Avengers #01: Siedmiu wspaniałych – recenzja komiksu

Siedmiu wspaniałych to nowe otwarcie historii o Avengers. Początek opowieści o nowej grupie superbohaterów jest nieco chaotyczny, ale dość obiecujący.

Ocena recenzenta:
6/10

Siedmiu wspaniałych to nowe otwarcie historii o Avengers. Początek opowieści o nowej grupie superbohaterów jest nieco chaotyczny, ale dość obiecujący.

Avengers przestali istnieć, Tony Stark zbankrutował, superbohaterowie doczekali się nowych wcieleń, a znaczenia zaczęły nabierać nowe . Zło jednak nie odpoczywa, więc konieczne jest ponowne skrzyknięcie grupy. Kapitan Ameryka, Irozn Man, Potężna Thor i Vision otrzymują wsparcie w postaci nowej i młodej krwi: Ms. Marvel. Novy i Milesa Moralesa wcielającego się obecnie w Spider-Mana. W ten sposób narodziło się tytułowych

Oczywiście nie mogło obyć się bez tarć i problemów, choć całość przedstawiona jest w dość optymistycznym ujęciu. Przede wszystkim Mark Waid postawił na przeciwstawienie sobie grup „starych” i „młodych”, by na tej kanwie budować opowieść. Wypada to przyzwoicie, choć scenarzysta nie sięga tu po oryginalne rozwiązania: zadowala się raczej komunałami. Niemniej relacjom między postaciami, budowaniem tła i generalnie spokojniejszym scenom poświęcono zaskakująco dużo miejsca.

Nie oznacza to rzecz jasna, że komiks jest „przegadany”. W Siedmiu wspaniałych dzieje się naprawdę sporo, a walki i pojedynki z przeciwnikami pojawiają się na planszach regularnie. Nie ma tu może spektakularnych bitew, ale każda z postaci dostaje swoje pięć minut w pojedynkach ze szwarccharakterami. By nie było monotonie, Waid wprowadza także przynajmniej jeden twist fabularny, który przez chwilę może wprowadzić czytelników w konfuzję.

Za stronę graficzną odpowiadają Mahmud Asrar i Adam Kubert, którzy całkiem nieźle wywiązują się z roli. Chyba tylko Ms. Marvel, kiedy używa swych mocy powiększania niektórych części ciała, wygląda kiepsko. Cała reszta jest przyjemna dla oka – są nawiązania do bardziej klasycznych styli, ale mamy też sporo ze współczesnej „kreski”.

Na bazie Siedmiu wspaniałych trudno wysnuwać daleko idące wnioski dotyczące natury całej serii, ale wydaje się, że w tym przypadku będziemy mieli z opowieścią nieco lżejszą gatunkowo. Wcześniejsze historie prezentowane w Marvel NOW! miały rozmach, ale też sporo mroku. Wraz ze zmianą na Marvel NOW! 2.0 przybyło nieco optymizmu i humoru, także za sprawą „świeżej krwi”, czyli nastoletnich superbohaterów. Czy to zmiana na lepsze? Czas pokaże, na razie poznaliśmy jedynie uwerturę tej historii.

Źródło: fot. Egmont

Avengers #01: Siedmiu wspaniałych

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV