Blizzard vs Blitchung - koniec sprawy? Firma i gracz komentują

Wygląda na to, że konflikt na linii Blizzard - Blitchung dobiegł końca i obie strony doszły do porozumienia.

Wygląda na to, że konflikt na linii Blizzard - Blitchung dobiegł końca i obie strony doszły do porozumienia.

Paweł Krzystyniak
Paweł Krzystyniak

W ubiegłym tygodniu głośno zrobiło się o banie dla Blitzchunga, gracza Hearthstone, który został ukarany za publiczne popieranie protestów w Chinach. Esportowiec został wykluczony z rozgrywek, wstrzymano wypłatę zdobytych przez niego nagród, a także zabroniono mu uczestnictwa w turniejach przez 12 miesięcy. Wywołało to niezadowolenie internautów, którzy rozpoczęli akcję #BoycottBlizzard i próbowali wpłynąć na zmianę decyzji tej firmy. Okazuje się, że udało im się to osiągnąć - przynajmniej częściowo.

Na oficjalnej stronie Blizzarda pojawiło się oświadczenie, w którym poinformowano o całej sytuacji. J. Allen Brack, prezes firmy, tłumaczy tam, że "relacje z Chinami" nie miały wpływu na tę decyzję. Brack przyznaje jednak, że kara była zbyt surowa i zdecydowano się ją zmienić. Gracz otrzyma swoje nagrody, a ban potrwa 6 miesięcy, a nie cały rok. 

Blitzchung również skomentował całą sprawę i zamieścił oświadczenie na swoim Twitterze. Pisze tam, że rozumie swój błąd i jest zadowolony z decyzji Blizzarda, chociaż na ten moment nie wie, czy w dalszym ciągu zamierza być związany z grą Hearthstone.

Wiele osób chce wiedzieć, czy będę w przyszłości brał udział w rozgrywkach w Hearthstone. Szczerze, jeszcze nie zdecydowałem. Mój kolejny turniej to najprawdopodobniej kolejny sezon Grandmaster, który odbędzie się prawdopodobnie za kilka miesięcy. W tym czasie zrelaksuję się i zdecyduję, czy chce nadal być częścią zawodowych graczy Hearthstone. 

Źródło: news.blizzard.com, twitter.com / fot. Blizzard

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV