Joker - czy Arthur Fleck to prawdziwy Książę Zbrodni i co z sequelem? Phoenix komentuje

Joaquin Phoenix udzielił obszernego wywiadu na temat filmu Joker, w którym odniósł się m.in. do kwestii powstania sequela, jak również podzielił się swoją opinią o postaci Arthura Flecka.

Joaquin Phoenix udzielił obszernego wywiadu na temat filmu Joker, w którym odniósł się m.in. do kwestii powstania sequela, jak również podzielił się swoją opinią o postaci Arthura Flecka.

Piotr Piskozub

Piotr Piskozub

Tagi:  Warner Bros. 

Już kilkanaście dni temu Joker został najbardziej dochodową produkcją z kategorią R w historii, jednak jej triumfalny marsz w kinach na całym świecie wciąż trwa. W tej chwili na koncie filmu znajduje się blisko 989 mln USD wpływów w skali globalnej - granica miliarda dolarów powinna zostać przekroczona w trakcie najbliższego weekendu. Co więcej, obraz Link not found stał się prawdziwym, nie tylko popkulturowym fenomenem. Przypomnijmy, że fani organizują zbiorowe wycieczki na schody w Bronksie, na których kręcono jedną z najważniejszych scen, maski Księcia Zbrodni widoczne są na twarzach protestujących przeciwko niesprawiedliwości społecznej w różnych zakątkach globu, a strój złoczyńcy był jednym z najpopularniejszych w czasie tegorocznego Halloween. 

Teraz zaś Joaquin Phoenix udzielił obszernego wywiadu dla Los Angeles Times, z którego dowiedzieliśmy się więcej na temat samej produkcji, jak i stosunku aktora do ekranowych wydarzeń. Co ciekawe, w trakcie rozmowy gwiazdor ujawnił, że w sierpniu udało mu się na trzy tygodnie rzucić palenie - do nałogu wrócił w Wenecji, gdzie na tamtejszym Międzynarodowym Festiwalu Filmowym Jokerowi przyznano Złotego Lwa. Później zaś odpowiedział on na pytanie, czy przed premierą obrazu liczył na aż tak duży sukces finansowy:

Nie sądzę, że oczekiwałem, iż ten film okaże się sukcesem. Nie wiem, czy w ogóle miałem jakiekolwiek oczekiwania. Szczerze mówiąc, staraliśmy się zrobić z Toddem coś, co nie zakończy naszych karier. 

Phoenix potwierdził, że wcześniej wielokrotnie proponowano mu udział w produkcjach superbohaterskich. Aktor bał się jednak zaszufladkowania w "pozbawionej duszy" franczyzie; jak wyjawia:

To było chyba 8 lat temu. Powiedziano mi: Filmy się zmieniają. Oni nie robią produkcji, które ty chciałbyś zrobić, więc musisz z nimi nakręcić właśnie jedną z takich. To ma sens i to prawdopodobnie dobra strategia. Jeśli jednak chodzi o mnie, bałem się, że zostanę zamknięty w czymś powtarzalnym, o co tak naprawdę nie dbasz, i co ani cię nie motywuje, ani nie ekscytuje.

Z wywiadu dowiadujemy się, że Phoenix aż 4 miesiące rozważał, czy przyjąć rolę. Ostatecznie przekonała go wizja Phillipsa, który chciał nakręcić film w stylu wczesnych obrazów Martina Scorsese. Intrygująco przedstawiają się również słowa aktora związane z ewentualnym sequelem:

W drugim albo trzecim tygodniu kręcenia mówiłem do Todda coś w stylu: Czy możesz już zacząć prace nad sequelem? Jest tu jeszcze tyle do odkrycia. To była wówczas forma żartu - ale chyba nie do końca. 

By później tak odnieść się do kontynuacji:

To nie mógłby po prostu być dziki i szalony film o tym całym Księciu Zbrodni. Musiałaby w nim dobrze rezonować tematyka, podobnie jak to było w Jokerze. W mojej opinii tym, co naprawdę łączy filmy, jest to, co skrywają one pod spodem. Tak wiele filmów przedstawia już iskry, a przecież ten był o prochu. Gdybyś to mógł uchwycić raz jeszcze w ten rzeczywisty sposób, to byłoby interesujące. 

Phoenix ujawnił, że w trakcie kampanii promocyjnej przerwał jeden z wywiadów, gdyż obawiał się, iż to wcale nie sam film a dziennikarska nagonka wokół niego może doprowadzić do zainspirowania kogoś do przemocy. W tym momencie do rozmowy włączył się Phillips, który przyznał, że dostaje mnóstwo maili, w których widzowie dziękują mu choćby za to, iż teraz inaczej patrzą na znajdujące się w ich otoczeniu osoby zmagające się z problemami psychicznymi. 

Na koniec rozmowy aktor odniósł się do sporu fanów o to, czy jego Arthur Fleck jest prawdziwym Jokerem, czy też stanie się dla Księcia Zbrodni wyłącznie inspiracją:

To naprawdę interesujące, jak ludzie reagują na tę produkcję i co w niej widzą - jak dla mnie wszystkie odpowiedzi są prawidłowe. (...) To zależy od widowni - w dzisiejszym kinie to rzadkie, zwłaszcza w filmach produkowanych przez wielkie studia. Nie chcę tego burzyć mówiąc: Nie, to nie jest tak, jak myślisz

Koniec końców Phoenix przyznał, że w jego opinii Arthur Fleck jest prawdziwym Jokerem. 

Joker wciąż gości na ekranach polskich kin. 

Źródło: Los Angeles Times / zdjęcie główne: Warner Bros.

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV