Repertuar kin Nowość Program TV
 

Advertisement
 

Doom – dziś 25. urodziny serii

10 grudnia 1993 roku to dzień, który na zawsze zmienił branżę gier wideo. To właśnie wtedy zadebiutował Doom, gra studia id Software, w której gracze wcielali się w marine walczącego z siłami piekieł.

Doom uznawany jest za jedną z pierwszych gier FPS, chociaż nie jest to do końca prawdą. Jeszcze w latach 70. pojawiło się Maze War, a nieco później też Spasim, które można uznać za przodków tego popularnego gatunku. Gra id Software wprowadziła jednak wiele przełomowych nowości – w tym możliwość poruszania się w pełnym 3D (czego zabrakło w wydanym rok wcześniej Wolfenstein 3D, gdzie postać nie mogła rozglądać się w górę i w dół) czy świetną i bardzo dopracowaną oprawę audiowizualną. Nie sposób zapomnieć też o trybie deathmatch, który stał się standardem w sieciowych strzelankach i trudno wyobrazić sobie bez niego współczesne produkcje nastawione na rozgrywki wieloosobowe.

Gra na przestrzeni lat doczekała się też dodatków, kontynuacji i spin-offów, jednak nadal to pierwszy Doom uchodzi za produkcję najbardziej kultową i pomimo 25 lat od premiery nadal cieszy się dużym zainteresowaniem ze strony graczy. Widać to m.in. po bardzo aktywnej scenie moderskiej – fani nadal tworzą kolejne mody przeznaczone do tej gry, które poprawiają oprawę graficzną lub na różne sposoby odmieniają rozgrywkę. Na szczególną wzmiankę zasługuje tutaj Brutal Doom, stworzone przez Marcosa Abenante z Brazylii. Mod ten przenosi rozgrywkę na zupełnie nowy poziom i wprowadza znacznie więcej krwi i przemocy – dodając m.in. zupełnie nowe animacje i efekty. Nie pozostaje on też bez wpływu na zachowanie przeciwników – poprawia ich sztuczną inteligencję oraz zachowanie. O popularności Brutal Doom najlepiej świadczą słowa Johna Romero – legendarnego twórcy gier i jednego z współzałożycieli id Software, który zażartował, że wypuszczenie oryginalnego Dooma z tym modem „zniszczyłoby branżę gier”.

Oryginalny Doom stał się też bohaterem internetowego mema „it runs Doom” z uwagi na to, że wiele osób decyduje się na uruchomienie tej produkcji na platformach, które nie służą do gier. W internecie można znaleźć wiele filmów stworzonych przez pasjonatów, gdzie dzieło id Software działa m.in. na kalkulatorze, bankomacie, a nawet oscyloskopie.

Seria Doom pełna jest też poukrywanych sekretów. Najlepszym tego przykładem jest tegoroczna sytuacja, kiedy jeden z graczy o pseudonimie Zero Master odkrył jedną z tajemnic gry Doom 2 po… 24 latach od jej premiery. Chodzi o teleporter, którego nie dało się uruchomić w żaden normalny sposób. Ostatecznie okazało się, że jest to możliwe dopiero w momencie, gdy postać gracza zostaje na niego zepchnięta przez jednego z przeciwników. Przez lata sekret ten wydawał się niemożliwy do rozgryzienia (nie licząc osób, które wykorzystywały w tym celu kody), a Zero Master otrzymał gratulacje od samego Johna Romero.

Doom 2 - sekret odkryty po 24 latach
fot. Twitter

Dowodem wpływu Dooma na branżę gier jest też fakt, że przez długi czas gry FPS oferujące podobną formę rozgrywki były nazywane „klonami Dooma”. Nawet dziś, po 25 latach od debiutu tej gry na rynku, można znaleźć wiele produkcji czerpiących pełnymi garściami z tego klasyka – oferujące równie brutalną i dynamiczną rozgrywkę czy podobną strukturę lokacji. Nie oznacza to jednak, że sama marka Doom zniknęła – wręcz przeciwnie, można mówić o jej udanym powrocie. W roku 2016 na rynek trafiła bardzo udana produkcja, która zebrała świetne oceny – przede wszystkim za dopracowaną, szybką i efektowną rozgrywkę dla jednego gracza i całkiem niezły tryb wieloosobowy. Rok później pojawiła się jej wersja VR – chociaż tak naprawdę jest to raczej spin-off, oferujący inne poziomy i nieco inną formę zabawy, przystosowaną do specyfiki wirtualnej rzeczywistości. Na przyszły rok z kolei planowana jest premiera Doom Eternal, które zaoferuje nowych przeciwników, bronie i lokacje – przenosząc nas m.in. na Ziemię.

Wspominając serię Doom, nie sposób pominąć też ekranizacji z 2005 roku, w której wystąpili m.in. Karl Urban i Dwayne Johnson. Film trudno uznać za szczególnie udany, ale jednej ze scen, konkretnie tej nakręconej z perspektywy pierwszej osoby, nie można odmówić klimatu. Na tym jednak nie koniec, bo w produkcji znajduje się kolejny filmowy Doom – tym razem ma on trafić od razu na DVD i Blu-ray, a jego reżyserem jest Tony Giglio.

W poniższej galerii możecie zobaczyć, jak seria Doom zmieniała się na przestrzeni lat.

Jednak Doom to nie tylko kawał historii, bowiem fani już dziś mogą zapisać się do www.SlayersClub.com, aby otrzymać unikatową skórkę DOOM Slayera Zombie do DOOM Eternal, w dniu premiery gry. Zaglądaj regularnie, by dowiedzieć się więcej o tym, jak wziąć udział w świętowaniu Roku DOOMa, ekskluzywnych treściach, nagrodach, imprezach, konkursach – i więcej!

Źródło: fot. Bethesda
 

 

Najlepsze z 24h

Piotr Piskozub
-

Spider-Man: Daleko od domu – co…

Zwiastun Spider-Man: Daleko od domu zadebiutował już w sieci. Czas zastanowić się, co mówi on…

Piotr Piskozub
Plotka
-

MCU – po Endgame czas na…

W sieci pojawiły się spekulacje, według których Marvel Studios rozwija wchodzący w skład MCU projekt…

Piotr Piskozub
-

Zapłaciłbyś 230 tys. zł? Poznaj najdroższe…

Chcemy przedstawić Wam listę najdroższych popkulturowych zabawek z serii Funko POP!.

Adam Siennica
-

Sex Education: sezon 1 – recenzja

Sex Education to nowy serial Netflixa wyprodukowany w Wielkiej Brytanii. Czy warto obejrzeć? Oceniam bez…

Ocena recenzenta:
8
Michalina Reda
-

Spider-Man: Daleko od domu – najlepsze…

Spider-Man: Daleko od domu to film MCU, którego zwiastun zadebiutował zaledwie wczoraj. Dziś natomiast przygotowaliśmy…

Emil Borzechowski
-

Netflix: wzrost cen abonamentu również w…

Podwyżki cen Netflixa przed nami? Nastroje widzów uspokaja biuro prasowe Netflix: wzrost cen w USA…

Co o tym sądzisz?