Repertuar kin Nowość Program TV

Kevin Can Wait (2016)

Śr. ocena 5.7

Znasz ten serial? Oceń!

0,0

Zgłoś błąd na stronie

Trailery i materiały video

Kevin Can Wait - trailer 1. sezonu

Najnowsza recenzja redakcji

Kevin James, widząc, że jego kariera filmowa utknęła w martwym punkcie, postanowił wrócić do telewizji z nowym sitcomem, który okazał się słabą przeróbką Diabli nadali.

Wielu aktorów ma problem z przemijającą sławą. W wywiadach i na spotkaniach z fanami najchętniej wracają do lat swojej chwały i opowiadają, jak to kiedyś było dobrze i że takich seriali jak kiedyś już się nie kręci. Kevin James postanowił reaktywować swoją karierę, robiąc dla CBS serial Kevin Can Wait, w którym wielu bohaterów jest łudząco podobnych do tych z Diabli nadali: koledzy, żona, tytułowa postać.

foto. CBS
foto. CBS

Kevin jest policjantem, który wraz ze swoimi kolegami z posterunku przechodzi na wcześniejszą emeryturę. Co ciekawe, grana przez niego postać wygląda na czterdziestolatka, więc do emerytury powinien mieć jeszcze daleko. Kevin zostaje więc w domu z dziećmi, kiedy jego nadzwyczaj atrakcyjna żona (Erinn Hayes) idzie do pracy. Jak można się domyślić, ojca to zbytnio nie cieszy. Swoją emeryturę wyobrażał sobie jako powrót do lat studenckich – wyścigi gokartów, paintball, oglądanie meczy i picie piwa. Opieka nad dziećmi nie była na jego liście zadań. Zaczyna więc kombinować, jak zadowolić żonę i się dobrze przy tym bawić z kumplami. Na domiar złego jego najstarsza córka, Kendra (Taylor Spreitler), ma zamiar rzucić szkołę i znajduje pracę, by wspomagać finansowo swojego chłopaka, który ma być nowym Markiem Zuckerbergiem czy nawet Steve’em Jobsem. Nietrudno się domyślić, że rodzice nie są zachwyceni. Podobną historię widziałem już nie raz.

Kevin James idzie sprawdzonym schematem, który dziesięć lat temu pomógł mu wejść na szczyt popularności. Tyle tylko, że teraz to już jest wtórne, a i żarty nie śmieszą tak jak kiedyś. Brakuje tu jakiejś wyraźnej i zabawnej postaci, jaką był chociażby Arthur z Diabli nadali. Do gry zaprosił nawet swoich znanych kolegów: Lenny’ego Venito czy Gary’ego Valentine’a. Niestety panowie dostali tak mało czasu ekranowego w pierwszym odcinku, że nawet nie mieli okazji się wykazać. Pojawili się tylko na chwilę, by zaznaczyć swoją obecność. Oczywiście jest kilka momentów, w których się uśmiechnąłem. Nie miałem też poczucia, że marnuję czas. Jest to telewizyjny średniak, jakich obecnie w ramówkach telewizyjnych pełno. Znając życie, Kevin Can Wait dostanie zamówienie na cały sezon, a i pewnie na następne. Kto wie, może w gościnnej roli zobaczymy kumpli Kevina, czyli Adama Sandlera lub Raya Romano. Amerykanie (i nie tylko) lubią takie głupkowate produkcje. Najlepszym przykładem jest liczący już sześć sezonów Ostatni prawdziwy mężczyzna z Timem Allenem…

Pokaż całą recenzję

Obsada

Sezony

Sezon 1:

Sezon 2:

Powiązane Artykuły

Piotr Piskozub
-

Skasowane seriale 2018 roku. Których produkcji już nie zobaczymy?

Amerykańskie telewizje w ostatnich dniach decydowały, które seriale zostaną skasowane. W poniższym zestawieniu prezentujemy ich…

Norbert Zaskórski
-

Premiery seriali 2018 (styczeń-czerwiec). Daty w USA i w Polsce

Zaczynamy 2018 rok, co w telewizji oznacza nowe seriale oraz powracające sezony popularnych tytułów. W…

Adam Siennica
1-

Premiery seriali – jesień 2017. Daty premiery w USA i w Polsce

Jesień 2017 to okres, na który czekają wszyscy fani seriali. Na ekranach pojawią się dziesiątki…

Adam Siennica
1-

Seriale na wrzesień 2017 – nowe tytuły i kolejne sezony

Wrzesień to początek sezonu 2017/2018 w świecie seriali. W artykule przeczytacie opisy nowości oraz tytułów,…

Co o tym sądzisz?

Z dniem 31.03.2019 dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.