Repertuar kin Nowość Program TV
Ocena recenzenta:
6/10

Pocałunek stali – recenzja książki

Jak wypada Pocałunek stali, nowa książka Jeffery'ego Deavera, której bohaterami są Rhyme i Sachs. Przeczytajcie recenzję.

Po jedenastu powieściach z cyklu poświęconego perypetiom kryminalnym genialnego, acz przykutego do wózka kryminalistyka Lincolna Rhyme’a i detektyw Amelii Sachs, którzy mierzą się z wszelkiego rodzaju psychopatycznymi mordercami, po dłuższym czasie nadszedł moment, gdy na runku polskim ukazał się tom dwunasty pt. Pocałunek stali. Zdecydowanie nudniejszy i bardziej irytujący od poprzednich.

Alfred Hitchcock powiadał, że dobry film powinien zaczynać się od trzęsienia ziemi, a później napięcie powinno rosnąć. W Pocałunku stali wszystko zaczyna się od makabrycznego, ale zdawałoby się – wypadku, gdy przypadkowy człowiek wpada do otwartego mechanizmu ruchomych schodów, by zginąć śmiercią krwawą i bolesną, mimo dobrych chęci detektyw Sachs, w tym samym centrum handlowym ścigającej przestępcę. Jeżeli tragiczne przemielenie niewinnej ofiary przez schody ruchome można uznać za trzęsienie ziemi, to dalej… napięcie nie rośnie. Przynajmniej nie na kolejnych kilkuset stronach, zapełnionych skrupulatnymi przemyśleniami na temat niebezpieczeństw, jakie niosą ze sobą nowoczesne technologie i „inteligentne” urządzenia gospodarstwa domowego, prawniczymi zawiłościami ubezpieczeń na życie, filozoficznymi dywagacjami Rhyme’a, dylematami Sachs wracającej do dawnej miłości i zapiskami z życia i przeszłości złoczyńcy. Na domiar złego Lincoln Rhyme nie chce dłużej pracować jako kryminalistyk, wybierając świat spraw cywilnych i – o zgrozo, nie mając zbyt wielkiej ochoty na współpracę z detektyw Sachs, a zajmując się nową „stażystką”.

Znasz tę książkę?

Oceń:

0,0

Pocałunek stali - okładka
Źródło: Prószyński i S-ka

Przez większość powieści czytelnik nudzi się jak mops, tęskniąc za starym, dobrym Jeffreyem Deaverem, rozsławionym adaptacją filmową Kolekcjonera kości z Denzelem Washingtonem i Angeliną Jolie. Czekając na jakiś zwrot akcji, który i owszem, następuje na ostatnich kilkudziesięciu stronach, gdy opowieść nareszcie nabiera tempa i sensu, kończąc się jak zwykle w przypadku serii Rhyme/Sachs – niespodzianką co do tożsamości Wielkiego Złego. Niestety, po dwunastu tomach cyklu staje się to już regułą, nie niespodzianką. Czyżby to… zmęczenie materiału?

Źródło: fot. Prószyński i S-ka
 

 

Poznaj recenzenta

Monika Kubiak
Bibliotekarka, żona, matka oraz mól książkowy, nerd filmowy i autorka licznych, nie do końca przyzwoitych fanficków ze świata Supernatural.

Najlepsze z 24h

Michalina Reda
0 -

Plotka: Niespodziewani bohaterowie w Avengers 4?…

Jim Starlin, twórca komiksowej postaci Thanosa, wypowiedział się w sprawie nadchodzącego filmu Avengers 4. Czyżbyśmy…

Michalina Reda
0 -

Fani żałują, że Deadpool nie pojawił…

Twórcy filmu Deadpool niejednokrotnie udowodnili, że wiedzą, na czym polega nietypowa promocja, w związku z…

spoilery
0 -

Scena po napisach filmu Deadpool 2…

W jednym z wywiadów, scenarzyści filmu Deadpool 2 potwierdzili, że fenomenalna scena po napisach należy…

Piotr Piskozub
breaking
0 -

Paweł Pawlikowski z nagrodą! Cannes 2018…

Znamy już wszystkich laureatów tegorocznego Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Cannes. Wśród nagrodzonych znalazł się Paweł…

Dawid Muszyński
breaking
0 -

Legendy Polskie trafią do kin

Podczas Pyrkonu Tomasz Bagiński wspólnie z Allegro ogłosił informację o dalszych losach Legend Polskich.

Michalina Reda
0 -

Luc Besson oskarżony o gwałt. Jest…

Reżyser filmu Valerian i Miasto Tysiąca Planet został oskarżony o gwałt przez 27-letnią kobietę. Teraz…

Co o tym sądzisz?