Afera Spider-Mana - Sony myśli, że poradzi sobie bez MCU

Afera Spider-Mana wciąż trwa, a strony sporu to Marvel, Sony i Disney. The Hollywood Reporter ma nowe informacje.

Afera Spider-Mana wciąż trwa, a strony sporu to Marvel, Sony i Disney. The Hollywood Reporter ma nowe informacje.

Adam Siennica

Adam Siennica

Spider-Man opuści MCU, czyli filmowe uniwersum Marvela. The Hollywood Reporter w nowym artykule potwierdza raz jeszcze, że rozmowy pomiędzy stronami zostały zerwane. Ich źródła donoszą, że problemem okazał się sukces filmu Spider-Man: Daleko od domu, który stał się najbardziej dochodowym tytułem w historii Sony.

Informatorzy portalu twierdzą, że Tom Rothman, szef Sony Pictures został przekonany do zmiany myślenia na temat komiksowych filmów. Przestał traktować je jako krótką modę, ale jako coś, co może reprezentować różne gatunki w większym gatunku superbohaterskich historii. Temu też zaczęła się ich ofensywa z Venomem, Morbiusem (niedawno zdjęcia były kręcone) oraz animowanym Spider-Man Uniwersum, który otrzymał Oscara w kategorii najlepszy film animowany. Podobno to właśnie to umotywowało Rothmana do stwierdzenia, które źródło THR tak opisuje: Nauczyliśmy się wszystkiego, czego potrzebowaliśmy od Kevina (Feigego, szefa studia Marvel). Sami zrobiliśmy Venoma, potem Spider-Man Uniwersum.  Jego zdaniem Sony sądzi, że poradzi sobie bez MCU i wpływu ich szefa. THR dodają, że Disney podobno chciał 30% zysków z filmu, nie 50%, jak wcześniej informował Deadline.com.

Eksperci jednak sądzą, że sytuacja jest przegrana dla obu stron konfliktu. W nim nie ma zwycięzców, ale jak zwraca uwagę Tuna Amobi, analityk Wall Street z CFRA Research, konsekwencje są gorsze dla Sony Pictures. Nie jest on zaskoczony obecnym impasem, ale z ekonomicznego punktu widzenia przyczyną jest zmiana priorytetów Disneya od przejęcia Foxa.  Studio Sony musi bez MCU spełnić kosmiczne oczekiwania widzów i dać im coś spektakularnego, czyli zrobić coś, co może wydawać się wręcz niemożliwe.

- Jeśli obydwie strony nie osiągną kompromisu, to wszyscy przegrają. Marvel nie będzie mógł rozwiązać cliffhangera w kolejnych filmach, co jest istotne, skoro mówimy o ich najpopularniejszym bohaterze. Sony, które osiągnęło sukces dzięki tej współpracy, nie może liczyć na powtórzenie miliarda dolarów Daleko od domu bez Feigego i wpływu studia Marvel. Inne ważne pytanie to: jak fani zareagują na film ze Spider-Manem Toma Hollanda, który nie jest w MCU? To jest ryzyko, którego żadne studio nie powinno podejmować - tłumaczy Shawn Robbins, szef analityków z branżowego portalu Boxoffice.

Natomiast zdaniem Stevena Birenberga z Northlake Capital Management w interesie obu stron jest dojście do porozumienia. Szczególnie, że według jego oceny Marvel miał plany dla Spider-Mana w MCU i zawiesili sobie poprzeczkę niesamowicie wysoko filmem Avengers: Koniec gry. A ta komplikacja im nie pomaga.

Informatorzy THR twierdzą, że Tom Holland ma jeszcze kontrakt na jeden film, a Jon Watts, reżyser obu przygód Spider-Mana, już nie ma umowy i może szukać innej posady.

Fani w mediach społecznościowych dają znać, czego oczekują. Hashtag #SaveSpiderManFromSony obecnie trenduje na Twitterze, a użył go m.in... Dominic Holland, ojciec Toma Hollanda, czyli aktora grającego Spider-Mana.

Odkryto też dziwne tweety skierowane do Sony, które powtarzały dokładnie ten sam tekst. Padło podejrzenie, że ktoś używa botów, by spamować Twittera i wywierać nacisk na studio.

 

W grę włączył się też New Yorker, publikując na Twitterze rysunek ich autorstwa. Na nim widzimy J. Jonah Jamesona, znanego z filmów, który chce zdjęcia Spider-Man, ale... tylko jeśli są one od Disneya.

Źródło: thehollywoodreporter.com / zdjęcie główne: materiały prasowe

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV