Repertuar kin Nowość Program TV
Ocena recenzenta:
7/10

Dom w Ulsan, czyli nasze rozlewisko – recenzja książki

Książka Małgorzaty Kalicińskiej i Vlada Millera pt. Dom w Ulsan, czyli nasze rozlewisko to osobiste spojrzenie autorów na Koreę Południową. Przeczytajcie naszą recenzję.

Małgorzata Kalicińska jest pisarką znaną i lubianą, kojarzoną przede wszystkim z cyklem popularnych powieści obyczajowych, których akcja dzieje się na Mazurach. Na ich podstawie powstał znany serial telewizyjny Dom nad Rozlewiskiem z Joanną Brodzik w roli głównej. Książka, którą dla was oceniamy, nie jest jednak powieścią obyczajowa (chociaż opisuje życie codzienne), nie jest też przewodnikiem. Jest zapisem kilkuletniej przygody autorki i jej życiowego partnera, Vlada Millera (będącego jednocześnie współautorem) z Koreą Południową, jej życiem codziennym, kulturą, kuchnią, osobliwościami i zagadkami.

Korea Południowa to kraj od Polski bardzo odległy, a jednocześnie w naszym życiu codziennym niemal wszechobecny. Telefony, telewizory, komputery, samochody, pralki i inne przedmioty użytkowe najróżniejszych koreańskich marek każdy z nas napotkał choć raz. Fascynacja koreańskim K-popem wśród młodego pokolenia jest coraz powszechniejsza, coraz częściej oglądamy koreańskie filmy i seriale. Mimo to o samych Koreańczykach, ich mentalności, kulturze i życiu codziennym wiemy niewiele. Przewodniki opisują kraj w sposób czysto informacyjny, blogi podróżnicze dają nam fragmentaryczny obraz kawałka kraju. Książka Małgorzaty Kalicińskiej i Vlada Millera Dom w Ulsan też nie jest „encyklopedią”, ale ma tę zaletę, że napisana jest z perspektywy ludzi, którzy mieszkali w Korei długo, żyli jej życiem codziennym i stopniowo oswajali dla siebie koreańską kulturę. Kulturę, która okazuje się w niektórych aspektach zadziwiająco podobna do naszej, a czasem jest tak inna, że aż trudna do zrozumienia. Co ważne, autorzy opisują kraj nie z perspektywy Seulu, ale miasta prowincjonalnego i przeciętnego. Ulsan, w którym współautor książki- Vlad Miller pracował niemal 11 lat jest miastem portowym podporządkowanym przemysłowi stoczniowemu. Turyści raczej tam nie bywają, a życie wyznaczane jest rytmem pracy zakładów przemysłowych.

Dom w Ulsan, czyli nasze rozlewisko - okładka
Źródło: National Geographic

Dom w Ulsan ma dwoje autorów. Vlad Miller jest inżynierem – jego spojrzenie na Koreę jest bardziej analityczne, chłodniejsze, zwraca uwagę na aspekty techniczne, zachwyca się infrastrukturą drogową czy osiągnięciami budowlanymi Koreańczyków. Opisuje pracę w przemyśle stoczniowym, który jest ważną częścią koreańskiej gospodarki i porównuje go z realiami naszego kraju. Pisze o kulturze pracy, o koreańskich kolegach, o stosunku współpracowników do obcokrajowców. O rzeczach, które go zadziwiły i o tych, które z chęcią przeniósłby na polski grunt. Małgorzata Kalicińska pisze więcej o codzienności. O wychowywaniu dzieci, o zakupach, o modzie, o jednosezonowych gwiazdkach K-popu. O słynnej urodzie Koreanek, która coraz częściej jest rezultatem wysoce rozwiniętego przemysłu kosmetycznego i chirurgii plastycznej i oczywiście o koreańskiej kuchni, jej smakach, tradycji i „kimchi”. I o tym, jak trudno jest czasem ugotować polski bigos.

Znasz tę książkę?

Oceń:

0,0

Nie brakuje też opowieści typowo „turystycznych”. Park Miłości, plaże, górskie wycieczki, wizyta na błotnym festiwalu, na polu ryżowym – wszystko to, co robi się zwykle odwiedzając obcy kraj, dzięki barwnym i pełnym dygresji opisom pozwala jeszcze lepiej poznać mentalność mieszkańców tego niezwykłego państwa. Korea opisywana z perspektywy dwojga Polaków jawi się jako miejsce przyjazne, kolorowe i egzotyczne, ale warto zaznaczyć, że autorzy nie są wobec opisywanej rzeczywistości bezkrytyczni i opowiadają też o rzeczach dla Europejczyka dziwacznych lub nie do zaakceptowania.

Dom w Ulsan został wydany pod auspicjami National Geographic, nie dziwi więc ogromna liczba zdjęć w każdym rozdziale książki. Fotografie czynią lekturę zdecydowanie atrakcyjniejszą, tym bardziej, że całość wydana została na pięknym, kredowym papierze. Książka jest ciekawą lekturą dla tych, którzy interesują się wschodnią egzotyką bardziej „od kuchni” i fascynują ich nie tylko szeroko znane atrakcje turystyczne, ale i codzienność dalekiego „azjatyckiego tygrysa”.

Źródło: fot. National Geographic

Najlepsze z 24h

Paweł Krzystyniak
-

Zwiastuny do obejrzenia w ten weekend…

Przegapiliście nowe zwiastuny w tym tygodniu? Nic straconego. Specjalnie dla was zbieramy w jednym miejscu…

Michalina Reda
-

Złote Maliny 2019 – nagrody rozdane.…

Złote Maliny to antynagrody przyznawane najgorszym filmom roku. Właśnie poznaliśmy tegorocznych nagrodzonych - oto lista.

Michalina Reda
spoilery
-

Gwiezdne Wojny: część IX – zaskakująca…

Gwiezdne Wojny: część IX to film, który zadebiutuje jeszcze w tym roku. Do sieci trafiła…

Michalina Reda
-

Jackman ma rekord Guinnessa. Jest cięty…

Hugh Jackman trafił na listę rekordów Guinnessa, o czym informowaliśmy jakiś czas temu. Teraz na…

Michał Kujawiński
-

Powstaje film o Zenonie Martyniuku. Poznaliśmy…

Rozpoczęły się zdjęcia do biograficznego filmu o muzyku disco polo, Zenonie Martyniuku. Wiemy, kogo zobaczymy…

Michał Kujawiński
Plotka
-

Wiedźmin – Geralt zmierzy się z…

Wciąż czekamy na pierwsze oficjalne materiały z serialu Wiedźmin od Netflixa. Dostaliśmy jednak nowe informacje…

Co o tym sądzisz?

Z dniem 31.03.2019 dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.