Repertuar kin Nowość Program TV

 

Ocena recenzenta:
7/10

„Joanna”: Świadome umieranie – recenzja

O śmierci w kulturze za pośrednictwem takich formuł jak: wiersze, opowiadania, filmy, sztuki, publikacje czy utwory muzyczne, zostało powiedziane już naprawdę wiele. „Joanna” w reżyserii Anety Kopacz podejmuje ten temat z nieco innej – bardziej uniwersalnej – strony, czy jednak czyni to w trafny sposób?

Joanna” jest filmem dokumentalnym bazującym na blogu Joanny Sałygi, który zaczęła prowadzić po tym, kiedy dowiedziała się, iż jest chora na raka – remisja była już niemożliwa, operacja mająca na celu wycięcie przerzutów nie do końca się powiodła, zaś lekarze dawali jej jeszcze pół roku życia. Kontekst filmu zapowiada ciężki, depresyjny i niepozostawiający cienia nadziei temat. Jest jednak zupełnie inaczej, bowiem reżyserce udało się podejść do zagadnienia w znacznie bardziej lekki i uniwersalny sposób, osadzając ciężkość całej historii na osi relacji matki z dzieckiem oraz na humorze, którego – jak na film traktujący o tak poważnej kwestii jak śmierć – jest zaskakująco dużo.

Obraz Kopacz wydaje się być bardziej historią traktującą o świadomym umieraniu i żegnaniu się z bliskimi niż kolejną próbą zszargania emocjonalnie widza tylko po to, aby w żadnym razie nie pozostawić go obojętnym. Reżyserka stanęła przed niełatwym wyzwaniem, bowiem z jednej strony chciała pokazać wnętrze domowego ogniska, specyfikę relacji Joanny z dzieckiem oraz mężem, a także nieco zaznaczyć tę namacalną intymność panującą pośród nich. Okazało się być to bardzo trudne, jednak wykonalne – niestety dość mocno ucierpiała na tym narracja, która w filmie jest ledwo co funkcjonuje, przez co „Joanna” wydaje się być przede wszystkim luźnym kolażem obrazów pozbawionych spójności. Aż chciałoby się rzec: niczym losowo powybierane posty z bloga. Pomimo kulejącego powiązania pomiędzy kolejnymi scenami z życia Sałygów nie można powiedzieć, iż obraz nie porusza – dotyka bowiem wewnętrznych strun emocjonalnych. Kopacz jednak stara się nie wzruszać widzów tanimi wyciskaczami łez; woli zasiać w widzu pewną myśl, dać początek rozważaniom, ale w niewymuszony sposób.

Czytaj również: Aneta Kopacz: „Teraz pracuję 48 godzin na dobę” – wywiad

Zdjęcia Łukasza Żala charakteryzują się niesamowitą surowością, dużą głębią ostrości, która roztacza wokół bohaterów otoczkę intymności, tym sam doskonale wpasowując się w nieskomplikowane kadry. Ważne jest także to, iż reżyserka nie stosuje na widzach swoistej zasady szantażu emocjonalnego, nie zestawiając ze sobą scen, w których Joanna wyraźnie cierpi i żegna się ze światem, ze scenami wpisującymi się w swoiste kino familijne, jednocześnie nie wywołując w widzu wymuszonych uczuć. W tym wypadku „Joannę” można nawet odczytać jako obraz optymistyczny, wlewający w widza nadzieję, choć niepozbawioną goryczy. Nadzieja umiera bowiem ostatnia.

 

 

Poznaj recenzenta

Jan Stąpor
YT: goo.gl/6pwfeU / FB: goo.gl/dHfbFW

Najlepsze z 24h

Wiktor Fisz
-

Najlepsze pierwsze odcinki znanych seriali

Pilotowy odcinek serialu często nadaje ton całej produkcji, stając się najznamienitszym przykładem jej wielkości. Zdarza…

Paweł Krzystyniak
-

Gra Marvel’s Spider-Man mogła wyglądać inaczej.…

Główny bohater, Mary Jane i Yuri Watanabe mogli wyglądać w grze zupełnie inaczej. Wiemy to,…

Piotr Piskozub
spoilery
-

Captain Marvel – komiks zmienia genezę…

Zeszyt The Life of Captain Marvel #3 zmienił genezę tytułowej bohaterki. Na razie nie wiemy,…

Piotr Piskozub
breaking
-

Bond 25 – jest już reżyser…

Wiemy już, kto będzie reżyserem filmu Bond 25. Ujawniono również, kiedy produkcja wejdzie na ekrany…

Michalina Reda
-

Stargirl – główna rola obsadzona. Poznajcie…

Stargirl to nowy serial, który trafi na platformę DC Universe. Właśnie ogłoszono nazwisko aktorki, która…

Michalina Reda
-

Avengers i X-Men w jednym uniwersum,…

Szef Disneya zdradził, że studio faktycznie ma plany na połączenie wszystkich postaci Marvela w jednym…

Co o tym sądzisz?