Repertuar kin Nowość Program TV
 

 

 

Ocena recenzenta:
5/10

Hackerville: sezon 1, odcinek 1 i 2 – recenzja

Hackerville to niemiecko-rumuńska produkcja HBO, którą można obejrzeć i u nas. Serial porusza tematykę cyberprzestępczości w Europie. Czy oto nadchodzi kolejna inkarnacja Mr.Robot? Sprawdźmy.

Pierwsze minuty Hackerville sugerują, że mamy tu do czynienia z czymś interesującym pod względem treści. Jeden z największych niemieckich banków pada ofiarą hakerskiego ataku. Problem jest jednak taki, że z kont nie znika ani jeden cent. Niemiecka specjalistka od cyberprzestępczości, Lisa Metz, wyrusza do Rumunii, aby zbadać sprawę. Bohaterka ma rumuńskie korzenie, więc czeka ją również sentymentalna podróż. Wkrótce rozpoczyna się śledztwo, ale jak łatwo się domyślić, nic tu nie jest oczywiste.

Punkt wyjścia intryguje, niestety bardzo szybko potencjał fabularny rozmienia się na drobne. Okazuje się bowiem, że tematyka hakowania, cyberprzestępczości i szeroko pojętej informatyki jest tutaj traktowana bardzo po macoszemu. Momentami jest to aż tak dziecinne podejście, że widz zastanawia się, czy czasem nie ogląda jakiejś produkcji skierowanej do młodzieży. Część istotnych rozwiązań fabularnych jest niewiarygodna, inne to już istne science fiction. Twórcy wydają się czerpać swoją wiedzę o cyberprzestępczości albo z nagłówków poczytnych gazet, albo z newsów w mainstreamowych stacjach telewizyjnych. Jednym słowem pasjonaci tej tematyki mogą poczuć się mocno zawiedzeni. Co prawda poniższa recenzja dotyczy jedynie dwóch pierwszych odcinków, ale trudno sobie wyobrazić sytuację, że na dalszym etapie opowieści wydarzenia stanął się nagle bardziej realistyczne i wiarygodne.

Jeśli chodzi o główną intrygę, z dużo większą pieczołowitością twórcy podchodzą do policyjnego śledztwa w Timisoarze – rumuńskiej miejscowości, w której rozgrywa się akcja. Takie rozwiązanie sprawia, że Hackerville jawi nam się jako klasyczny kryminał, gdzie najistotniejsze jest skrupulatnie prowadzone dochodzenie. Wynikiem tego jesteśmy zarzucani kolejnymi tropami, wskazówkami, materiałami i wszelkiej maści informacjami. Jak łatwo się domyślić, sprawa z minuty na minutę staje się coraz bardziej skomplikowana. Zatacza coraz szersze kręgi, zahaczając o środowiska polityczne, samorządowe, biznesowe czy mafijne. Jak na tę chwilę rozwój wypadków jest trudny przewidzenia, co można uznać za zaletę serialu. Z drugiej jednak strony ciężko spodziewać się tutaj fajerwerków fabularnych, jeśli pierwsze dwa odcinki, mające zachęcić widza do dalszych seansów, ogląda się raczej bez wielkich emocji.

Hackerville to produkcja HBO Europe, więc nic dziwnego, że serial pełni również rolę, nazwijmy to, krajoznawczą. Rumunia to jedno z tych europejskich państw, które nie błyszczą swoją kulturą, a szkoda, bo jak pokazuje serial, ma ona czym się pochwalić. Hackerville momentami przybiera formę opowieści turystycznej, kiedy to wraz z powracającą w swoje rodzime strony bohaterką, mamy okazję podziwiać zmiany zachodzące w Rumunii na przestrzeni lat. Dowiadujemy się nieco o historii tego kraju, poznajemy jego kulturę, doświadczamy wielkomiejskiego życia, jesteśmy świadkami patologicznych zachowań w poszczególnych grupach społecznych. Rumuńska rzeczywistość nie wiele różni się od polskiej, dlatego też podczas seansu Hackerville momentami robi się bardzo swojsko. Po raz kolejny jednak – warstwa ta nie jest na tyle atrakcyjna, aby stała się niezaprzeczalną zaletą i wywindowała serial na wyżyny artystyczne. Oprawa audiowizualna nie imponuje, chociaż nowoczesna muzyka miło łechta ucho uwrażliwionego słuchacza.

Jak na tle tego wszystkiego prezentują się bohaterowie serialu? Zarówno główną bohaterkę, jak i jej partnerów w dochodzeniu da się lubić. To sympatyczne postacie z osobistymi problemami, które je uczłowieczają. Serial nie wchodzi zbyt głęboko w ich osobowości, ale takie mało skomplikowane podejście także ma swój urok. To właśnie w momentach, gdy opowieść koncentruje się na życiu Lisy czy rumuńskiego policjanta Adama, robi się najciekawiej.

Jeśli serial będzie nadal rozwijał warstwę dramatyczną, ma szansę znaleźć swoich widzów. Jeśli jednak zdecyduje się mamić oglądających pseudohakerskimi motywami, może ponieść porażkę. Również postawienie wszystkiego na jedną kartę i skupienie się na śledztwie nie wydaje się najlepszą drogą dla Hackerville. Rumuńska rzeczywistość sama w sobie także nie jest na tyle atrakcyjna fabularnie, aby została ostoją opowieści. Czas pokaże, czy serial ten ma szansę uciec od przeciętności i bezbarwności.

 

Źródło: zdjęcie główne: HBO
Hackerville

Najlepsze z 24h

Piotr Piskozub
-

Miłość, śmierć i roboty – najlepsze…

Na platformie Netflix pojawił się rewelacyjny serial Miłość, śmierć i roboty. To dobry moment na…

Adam Siennica
-

Avengers: Koniec gry – co się…

Benedict Wong pojawił się na chwilę w filmie Avengers: Wojna bez granic. Podczas AMA na…

Michał Kujawiński
-

Avengers: Koniec gry – poster zdradza…

Avengers: Koniec gry startuje z poważną promocją filmu. Do sieci trafił nowy plakat oraz kolejny…

Michalina Reda
-

Gra o tron – kto zginie…

Gra o tron powróci już w przyszłym miesiącu, a w sieci pojawiły się przewidywania mówiące…

Michał Kujawiński
-

Kanał YouTube z Blok Ekipą został…

Kanał SPInkafilmstudio został zamknięty w serwisie YouTube. Czy powodem było udostępnienie serialu Egzorcysta?

Adam Siennica
-

Godzilla 2: Król potworów niczym Obcy…

Wygasło embargo na relacje z planu filmu Godzilla 2: Król potworów. Z różnych wywiadów poznajemy…

Co o tym sądzisz?

Z dniem 31.03.2019 dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.