Repertuar kin Nowość Program TV
Ocena recenzenta:
7/10

Outlander: sezon 4, odcinek 9 – recenzja

W najnowszym odcinku Outlandera obserwujemy pokłosie dramatycznych wydarzeń z poprzedniej odsłony. Atmosfera się zagęszcza, ale jest też światełko w tunelu, bo wreszcie dochodzi do oczekiwanego spotkania. Sęk w tym, że nie dla wszystkich jest ono tak samo fortunne.
UWAGA: TEKST ZAWIERA SPOILERY!

Brianna trafia na swoich rodziców niezwykle szybko. Mimo że w świecie serialu nieco czasu upłynęło, widz zostaje od razu wrzucony w samo centrum najistotniejszych wydarzeń. Spotkanie z Jamiem i matką, wizyta w Fraser’s Ridge, przybycie Rogera – twórcy chcą jak najbardziej zagęścić akcję, abyśmy wyłapali to co najważniejsze. To dobry zabieg, bo dzięki temu udaje się uniknąć dłużyzn i praktycznie każde wydarzenie, którego jesteśmy świadkami, ma pewne znaczenie dla fabuły Outlandera. Serial przykłada wielką wagę do celebracji najważniejszych momentów. Dzięki temu bardzo dobrze ogląda się pojednanie rodziców z córką. Duże wrażenie robi również bolesna rozmowa matki z córką, podczas której Brianna wyjawia mroczną prawdę o tym, co się jej przydarzyło.

Cały czwarty sezon pełen jest takich kontemplacyjnych elementów, w których akcja schodzi na dalszy plan. Forma jest dość czytelna – dramatyczne bądź radosne wydarzenie z jednego odcinka generuje momenty pełne refleksji i zadumy. Tym razem przybywamy wraz z bohaterami do Fraser’s Ridge, gdzie jesteśmy świadkami ich rozmów, przemyśleń i codziennych obowiązków. Podglądając rodzinę Fraserów, zanurzamy się w intrygujący świat Outlandera, dzięki czemu stajemy się na chwilę częścią ówczesnej rzeczywistości.

Osadę Fraserów opuszczamy na chwilę, aby zobaczyć, co słychać u Rogera i „przyjemniaczka”, Stephena Bonneta. Ten pierwszy jest wciąż zakochany po uszy, a drugi nadal wredny i nikczemny. Aby utwierdzić nas w przekonaniu, że Bonnet to szubrawiec, jakich mało, aktor portretujący rolę pirata usprawnił swoją mimikę twarzy wedle obowiązujących standardów. Patrząc na jego złowieszcze grymasy, z jednej strony nim pogardzamy, z drugiej chcemy, aby gościł na ekranie jak najczęściej. Krwistych postaci nigdy za mało, a jak wiemy, mocny czarny charakter jest zbawienny dla formuły Outlandera.

Przy poprzednich recenzjach zastanawialiśmy się, jak przebiegnie spotkanie Jamiego z Bree. Czy córka zaakceptuje swojego biologicznego ojca? Czy miłość, jaką darzy zmarłego Franka, pozwoli jej pokochać Frasera? Twórcy poświęcają wiele czasu temu dylematowi. Wysyłają Briannę i Jamiego na wspólne polowanie, aby mogli pobyć razem i przegadać wszystkie problematyczne kwestie. Czy rodząca się relacja pomiędzy tą dwójką jest wiarygodna? Tak, jeśli weźmiemy pod uwagę kilka aspektów. Twórcy piszą ich dialogi we wręcz literacki sposób. Są one kwieciste, bogate w treść i przepełnione wzajemnym szacunkiem. Wyprawa ojca i córki na pszczoły to bardzo piękny segment opowieści, a charakterystyczna dla serialu oprawa audiowizualna tylko go potęguje.

Brianna po wydarzeniach z poprzedniego odcinka jest zamyślona, wycofana i nerwowa. Twórcy nie zapominają o tym, że przeżyta tragedia ma wpływ na stan emocjonalny bohaterki. Dziewczyna nie może w pełni radować się ze spotkania z bliskimi, ponieważ wciąż cierpi. Na dodatek nosi dziecko swojego oprawcy, co stanowi oczywiście olbrzymie brzemię. To połączenie radosnych chwil i dramatycznych momentów jest siłą odcinka, a rozmowa matki z córką na temat gwałtu to jeden z najmocniejszych momentów bieżącego sezonu. Dobrze, że twórcy tym razem zrezygnowali z wątków politycznych i skupili się na tragedii Fraserów. Dzięki temu wydźwięk tego motywu jest jeszcze bardziej dobitny.

W końcówce fabuła staje na głowie, bo do Fraser’s Ridge przybywa Roger, a Jamie omyłkowo bierze go za krzywdziciela swojej córki. Rozsierdzony ojciec masakruje ukochanego Brianny i opowieść w przeciągu chwili nabiera bardzo gwałtownego charakteru. Dramatyczne wydarzenie z końcówki zapowiada wielkie emocje w kolejnych epizodach. Czy Roger wykaraska się z gigantycznych problemów, w jakich się właśnie znalazł?

Sprawdź, gdzie obejrzeć ten i inne seriale w VOD na stronie vod.naekranie.pl

Źródło: zdjęcie główne: Starz
Outlander

Najlepsze z 24h

Adam Siennica
-

Avengers: Koniec gry – zdjęcia zabawek…

Do sieci trafiły kolejne materiały promujące Avengers: Koniec gry. Premiera w kwietniu.

Michalina Reda
-

Gra o tron – buty Adidasa…

Adidas wypuścił na amerykański rynek serię butów inspirowanych serialem Gra o tron. Zobaczcie oficjalne zdjęcia.

Michalina Reda
-

Shazam! – są pierwsze recenzje. Krytycy…

Shazam! wejdzie na ekrany kin w przyszłym miesiącu a do sieci spłynęły już pierwsze -…

Adam Siennica
-

The Walking Dead – będzie zaskoczenie…

Oficjalny Twitter The Walking Dead wrzucił zapowiedź odcinka, nawiązując do kultowego wydarzenia z serialu Gra…

Michalina Reda
-

Hellboy – dlaczego powstał reboot? Nowe…

Hellboy to nadchodzący film z Davidem Harbourem w roli głównej. Dziennikarze portalu Comicbook byli na…

Michalina Reda
-

Fan Gwiezdnych Wojen ma protezę inspirowaną…

Mark Hamill osobiście pogratulował na Twitterze nastolatkowi, który pochwalił się sztuczną bioniczną ręką inspirowaną BB-8.…

Co o tym sądzisz?

Z dniem 31.03.2019 dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.