Repertuar kin Nowość Program TV
Ocena recenzenta:
7/10

Cloak & Dagger: sezon 1, odcinek 8 – recenzja

Po surrealistycznym odcinku z zeszłego tygodnia Cloak & Dagger powraca do tradycyjnej formy. Tym razem główni bohaterowie konfrontują się ze swoimi wrogami, dzięki czemu całość momentami jest dość intensywna i emocjonująca.
UWAGA: TEKST ZAWIERA SPOILERY!

Po zeszłotygodniowym „Tandycentrycznym” epizodzie, można było się spodziewać teraz podobnej odsłony, tyle że poświęconej Tyrone’owi. Bieżąca opowieść idzie jednak drogą wytyczoną przez wcześniejsze epizody Marvel’s Cloak and Dagger. Historie obu protagonistów mają identyczną wagę. Jeśli u jednej z postaci dzieje się coś ważnego, można się spodziewać, że wkrótce podobne wydarzenie będzie miało miejsce u drugiej. Takie prowadzenie opowieści gwarantuje równomierny rozwój protagonistów. Żadne z nich nie przemieni się w superbohatera wcześniej. Oboje są tak samo ważni – stanowią dwie połówki tej samej całości, o czym twórcy przypominają nam na każdym kroku.

Idąc tym tropem – zarówno Tandy, jak i Tyrone dają próbkę swoich talentów podczas efektownej akcji. Jedno i drugie wygrywa bitwę ze swoim adwersarzem – dziewczyna dopada Scarborougha, a chłopak Connorsa. Oboje również obchodzą bardzo smutną rocznicę, rozpaczając po utracie swoich bliskich. Ten wątek jest jednak dość przewrotnie poprowadzony, za co chwała twórcom serialu. Początkowo wydaje się, że Tandy i Melissa lepiej poradziły sobie ze stratą niż rodzina Tyrone’a. Można odnieść wrażenie, że Bowenowie przepracowali już traumę i pod tym względem mają przewagę nad Johnsonami. Jak się okazuje, to tylko pozory, ponieważ Nathan i Melissa posiadają kilka mrocznych tajemnic. Ujawnienie prawdy o dwoistej naturze ojca prowadzi Tandy do podpisania paktu z diabłem. Decydując się skorzystać z oferty Scarborougha, po raz kolejny wyrzuca kostium superbohaterki do śmieci. Wpisuje się to doskonale w charakter serialu, w którym to zwykłe, ludzkie problemy kreują opowieść.

Twórcy nie rezygnują jednak całkowicie z komiksowych motywów, umiejętnie je nam dawkując. W omawianym odcinku mamy przecież sprytne nawiązanie do MCU (dialog pomiędzy O’Reilly i Fuchsem, w którym pojawia się Misty Knight) oraz kilka dynamicznych scen akcji. Najwięcej czasu ekranowego dostaje intryga Tyrone’a mająca na celu schwytanie Connorsa. Przyjemnie ogląda się przyszłego Cloaka dającego próbkę swoich wielkich możliwości. Co ciekawe, bohater bardzo szybko opanował tajniki mocy, którą dysponuje. Korzysta z niej już jak stary wyjadacz, a przecież jeszcze kilka odcinków temu nie miał pojęcia, „z czym to się je”. Twórcy dość beztrosko podchodzą do tematu poznawania i doskonalenia swoich mocy przez młodych bohaterów. Stawiając na rozwój wewnętrzny, traktują po macoszemu kwestie superbohaterskich umiejętności.

Cloak & Dagger wciąż ma problemy również z narracją. Sposób prowadzenia opowieści to bodajże największa wada tego serialu. Bieżący odcinek jest pełen momentów, które wprowadzają chaos do linii fabularnej. Czasem coś dzieje się za szybko, innym razem pewne wydarzenia mają miejsce niepotrzebnie. Część wątków zupełnie jest pozbawiona kontekstu, inne budowane są tylko po to, aby historia mogła przejść z punktu A do punktu B. W ślad za tym, zarówno wizyta Tandy w domu Johnsonów, jak i spotkanie z przyjaciółmi ojca Tyrone’a, nie zostają odpowiednio przedstawione. Można było poświęcić nowym relacjom trochę więcej czasu i pozwolić poszczególnym bohaterom rozwinąć skrzydła, zamiast tak ściśle trzymać się głównej osi fabularnej, prowadzącej nas do kolejnego punktu opowieści.

Podobnie sprawa wygląda z intrygą Tyrone’a, mającą na celu schwytanie Connorsa. Wszystko tu dzieje się bardzo szybko i dość chaotycznie. Segment ten jest potraktowany po macoszemu również przez scenarzystów. Connors daje się wyrolować jak małe dziecko. Wytrawny glina załatwiony przez nastolatka z magicznymi mocami? Można byłoby na to przymknąć oko, gdyby twórcy dali trochę więcej czasu Connorsowi i jego życiu wewnętrznemu. To przecież właśnie dzięki takim zabiegom serial Cloak & Dagger zyskuje na jakości. Gdy opowieść zatrzymuje się, aby zanurkować w przeszłość bohaterów lub przeanalizować ich uczucia, robi się od razu ciekawiej i mocno klimatycznie. Bardzo dobrze wypada scena pożegnania Nathana oraz późniejsza, surrealistyczna wizyta w kinie. Świetnie prezentują się retrospekcje z początku epizodu – zarówno te z baletnicą Tandy, jak i z Johnsonami na wycieczce. W omawianym epizodzie jest kilka takich nostalgicznych chwil i zdecydowanie działają na korzyść serialu.

Końcówka odcinka to mocny i krwisty cliffhanger. Scena z Fuchsem w lodówce to estetyka, z której Marvel zbyt często nie korzysta, także chwała twórcom, że mają odwagę czasem tak zaszaleć. Do czego nas doprowadzi śmierć tego bohatera trudno powiedzieć, ale fakt jest taki, że w Cloak & Dagger jest bardzo dużo otwartych i nieeksploatowanych wątków. Gdy historia skupia się na życiu osobistym Tandy i Tyrone’a, reszta czeka na swoją chwilę. Kto wie, może na finiszu dostaniemy jeszcze coś z zupełnie innej beczki?

 

Źródło: zdjęcie główne: Freeform
 

 

Marvel’s Cloak and Dagger

Najlepsze z 24h

Piotr Piskozub
-

Arrow – przymiarki do kolejnego Suicide…

Do sieci trafiły już zdjęcia z kolejnego odcinka serialu Arrow, zatytułowanego Brothers and Sisters.

Wiktor Fisz
-

Najbardziej niezwykłe filmy i seriale o…

Widzieliście już pierwszy odcinek Doom Patrol? Cóż za piękna superbohaterska dekonstrukcja. Swoją drogą, ostatnimi czasy…

Piotr Piskozub
-

Shazam! – heros, zniszczenie i pożoga.…

Do sieci trafiło nowe zdjęcie z filmu Shazam!, na którym widzimy tytułowego bohatera.

Michalina Reda
-

Kapitan Marvel – są pierwsze reakcje.…

Kapitan Marvel zadebiutuje za kilka tygodni, a pierwsze opinie są już dostępne w mediach społecznościowych.…

Monika Kubiak
spoilery
-

Nie z tego świata: sezon 14,…

Lebanon był odcinkiem niezwykłym. Nic w tym dziwnego, jako że jednocześnie był on 300. odcinkiem…

Ocena recenzenta:
9
Piotr Piskozub
-

Fani pytają o przyszłość Defenders. Szef…

Szef Marvel Television, Jeph Loeb, napisał list otwarty, w której odniósł się do ekranowej przyszłości…

Co o tym sądzisz?

Z dniem 31.03.2019 dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.