Repertuar kin Nowość Program TV
 

Ocena recenzenta:
7/10

Nie z tego świata: sezon 13, odcinek 2 – recenzja

Recenzowany 2. odcinek 13. sezonu Nie z tego świata właściwie nie miał głównej osi fabularnej, więc biegł sobie własnym torem dosyć płynnie, ale bez większych fajerwerków...
UWAGA: TEKST ZAWIERA SPOILERY!

Winchesterowie na swój własny (i odmienny w przypadku każdego brata) sposób starali się opiekować synem Lucyfera, ucząc go tego i owego i usiłując ochronić przed aniołami, a z czasem i przed aniołami, i demonami, które w międzyczasie zyskały nowego szeryfa w mieście, przepraszam, króla Piekieł – Asmodeusza (Jeffrey Vincent Parise). Zmiennokształtnego (co może nieźle namieszać) z pamiątkową blizną po upomnieniu od Lucyfera i mrocznym pragnieniem uwolnienia Shedim, jakby mało było na świecie paskudztw w rodzaju Lewiatanów, chwilowo uwięzionych w Czyśćcu. Swoją drogą, ile takich niedoróbek stworzył Pan Bóg w szlachetnym dążeniu do doskonałości?

Tymczasem młodziutki nefilim Jack (Alexander Calver) nadal wydaje się przesłodki, niewinny jak lilija i przez większość czasu by się go przytulało i głaskało po główce. O ile w tym momencie nie byłby wkurzony, bo wówczas należałoby się czym prędzej usunąć z pola rażenia, inaczej skończylibyśmy na ścianie jak tatuażysta, którego Winchesterowie namówili na wytatuowanie na skórze Jacka sigili ochronnych. I tak bez powodzenia, bo nefilim niechcący się uleczył, czyli zlikwidował tatuaże, ledwo te powstały. Kwintesencją sierotowatości Jacka była scenka w bocznej alejce, kiedy ten w końcu niechcący się teleportował (bo chcący nie wychodziło mu to w najmniejszym stopniu) i siedział jak taka biedula na skrzyneczce pod ścianą, smutny jak zagubiony psiak, pocieszany przez Sama. Bowiem Jack już wie, że Dean Winchester za nim nie przepada, nawet gdy młody stara się go naśladować we wszystkim, co potrafi, a najbardziej w entuzjastycznym pochłanianiu jedzenia i popijania piwem (przecież ma już ponad trzy dni – wolno mu). W zasadzie powiedzenie, że Dean nie przepada z Jackiem jest lekkim eufemizmem, bo w zasadzie uważa go za całe zło tego świata i bardzo stara się nie pamiętać, że to ktoś, a nie coś.

Po The Rising Son ma się ochotę mocno potrząsnąć Deanem. Mimo że staramy się zrozumieć, że kieruje nim żałoba i utrata nadziei, instynkty opiekuńcze wobec Jacka buzują i marzymy, by starszy Winchester nieco się ogarnął i przestał traktować go w tak jednostronny sposób. Całkowicie odmienne postrzeganie syna Lucyfera przez braci Winchester doprowadza do szewskiej pasji, bo na tle opiekuńczego, empatycznego i przejętego Sama Dean wychodzi na… nieuprzejmego. Nieładnie, drodzy scenarzyści. Równie nieładnie jak wyłączanie młodemu kreskówki ze Scooby-Doo, którą był zachwycony. Ach, ten sekundowy, leciutki uśmiech, który zagościł wówczas w kąciku ust starszego Winchestera, by natychmiast zniknąć – szkoda, że nie został na dłużej.

Miło było zobaczyć powrót proroka Donatello (Keith Szarabajka), bo choć po spotkaniu z Amarą nie ma duszy, wydaje się wyjątkowo porządnym człowiekiem.

Znasz ten serial?

Oceń, jak Ci się podobał:

0,0

Natomiast świat alternatywny przeplatający przygody Winchesterów i Jacka na razie nie porywa. Sztafaż wypalonej pustyni i wszędobylskiego pyłu jest klimatyczny, ale ocalali ludzie zdają się ostatnimi dupkami, zmilitaryzowane anioły – karnymi głupkami, Mary pląta się jak piąte koło u wozu, Lucyfer jak zwykle zbyt dużo gada, a Michał (w tej wersji przypominający Rolanda z Mrocznej Wieży granego przez Idrisa Elbę) i tak bez trudu mu przyłożył, po czym zastanowił się, czy aby żywy nie przyda mu się bardziej – to jakaś mania w tym uniwersum.

Dlatego Rising son można uznać za płynne przejście między pierwszym a kolejnymi odcinkami, sam w sobie mało porywający, ale uczciwie zarysowany, z wejściem smoka Asmodeusza, smutkiem Jacka, empatią Sama i gniewem Deana. Doprawdy – mieszanka wybuchowa, wiele obiecująca na przyszłość.

Źródło: zdjęcie główne: Jack Rowand/The CW
 

 

Poznaj recenzenta

Monika Kubiak
Bibliotekarka, żona, matka oraz mól książkowy, nerd filmowy i autorka licznych, nie do końca przyzwoitych fanficków ze świata Supernatural.

Najlepsze z 24h

Piotr Piskozub
spoilery
-

Penis Batmana robi szum wokół nowego…

W komiksie Batman: Damned tytułowy heros rozebrał się jak do rosołu - oczom czytelników ukazał…

Norbert Zaskórski
-

Powrót do przeszłości: Zobacz zdjęcia z…

W czerwcu minęło 31 lat od premiery klasyka kina akcji z Arnoldem Schwarzeneggerem w roli…

Piotr Piskozub
-

Avengers 4 – wskazówki na zdjęciu…

Bracia Russo udostępnili zakulisowe zdjęcie z planu Avengers 4, chcąc jednocześnie, by fani patrząc na…

Michalina Reda
-

The Walking Dead – nowe zdjęcia…

Do sieci trafiła garść nowych zdjęć z 9. sezonu The Walking Dead, a także zza…

Piotr Piskozub
-

Kto się boi penisa Batmana? DC…

Okazuje się, że DC postanowiło ocenzurować cyfrową wersję komiksu Batman: Damned, w którym zobaczyliśmy penisa…

Piotr Piskozub
-

Titans – Batman jednak z większą…

Zdjęcia testowe do serialu Titans mogą sugerować, że ekranowy Batman może odegrać w historii większą…

Co o tym sądzisz?