Przeczytaj w weekend

Nienawidzę baśniowa, tom 4: Konali krótko i płaczliwie - recenzja komiksu

Czwarty tom zwariowanej serii komiksowej Nienawidzę baśniowa, o jakże przewrotnym tytule (Konali krótko i płaczliwie) wieńczy perypetie przeklętej Gert. Zdesperowana kobieta, od ponad trzydziestu lat uwięziona w ciele niepozornej dziewczynki, trafia w kolejne śmiertelne tarapaty. Czy ostatecznie uda jej się uciec z bajkowej krainy i powrócić na Ziemię?

Ocena recenzenta:
7/10

Czwarty tom zwariowanej serii komiksowej Nienawidzę baśniowa, o jakże przewrotnym tytule (Konali krótko i płaczliwie) wieńczy perypetie przeklętej Gert. Zdesperowana kobieta, od ponad trzydziestu lat uwięziona w ciele niepozornej dziewczynki, trafia w kolejne śmiertelne tarapaty. Czy ostatecznie uda jej się uciec z bajkowej krainy i powrócić na Ziemię?

W poprzednim albumie pomysłowy scenarzysta Skottie Young zaserwował nam kilka wyśmienitych twistów fabularnych i kapitalnych wątków. Wystarczy przywołać wizytę Gertrude na konwencie fantastycznym, traumatyczne wspomnienia z młodzieńczych lat muchy Larry’ego – osobistego przewodnika uroczej antagonistki serii czy zabiegi adoratorów ubiegających się o rękę zielonowłosej morderczyni. Trzeci tom Nienawidzę baśniowa skończył się w dość dramatycznych okolicznościach. Po starciu dziewczyny z całym legionem płatnych zabójców, Gert poniosła śmierć w dość przypadkowy sposób, potykając się o kamień i zaliczając spektakularną, krwawą glebę. W ten sposób udało jej się wydostać z cukierkowego szaleństwa, co jednocześnie przeniosło ją do zgoła innego, bardziej gorącego, świata. Gert wylądowała w samym Piekle, gdzie spotkała swą dawną rywalkę, małoletnią Radę.

Recenzowany wolumin kontynuuje to wydarzenie, pokazując przy tym zupełnie nowe oblicze łebskiej dziewczyny. Władca Piekieł sadystycznie znęca się nad nową mieszkanką jego ognistego świata, prezentując jej wizję pozornie szczęśliwego powrotu do domu i spotkania z ukochanymi rodzicami. Szybko okazuje się, że to Gert doprowadza Szatana na skraj załamania nerwowego, co kończy się jej ponownym odesłaniem do Baśniowa. Znaczącą rolę do odegrania w niniejszym komiksie ma ukrywający się w stroju dinozaura młodzieniec Duncan, który rozpoczyna pracę kuriera na baśniowej poczcie. Chłopak ma dostarczyć tajemniczą przesyłkę od samego władcy Piekieł do najpotężniejszej z wiedźm, Paskudelli. Wraz z powrotem Gertrude w Baśniowie zjawia się nagle ożywiona królowa Chmuria, która zaczyna siać śmierć i zniszczenie. Pokonać demoniczną królową może tylko zielonowłosa psychopatyczna dziewczyna. Duncan i Larry muszą odnaleźć Gert, zanim Chmuria nie dokona całkowitego dzieła zniszczenia.

Konali krótko i płaczliwie obfituje w szereg humorystycznych scen, gwarantujących rozrywkę na wysokim poziomie. Dostarczycielką przedniej zabawy jest przede wszystkim wyszczekana i krnąbrna Gertrude o mocno psychopatycznej osobowości. Świetnie wypadają jej wulgarne hasła, których nie powstydziłby się sam Lobo czy Deadpool, a jej ostateczne starcie z Chmurią dostarczą sporą dawkę ekscytacji i niekłamanej radości. Bardzo udanie wypada wątek prostolinijnego Duncana, wprowadzenie do fabuły władcy Piekieł, a także magiczne działania wiedźmy Paskudelli. Szkoda tylko, że w całej awanturze niknie zdesperowana mucha Larry, którego występ w ostatnim tomie serii jest ledwie epizodyczny i nic nie wnoszący do rozwoju akcji. Można także nieco kręcić nosem na zakończenie historii – aż chciałoby się dłuższej wizyty w landrynkowym Baśniowie.

Ilustracje Younga prezentują się bardzo efektownie. Świetnie wyglądają poszczególni bohaterowie, zwłaszcza władca Piekieł, pogodny Duncan czy stereotypowa wiedźma Paskudella. Oczywiście największe brawa należą się za doskonałą kreację Gert i wiecznie palącego cygara muchy Larry’ego. Warto pochwalić także nowe, jeszcze bardziej diaboliczne wcielenie Chmurii, cudacznych osobników z rady Baśniowa czy kierownika kurierów, Hanka. Kolosalną rolę ogrywa również kolorysta Jean-Francois Beaulieu, a tłumaczenie Marcelego Szpaka to prawdziwe mistrzostwo.

Rzeczony tom udanie domyka apetyczną serię Nienawidzę Baśniowa oraz niecodzienne przygody walecznej Gertrude. Miejmy nadzieję, że Skottie Young jeszcze kiedyś powróci do tego kolorowego świata. Zasługujemy na dalsze perypetie naszych ulubionych postaci. Na tą chwilę niekontrolowane szaleństwo czas zakończyć.    

Nienawidzę Baśniowa, tom 4: Konali krótko i płaczliwie

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV