Przeczytaj w weekend

W czarnym lustrze: prywatność i media społecznościowe

Zniknięcie pszczół miałoby katastrofalny wpływ na nasze środowisko. Jeden z odcinków Czarnego lustra pokazał, że zastąpienie żywych owadów mechanicznymi byłoby równie niebezpieczne. Ale czy to w ogóle możliwe?

Zniknięcie pszczół miałoby katastrofalny wpływ na nasze środowisko. Jeden z odcinków Czarnego lustra pokazał, że zastąpienie żywych owadów mechanicznymi byłoby równie niebezpieczne. Ale czy to w ogóle możliwe?

Emil Borzechowski

Emil Borzechowski

Naukowcy od lat ostrzegają nas przed tym, że masowe wymieranie pszczół miodnych może doprowadzić do katastrofy ekologicznej na skalę światową. Szacuje się, że aż 70% gatunków roślin jadalnych, uprawianych przez człowieka, jest zapylanych przez ten gatunek owada. Gdyby nagle zniknęły wszystkie pszczoły miodne, ludzkość stanęłaby przed wizją totalnej klęski żywieniowej.

Taki scenariusz postanowili wziąć na tapet James Hawes i Charlie Brooker, reżyser i scenarzysta Hated in the Nation, 6 odcinka 3 serii Black Mirror - Sezon 3. Zobaczyliśmy w nim, jak mogłyby funkcjonować mechaniczne owady zapylające pola uprawne. Wymieranie pszczół było jednak wyłącznie pretekstem do zastanowienia się nad znacznie poważniejszymi problemami współczesności: prywatnością w dobie sieci urządzeń połączonych oraz hejtem wylewającym się z mediów społecznościowych. Główna oś fabularna opowiadała o hackerze, który wykorzystał system zarządzania mechanicznymi pszczołami do wyeliminowania ludzi znienawidzonych przez społeczeństwo oraz samych hejterów.

Ten odcinek jest niezwykle ciekawy z technologiczno-socjologicznego punktu widzenia. Aby zrozumieć, czy podobny scenariusz mógłby wydarzyć się w ciągu kilku najbliższych lat, należy rozważyć następujące kwestie:

- Czy dysponujemy technologią zdolną do stworzenia mechanicznych owadów?

- Czy mechaniczne owady mogłyby rozpoznawać i śledzić użytkownika?

- Czy istnieją narzędzia, które pozwoliłyby wyłonić osobę do stracenia oraz skojarzyć użytkownika z jego kontem w mediach społecznościowych?

Internet wie, kim jesteś

Zacznijmy od ostatniej kwestii. Dziś bez problemu moglibyśmy urządzić głosowanie na najbardziej znienawidzonych ludzi np. za pośrednictwem hasztagów na Twitterze. Narzędzia takie jak Keyhole czy Export Tweet pozwalają monitorować hasztagi w czasie rzeczywistym oraz  tworzyć obszerne raporty. Po poddaniu ich odpowiedniej analizie bez problemu udałoby się wskazać, czyjej śmierci najbardziej pragną użytkownicy. Przy zastosowaniu dedykowanych narzędzi, opracowanych specjalnie z myślą o tym celu, proces ten można przeprowadzić w ciągu kilku minut.

Odrębną kwestią jest zidentyfikowanie wskazanej osoby w świecie rzeczywistym. W Znienawidzonych  ofiarami były dwie grupy – ludzie skazani na śmierć przez użytkowników serwisu oraz sami hejterzy korzystający z haszhtaga #DeathTo.

Zdjęcie: Netflix

Rozpoznanie tych pierwszych nie było problematyczne, pierwsze miejsce w głosowaniu zajmowały osoby powszechnie znane. Cyberprzestępca, który rozpętał tę śmiertelną zabawę, doskonale wiedział, kto powinien zginąć. Powiązanie kont hejterów z konkretnym człowiekiem nie jest prostym zadaniem… chyba że hacker ma dostęp do wrażliwych danych na temat użytkowników serwisu. A tak się składa, że Garrett Scholes, były pracownik korporacji odpowiedzialnej za stworzenie programu cyfrowych uli Ado, miał pełny dostęp do najpoufniejszych informacji.

Oni cię śledzą

Jednym z warunków sfinansowania programu Ado było udostępnienie agencjom rządowym narzędzi, które pozwolą pobierać dane z czujników wizualnych mechanicznych pszczół. Scholes wykorzystał tę lukę. Dzięki niej otrzymał dostęp do dwóch kluczowych informacji: numerów IMEI powiązanych z urządzeniami, z których wysłano hejterskie treści oraz systemu rozpoznawania twarzy, wykorzystywanego przez rząd do śledzenia obywateli.

Jak się okazuje, już dziś dysponujemy narzędziami, które pozwoliłyby zlokalizować nasze położenie w taki sposób, jak zademonstrowano to w serialu. Współczesne urządzenia elektroniczne łączące się z siecią, mają przypisany numer IMEI, a rządzący eksperymentują z systemami monitorowania i rozpoznawania obywateli.

Strony:
  • 1 (current)
  • 2

Źródło: Zdjęcie: Netflix

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV