Oglądamy Wiedźmina w 4K. Test projektora BenQ W2700

Wzięliśmy na warsztat projektor BenQ W2700, aby przekonać się, czy Wiedźmin w 4K na wielkim ekranie zapewni iście kinowe wrażenia wizualne.

Wzięliśmy na warsztat projektor BenQ W2700, aby przekonać się, czy Wiedźmin w 4K na wielkim ekranie zapewni iście kinowe wrażenia wizualne.

Emil Borzechowski
Emil Borzechowski
Tagi:  Wiedźmin 

Jeszcze do niedawna na zakup projektora 4K mogli pozwolić sobie nieliczni, najtańsze modele kosztowały tyle, co telewizory klasy premium. Na szczęście wraz z rozwojem i upowszechnianiem się technologii koszt produkcji podzespołów spada, co odbija się na cenie samego sprzętu, czyniąc go przystępniejszym dla szerokiego grona klientów. Przy okazji premiery serialu Wiedźmin postanowiliśmy przekonać się, jak taki sprzęt sprawdzi się w codziennym użytkowaniu.

Na potrzeby seansu Wiedźmina w 4K, ściągnęliśmy do redakcyjnych testów projektor  BenQ W2700. Nie jest to najtańszy model 4K dostępny na rynku, ale ze względu na zaimplementowane w nim funkcje powinien idealnie sprawdzić się w rękach miłośników filmów i seriali.

BenQ W2700 – wygląd i pierwsze wrażenie

Choć projektory ze względu na swoje gabaryty nigdy nie będą ozdobą salonu, to BenQ W2700 na tle wielu topornych sprzętów prezentuje się dość elegancko. Obła obudowa wysmukla jego sylwetkę, a panel kontrolny jest niewielkich rozmiarów i nie rzuca się w oczy. Pokrętła  do wyostrzania i przybliżania obrazu umieszczono za przesłonką, dzięki czemu można ukryć je po wyregulowaniu soczewki.

Z tyłu znajdziemy szereg najpopularniejszych złącz – obok portu RS-323 i USB 3.0 umiejscowiono dwa HDMI obsługujące HDCP 2.2, optyczne wyjście audio oraz złącze audio 3,5 mm. Do zestawu dołączono także rozbudowanego pilota, który pozwoli aktywować większość kluczowych funkcji za pomocą jednego przycisku. Warto wspomnieć o tym, że guziki można podświetlić, aby ułatwić konfigurację obrazu w zaciemnionym pomieszczeniu.

Nadszedł czas, aby odpalić tę małą bestię. BenQ W2700 w trybie standardowym pracuje dość głośno, ale jeśli nie siedzimy tuż przy projektorze, nie będzie to stanowić większego problemu. Duży plus należy się za funkcję automatycznej pionowej korekcji obrazu, która ułatwia wstępną konfigurację urządzenia. Trzeba jedynie wypoziomować obraz i wyostrzyć go, projektor zajmie się resztą. BenQ zapewnia także zadowalającą odległość projekcji – byłem w stanie rzutować obraz o szerokości ok. 180 cm przy odległości 2 metrów od ściany projekcyjnej.

BenQ W2700  - projektor skrojony pod kinomaniaków

Ten model powstał z myślą o wyświetlaniu obrazu w kinowej jakości. W tym celu BenQ W2700 przystosowano do pracy w natywnej rozdzielczości 4K oraz przy wsparciu technologii HDR. Według specyfikacji sprzęt w pełni pokrywa paletę kolorów Rec. 709 i 95% przestrzeni barwnej DCI-P3. Każdy model BenQ W2700 przechodzi proces fabrycznej kalibracji obrazu, a o jakość kolorów ma dbać technologia optymalizująca CinematicColor. Jej zadaniem jest takie odwzorowywanie barw, aby te wyglądały dokładnie tak, jak życzył sobie tego reżyser.

W projektorze nie zabrakło także wbudowanych głośników o łącznej mocy 10W. Te grają dość głośno, ale nie są w stanie zastąpić nawet budżetowego zestawu kina domowego czy zwykłych komputerowych głośników z subwooferem.

Tyle zapewnień producenta, pora na własnej skórze przekonać się, jak sprzęt radzi sobie w zderzeniu z rzeczywistością, podczas pracy w domowym zaciszu.

Jak na BenQ W2700 prezentuje się Wiedźmin w 4K?

Podpiąłem projektor do peceta, upewniłem się, że wybrałem wysoką jakość buforowania filmów w ustawieniach Netflixa i przystąpiłem do oglądania, licząc na to, że BenQ W2700 nie zawiedzie mnie i uraczy pięknym obrazem 4K. Blaviken zaprezentowało się z dobrej strony, każdy element tego skąpanego w mroku miasteczka był świetnie widoczny, klarowny i kontrastowy. Projektor nie stosuje  żadnych sztuczek do skalowania obrazu, przetwarza i wyświetla materiały w pełnym 4K.

Jedyny mankament, jaki udało mi się dostrzec przy wyświetlaniu obrazu w wysokiej rozdzielczości, to drobne problemy z ostrzeniem przy krawędziach. Przy idealnym wyostrzeniu przestrzeni centralnej zegar systemowy był lekko niewyraźny. Na szczęście podczas oglądania filmów nie powinniśmy dostrzec tego rozmycia.

Podoba mi się, jak BenQ wyświetla barwy przy fabrycznych ustawieniach . Twarze bohaterów mają naturalny kolor, a bliki rozświetlające skórę cieszą oko, wiele projektorów ma problem z ich prawidłowym wyświetlaniem: przepala rozświetlenia tworząc nieestetyczną poświatę. Tu ten problem nie występuje, o czym świadczą zdjęcia zaprezentowane w poniższej galerii. Choć warto mieć na uwadze to, że soczewka aparatu lekko przekłamuje obraz, nie była w stanie uchwycić pełnego spektrum kolorów projektora:

BenQ W2700 pokazuje swoją moc przede wszystkim w jasnych scenach, gdzie działanie technologii HDR oraz CinematicColor jest najlepiej widoczne. Kadry ze spotkania Geralta ze Stregoborem prezentują się wprost bajecznie. Nie rażą sztucznością, mimo iż obraz rozświetlany jest feerią barw. Nieco gorzej sprzęt wypada w mroczniejszych scenach, gdzie część detali niknie w półcieniach.

Problem ten da się częściowo obejść, sprzętowo podbijając szczegółowość materiałów 4K, ale jest to rozwiązanie pośrednie, które wypacza naturalność obrazu. Telewizory klasy premium wypadają na tym polu znacznie lepiej, zwłaszcza te dysponujące matrycą OLED.

Wiedźmin w 4K na projektorze – wrażenia z seansu

Szkoda, że ze względu na cięcia budżetowe zabrakło wsparcia dla technologii Bluetooth oraz Wi-Fi, które ułatwiłyby bezprzewodowe przesyłanie dźwięku oraz obrazu. Zwłaszcza że mamy tu do czynienia z dość lekkim projektorem, idealnym do przechowywania w szafie i wyjmowania wyłącznie na czas seansu. Nieustanne podpinanie okablowania do komputera i głośników na dłuższą metę może irytować. 

Ta krótka przygoda z BenQ W2700 optymistycznie nastawiła mnie do tego projektora. Prosta, częściowo automatyczna konfiguracja uprzyjemnia seans, a system przetwarzania obrazu dobrze radzi sobie z wyświetlaniem materiałów 4K. Sprzęt naturalnie odwzorowuje kolory i dobrze wypada w scenach o dużym kontraście. I nawet jeśli nie jest doskonały, w domowych warunkach BenQ W2700 spisze się zadowalająco, na pewno jest wart swojej ceny.

Projektor BenQ W2700 wyceniono na 6999 zł. Pełna specyfikacja urządzenia dostępna jest na stronie producenta.

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV