Komediowy humor niejedno ma imię, czyli z czego śmiali się widzowie na przestrzeni lat

Komedia jest doskonałym gatunkiem filmowym, aby razem z przyjaciółmi pośmiać się z zabawnych żartów w czasie seansu. Jednak na przestrzeni lat humor ukazywany w tego typu produkcjach czerpał z różnych źródeł i dotykał całego wachlarza tematów. Oto, z czego przez lata śmiali się widzowie.

Gatunek komedii od początku swojego istnienia miał za zadanie rozśmieszać widzów, aby zapomnieli o swoich codziennych zmartwieniach. Mogli wtedy chociaż na chwilę wejść w fantastyczny świat pełen humoru, czasami bardzo dosłownego, innym razem zupełnie absurdalnego a z czasem dotykającego spraw, z którymi widz może się w całości utożsamiać. Filmy komediowe przez lata odpowiadały na globalne zmiany społeczne, ustrojowe i kulturowe dopasowując humor przedstawiany na ekranie do wymagań odbiorcy. Postanowiłem przyjrzeć się temu jak tematyka komedii kształtowała się przez lata.

 Kiedy jeszcze na początku XX wieku możliwości techniczne nie pozwalały widzom cieszyć się zabawnymi dialogami pisanymi przez twórców filmowych, powstał gatunek slapsticku. Ten rodzaj specyficznego humoru zapoczątkował reżyser Mack Sennet, który stworzył kilkaset produkcji slapstickowych. Ogólnym założeniem tego rodzaju filmów było pokazanie przerysowanych postaci w bardzo absurdalnych, często niebezpiecznych sytuacjach komediowych. Dzieła tego typu opierały się na ciągu gagów z głównymi bohaterami. Postacie były bardzo często eksploatowane fizycznie do granic możliwości, co było jedną z cech charakterystycznych slapsticku. Jego najsłynniejszymi przedstawicielami byli Charlie Chaplin ze swoim popularnym przerysowanym sposobem chodzenia oraz Buster Keaton. Ten drugi był doskonałym przykładem tego jak świetnie trzeba być przygotowanym fizycznie, aby brać udział w komediach slapstickowych. Keaton sam brał udział we wszelkich scenach kaskaderskich, z których chyba najsłynniejszą jest ta z filmu Marynarz słodkich wód, w której na aktora wali się fasada budynku. Do tej pory nie wiadomo czy ta sekwencja była wynikiem wielkiej odwagi aktora czy jego choroby psychicznej, z którą zmagał się w czasie kręcenia filmu. Wiele lat później nadal slapstickowe elementy są wykorzystywane w komediach choćby w Kevinie samym w domu, gdzie filmowi włamywacze raz po raz wpadają w pułapki zastawiane przez tytułowego bohatera.

W czasach powojennych, kiedy rozwinęła się technika udźwiękowienia obrazu wreszcie twórcy mogli zawierać swoje żarty i komediowy przekaz w zabawnych dialogach. Zaczęły rozwijać się takie gatunki jak farsa, komedia romantyczna czy nawet komedia muzyczna. W tym ostatnim przypadku oprócz fantastycznych zabawnych scen ważne były także popisy wokalne oraz inne elementy musicalowe, tak aby seans oprócz wywoływania salw śmiechu był także ucztą dla oka i ucha. Doskonałym przykładem tego gatunku jest Deszczowa piosenka, z której każdy człowiek nawet nie interesujący się kinematografią kojarzy taniec z parasolką Gene’a Kelly’ego w strugach deszczu. Pamiętnymi popisami wokalnymi Marilyn Monroe i Jane Russell charakteryzowała się także produkcja Mężczyźni wolą blondynki. Pierwsza z aktorek, legenda kina, miała także duży wpływ na rozwój komedii romantycznej. Gatunek ten łączył elementy humoru z historią miłosną, zwykle wiąże się to ze spotkaniem dwóch zupełnie nieznanych sobie wcześniej osób, które z czasem zakochują się w sobie. Widzowie stopniowo zakochali się także w subtelnym wyważonym często sytuacyjnym humorze, który reprezentowały te produkcje. Filmy z udziałem Monroe, takie jak Słomiany wdowiec czy Jak poślubić milionera rozsławiły ten gatunek na całym świecie. Do dzisiaj komedia romantyczna jest jednym z najpopularniejszych odłamów tego gatunku filmowego. W latach 50. XX wieku a także później doskonale radziła sobie również farsa, czyli rodzaj komedii, w której główni bohaterowie zostają wplątani w niezwykłe, ale również kompromitujące ich wydarzenia. Niekwestionowanym mistrzem tego gatunku był francuski aktor Louis de Funes, wcielający się w słynną postać Ludovica Cruchot, żandarma policji w Saint-Tropez. Ten rodzaj humoru zyskał sobie grono wiernych fanów, ponieważ ludzie uwielbiali oglądać jak zwykli ludzie radzą sobie z sytuacjami, które ich przerastają. Być może dlatego farsa przetrwała lata na ekranie, rozwijała się i obecnie w wielu komediach możemy zobaczyć jej elementy.

W latach 70. XX wieku subtelny humor preferowany w produkcjach przyjął swoją bardziej absurdalną, wręcz surrealistyczną formę między innymi za sprawa grupy Monthy Pythona. Brytyjski skład satyryków zaszczepił na globalny grunt swój specyficzny angielski humor. Tak otrzymaliśmy jeden z najlepszych filmów komediowych w historii, mianowicie Monty Python i Święty Graal, gdzie aktorzy otwarcie śmiali się z rycerskiego kodeksu pełnego honorowych zasad. Dało to początek gatunkowi parodii filmowej, w której twórcy żartują w bardzo przerysowany sposób na różne tematy, często wyolbrzymiając w zabawny sposób elementy danego zagadnienia, czego doskonałym przykładem jest Żywot Briana wspomnianej Grupy Monthy Pythona poruszający w karykaturalny sposób temat religii. Z czasem zaczęły powstawać także parodie filmowe, które wyśmiewały inne produkcje kinowe lub telewizyjne. Tak dostaliśmy kultową już serię Naga Broń, która w zabawny sposób parodiowała policyjne produkcje telewizyjne, a kilka lat później do kin trafiły filmy z serii Straszny film wyśmiewające produkcje z gatunku horroru. Parodia była doskonałym gruntem, na którym zrodził się również inny rodzaj komedii, mianowicie czarna komedia, w zabawny sposób poruszająca bardzo poważne tematy takie jak choroby, śmierć, wojny. Filmy z tego gatunku wykorzystują takie zabiegi narracyjne jak ironia, groteska czy niedopowiedzenie. Twórcą, który uwielbia wykorzystywać elementy czarnej komedii jest Tim Burton, kochający mroczny klimat, bawiący się na ekranie tragikomizmem, co doskonale widać w jego dziełach takich jak Gnijąca panna młoda Tima Burtona, Edward Nożycoręki czy przede wszystkim Sok z żuka. Specjalistą w używaniu w filmach czarnego humoru jest także legendarny Quentin Tarantino, co udowodnił w Pulp Fiction, w przerysowany sposób ukazując świat zbrodni oraz w Bękartach wojny, gdzie nadał krwawemu konfliktowi komediowy klimat.

W latach 90. XX wieku na dobre rozwinął się gatunek komedii kryminalnej, gdzie cięty mocny humor łączy się z historiami związanymi ze środowiskiem przestępczym i sprawami kryminalnymi. Ten odłam komedii został zapoczątkowany jeszcze w latach 70. filmem Żądło, w którym dwóch oszustów chce się zemścić na wpływowym gangsterze. Topowym przedstawicielem tego rodzaju twórczości artystycznej stał się reżyser Guy Ritchie, w którego komediach mafijny świat przestał być straszny, a zaczął ogromnie bawić, głównie ze względu na doskonale napisane charakterystyczne postacie, które reprezentowały poszczególne kręgi przestępczego świata. Mogliśmy zatem w filmach brytyjskiego twórcy zobaczyć takich bohaterów jak cygański mistrz boksu, radzieccy płatni zabójcy czy żydowscy mafiozi piorący brudne pieniądze. To w odpowiednim zbalansowaniu postaci pomiędzy karykaturą a niezłomnym bohaterem z krwi i kości tkwi siła komedii kryminalnych i widzowie nadal chcą oglądać poważnych, groźnych policjantów i mafiozów w bardzo komicznych scenach. Dzisiaj oprócz przeszczepionych przez lata gatunków komedii można zaobserwować także nowy trend w filmach, mianowicie żart z typowej klasy średniej. Twórcy zaczynają bawić się i tworzyć gagi o zwykłych ludziach, którzy muszą stawić czoła trudnym sytuacjom. Bohaterami komedii stają się postacie, które spokojnie mogłyby być naszymi sąsiadami. Ma to na celu jeszcze silniejsze utożsamienie widza z danym bohaterem, ale przede wszystkim, w dobie kryzysów gospodarczych i wielu codziennych problemów, które czekają na obywateli ma pozwolić widzom śmiać się z dziwnych sytuacji, w które wpadają osoby im podobne. To powoduje, że na seansie w kinie przez chwilę statystyczny Kowalski może obejrzeć jak ktoś zmaga się z o wiele większymi kłopotami niż te, z którymi sam się boryka i chociaż przez dwie godziny seansu przestaje myśleć o tych problemach.

Nie każdy kinoman ma takie samo poczucie humoru. Jednak twórcy przez lata doświadczeń w kształtowaniu tematyki i klimatu filmów komediowych rozwinęli humor zawarty w treści produkcji w kilku naprawdę ciekawych kierunkach. Dzięki temu dzisiaj każdy widz, który będzie chciał pośmiać się podczas komediowego seansu może wybrać specyfikę humoru, który mu pasuje, nie ważne czy lubi obrazoburcze i dosadne żarty czy bardziej subtelne gagi. Humor w filmach komediowych niejedno ma imię i tylko od nas zależy, jakie wybierzemy.


Wygraj wyjazd na zlot fanów Przyjaciół!

Źródło: zdjęcie główne: materiały prasowe

Najlepsze z 24h

Piotr Piskozub
0 -

Liga Sprawiedliwości morduje Avengers i X-Men…

W jednym z chińskich kin pojawił się nietypowy plakat promujący film Liga Sprawiedliwości.

Piotr Piskozub
0 -

Aktor z MCU ostro o Marvelu:…

Christopher Eccleston, znany fanom Kinowego Uniwersum Marvela z filmu Thor: Mroczny świat, w niezwykle krytycznych…

Piotr Piskozub
0 -

Momoa o krytyce Ligi Sprawiedliwości: Trzymam…

Jason Momoa zabrał głos w kwestii krytyki, jaka spadła na film Liga Sprawiedliwości. Aktor nie…

Michalina Reda
0 -

Oto zwiastun 5. sezonu serialu Agenci…

Po klipach i zdjęciach promocyjnych, w sieci pojawił się pełny zwiastun nadchodzącego sezonu serialu Agenci…

Michalina Reda
0 -

Superbohaterowie łączą siły. Zobacz pełny zwiastun…

Stacja The CW udostępniła rozszerzony zwiastun crossovera seriali Supergirl, Flash, Arrow i Legends of Tomorrow.…

Magda Muszyńska
spoilery
0 -

The Walking Dead: sezon 8, odcinek…

Po dramatycznych wydarzeniach, które miały miejsce w poprzednich odcinkach The Walking Dead, przyszedł czas na…

Ocena recenzenta:
7

Co o tym sądzisz?