opowiada się za żadną ze stron, pozostawiając nam miejsce do własnej interpretacji.

Mamy tu bez wątpienia do czynienia z jednym z najbardziej dojrzałych dzieł, koncentrujących się na początkach niemieckiego nazizmu oraz tryumfie powszechnego terroru. W tym też kwi prawdziwa siła niniejszej powieści graficznej. Rzecz dla koneserów komiksów dla dojrzałych czytelników. Po prostu, musisz mieć!

Źródło: fot. Kultura Gniewu

Berlin #02: Miasto dymu

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV