Pozew przeciwko Spacey'owi może zostać oddalony. Nowe informacje

W Nantucket toczy się sprawa sądowa przeciwko Kevinowi Spaceyowi, który został oskarżony o napaść seksualną. Zgodnie z nowymi informacjami, pozew może zostać oddalony.

W Nantucket toczy się sprawa sądowa przeciwko Kevinowi Spaceyowi, który został oskarżony o napaść seksualną. Zgodnie z nowymi informacjami, pozew może zostać oddalony.

Michalina Reda

Michalina Reda

Tagi:  kevin spacey 

Kevin Spacey został oskarżony o napaść na tle seksualnym po fali doniesień o molestowaniu, która rozpoczęła się jesienią ubiegłego roku. Młody mężczyzna zgłosił się do sądu w Nantucket z nagraniem, na którym rzekomo widać, jak aktor go obmacuje (warto wspomnieć, że w chwili zajścia chłopak miał 18 lat). Spacey miał spotkać chłopaka w restauracji, w której ten pracował jako dostawca. Ich spotkanie przeciągnęło się także poza godziny pracy mężczyzny - według jego opisów, aktor upoił go alkoholem a następnie dokonał na nim napaści na tle seksualnym.

Sprawa toczy się w sądzie w Nantucket, jednak zgodnie z nowymi informacjami, może zakończyć się oddaleniem. Jak podają zagraniczne portale, mężczyzna, który oskarżył Spaceya o napaść, został poproszony o przekazanie swojego telefonu jako dowodu w sprawie, jednak okazało się, że wiadomości z 2016 roku, które mogłyby świadczyć o przebiegu zajścia, zostały przez niego usunięte. Zdaniem sądu, uniemożliwia to jednoznaczne stwierdzenie, czy incydent rzeczywiście był napaścią, czy może flirtem za obopólną zgodą. Prawnik Alan Jackson poinformował mężczyznę, że za składanie fałszywych dowodów może mu grozić kara, a wówczas ten powołał się na piątą poprawkę do konstytucji USA - prawo chroniące go przed składaniem zeznań na swoją niekorzyść.

Sędzia oświadczył, że w przypadku odmowy składania zeznań sprawa może zostać oddalona, jednak na razie nikt jeszcze tego nie uczynił. Obecnie prokuratorzy dostali trochę czasu na zastanowienie się, jakie reakcje podjąć w odpowiedzi na zachowanie oskarżającego. Sprawę będą musieli także wyjaśnić rodzice chłopaka, ponieważ na ten moment wszyscy składają inne zeznania - telefon miał trafić do ojca po sprawdzeniu go przez policję jeszcze w 2017 roku, jednak mężczyzna nie pamięta by go otrzymywał. Jego żona natomiast przyznała się, że usuwała niektóre wiadomości z pamięci urządzenia, ale tylko takie, które wywoływały w niej niepokój i zawstydzały ją jako matkę. Zarzeka się, że żadna z nich nie miała związku z tą sprawą i że ona sama nigdy nie namawiała syna, by modyfikował cokolwiek w korespondencji na temat Spaceya.

Będziemy informować o rozwoju sprawy.

Źródło: nytimes.com / zdjęcie główne: materiały prasowe

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV