Repertuar kin Nowość Program TV
 

 

http://bs.serving-sys.com/serving/adServer.bs?cn=display&c=19&mc=imp&pli=26632444&PluID=0&ord=1542195847.7023&rtu=-1
 

Ocena recenzenta:
7/10

Nie z tego świata: sezon 13, odcinek 18 – recenzja

W Nie z tego świata - czasami bywa bardzo dobrze, czasami tylko dobrze, a czasami niezbyt dobrze, ale doprawdy trudno mi orzec, do której kategorii zaliczyć Bring’em back alive.

Część wątków w odcinku zagrała koncertowo. Fragmenty rozgrywające się w świecie alternatywnym – tym razem zimnym i zaśnieżonym, przypominały niezły film sensacyjno-wojenny, coś jak Tylko dla orłów, dostarczając: okrzyków radości na widok kolejnej powracającej postaci, ukontentowania zgryźliwością i nawiązującą się wbrew wszystkiemu więzią pomiędzy Deanem a Mr Ketchem, troski o paskudnie rannego Winchestera oraz losy alternatywnej Charlie Bradbury i nader ciekawych ujęć i lokalizacji.

Z drugiej strony, Sam i Castiel opiekujący się w Bunkrze niekontaktującym z otoczeniem, wciąż przerażonym do szpiku kości, zakręconym jak słoik na zimę i zapisującym ściany wynurzeniami po enochiańsku Gabrielem wypadli naturalnie i z dużą dozą empatii – jak się okazuje, młodszy Winchester naprawdę rozumie, co oznacza przebaczenie i współczucie, czasem nawet za bardzo. Podobnie nieźle zaprezentowały się kończące wątek sceny ataku demonów na Bunkier i nieoczekiwana, rozbrzmiewająca anielskimi fanfarami ich kulminacja.

Dlatego szkoda, że jedynie na tych dwóch, przeplatających się wzajemnie wątkach scenarzyści nie zakończyli Bring’em back alive, usiłując dopełnić obraz odcinka przygodami Lucyfera w Niebie, a do tego szpikując je przeokropnie nudnymi rozmowami z Anael i krótkim ukłonem w stronę Egzorcysty – przesadzonym do bólu i zupełnie niepotrzebnym.

Dzięki temu generalnie otrzymaliśmy istny groch z kapustą, zszywający patchwork z kawałków nie do końca do siebie pasujących. Czasami marzę, by ktoś zapisał Bucklemingi, czyli Brada Bucknera i Eugenie Ross-Leming na przyspieszony kurs pisania dobrych scenariuszy, bo – choć zdarzają im się lepsze odsłony, widząc ich nazwisko w czołówce, człowiek zaczyna spodziewać się akcji klejonej taśmą i cerowanej dratwą. Jak w przypadku Bring’em back alive, które mimo wszystko miało dobre momenty: Charlie, rannego Deana na śniegu, upartego Ketcha, empatycznego Sama, walczącego Castiela, zbrukaną biel śniegu, czerwony półmrok atakowanego przez demony Bunkra, archanielską moc, czy końcowy wybuch desperacji starszego Wincherstera. Ale… mogło być o wiele lepiej.

 

 

Bring ‚em Back Alive

Najlepsze z 24h

Wiktor Fisz
-

Cameo Stana Lee: filmy, gry i…

Stan Lee to ikona popkultury – chyba nikt nie ma co do tego wątpliwości. Twórca…

Piotr Piskozub
-

Tajne Wojny jako fundament 4. fazy…

Na polskim rynku właśnie debiutuje komiksowy event Tajne Wojny. Składa się tak, że może on…

Adam Siennica
-

Gra o tron – wiemy, kiedy…

Gra o tron powróci w 2019 roku. Teraz HBO oficjalnie ogłosiło w jakim miesiącu odbędzie…

Michalina Reda
-

Armie Hammer skrytykował zachowanie gwiazd po…

Armie Hammer podpadł fanom Stana Lee. Aktor skrytykował zachowanie gwiazd po śmierci legendarnego twórcy Marvela,…

Adam Siennica
-

Alita: Battle Angel – nowy zwiastun.…

Alita: Battle Angel to hollywoodzka superprodukcja Roberta Rodrigueza i Jamesa Camerona. Oparta jest ona na…

Michalina Reda
-

The Mandalorian – Pedro Pascal z…

The Mandalorian to nowy serial ze świata Gwiezdnych Wojen. Właśnie poinformowano, że główną rolę w…

Co o tym sądzisz?