Ocena recenzenta:
8/10

To – recenzja filmu

To, jedna z głośniejszych powieści Stephena Kinga, po raz kolejny została przeniesiona na duży ekran. Jak wypada powrót do Derry i demonicznego klauna?

Słynna powieść Stephena Kinga została wydana po raz pierwszy w latach 80. ubiegłego wieku i zyskała duże uznanie wśród fanów grozy. Historia tajemniczych zniknięć w niewielkim miasteczku, sympatyczni bohaterowie i tytułowe „To” potrafiły zrobić niesamowite wrażenie. Nic dziwnego, że powieścią zainteresowali się też filmowcy. Pierwszą, dwuczęściową ekranizację widzowie mogli oglądać już w 1990 roku, a teraz na ekrany kin trafia nowa adaptacja dzieła Kinga.

Od razu należy zaznaczyć, że w porównaniu do powieści, film Andy’ego Muschiettiego opowiada zaledwie połowę historii dziejącej się w Derry i znanej z powieściowego To. Bohaterami są dzieci próbujące rozwikłać zagadkę zniknięć i przeciwstawić się czającemu się w kanałach złu. Druga kwestia dotyczy ram czasowych: w stosunku do pierwowzoru przesunięto wydarzenia o kilkadziesiąt lat, w efekcie losy grupy dzieciaków nazywanych przez szkolnych łobuziaków frajerami, toczą się na ekranie w latach 80. ubiegłego wieku.

Zabieg ten – a potęguje go obsadzenie w jednej z głównych ról Finna Wolfharda – powoduje, że podczas seansu ma się silne skojarzenia ze Stranger Things, co nie powinno nikogo dziwić, bo tak jak twórcy serialu nie ukrywają inspiracji prozą słynnego pisarza, tak ekipa To w filmowej stylistyce wiele kwestii rozwiązała bardzo podobnie do serialu platformy Netflix. I jest to rozwiązanie udane, bo ponownie udało się odtworzyć klimat epoki – choć może bez tylu szczegółów, co w serialu – i pokazać mechanizmy rządzące przyjaźnią, a nawet braterstwem zawiązującym się pomiędzy bohaterami. Grupa młodych aktorów wypada naturalnie, umiejętnie odgrywa różnice pomiędzy bohaterami i – przede wszystkim – wzbudza sympatię i troskę o ich losy podczas oglądania kolejnych scen.

Oczywiście ekranizacja prozy Kinga byłaby ułomna, gdyby nie udało się odtworzyć niesamowitego klimatu łączącego elementy obyczajowe i grozy. Z jednej strony mamy więc udanie oddane realia i problemy związane z codziennym życiem bohaterów (choć zwykle nie wysuwają się one na pierwszy plan), a z drugiej stopniowo dawkowaną atmosferę grozy. Co prawda twórcy już w pierwszych scenach wprowadzają tytułowe To kryjące się przeważnie pod postacią klauna Pennywise’a, ale następnie umiejętnie dawkowane są kolejne sceny, dzięki którym powoli budowana jest atmosfera, odsłaniana jest niepokojąca natura tej istoty, a także kładzione są podwaliny pod finał filmu. W budowie atmosfery pomagają starannie skonstruowane sceny, scenografia, momentami niepokojąca muzyka i nienachalne, ale trafiające w punkt efekty specjalne.

Stwierdzenie, że podczas seansu pojawiają się ciarki na plecach (są mocne sceny, ale jednocześnie równoważone są przez odrobinę humoru i czasem wysuwane na pierwszy plan relacje między postaciami), byłoby nadużyciem, ale twórcom udało się wykreować narastającą atmosferę niepokoju i tajemnicy, troski o losy bohaterów. Duża w tym także rola wcielającego się w Pennywise’a Billa Skarsgårda – na jego kreację nie można patrzeć bez poczucia przynajmniej dyskomfortu.

Jeśli doszukiwać się wad w obrazie Muschiettiego, to być może nieco przeciągnięte jest zakończenie, z fabularnie i koncepcyjnie uzasadnionym pęknięciem, ale jednak wybijającym nieco z nastroju i narastającego napięcia. Jest to jednak niewielki mankament, który nie kładzie się cieniem na całości. To jest bardzo udanym filmem, czerpiącym z książkowego oryginału, ale jednocześnie posiadającym własną stylistykę.

Źródło: fot. New Line Cinema

Poznaj recenzenta

Tymoteusz Wronka
Piszę o popkulturze, a przede wszystkim książkach i komiksach, już kilkanaście lat. Wyrosłem na fantastyce, ale obecnie chętnie sięgam po inne gatunki. Cenię przede wszystkim oryginalność, dobrze skonstruowanych bohaterów i wizję. Lubię dobrą rozrywkę, ale nie pogardzę też poważniejszymi produkcjami.

Najlepsze z 24h

Piotr Piskozub
breaking
0 -

To już oficjalne: Disney przejął 21st…

Disney ogłosił już oficjalnie, że przejął większość udziałów w 21st Century Fox. Ta transakcja przyniesie…

Adam Siennica
breaking
0 -

Kapitan Tsubasa powraca! Zobacz zwiastun nowego…

13 grudnia w Japonii odbyła się konferencja prasowa, podczas której ogłoszono nową adaptacją mangi o…

Michalina Reda
0 -

Co z kategorią wiekową Deadpoola 2?…

Bob Iger zabrał głos w sprawie nadchodzącego Deadpoola 2. Przypomnijmy, że po przejęciu 20th Century…

Adam Siennica
0 -

Liga Sprawiedliwości – oto Superman po…

Warner Bros, opublikował w sieci początkowe sceny filmu Liga Sprawiedliwości. Dzięki temu możemy zobaczyć, jak…

Norbert Zaskórski
spoilery
0 -

25 filmów z najlepszymi fabularnymi twistami.…

Jeden z portali internetowych przygotował zestawienie produkcji filmowych z najbardziej szokującymi i najciekawszymi fabularnymi zwrotami…

Piotr Piskozub
0 -

Deadpool i Cable niczym Bóg i…

W sieci pojawił się nowy plakat filmu Deadpool 2, stylizowany na jedno z najsłynniejszych dzieł…

Co o tym sądzisz?