Nie z tego świata: sezon 14, odcinek 19 - recenzja

Jack in the box to odcinek wzbudzający bardzo trudne do określenia uczucia. Miejscami bywa nieprzyjemnie i niewygodnie, nie ze względu na scenariusz czy grę aktorską, ale na kontekst sytuacyjny. Mówiąc wprost – niektóre sceny ciężko się ogląda. Do tego, co dziwne, przy wszystkich kłębiących się w tle emocjach, odcinek miejscami ciągnął się jak toffi i potrafił przynudzić.

Ocena recenzenta:
7/10

Jack in the box to odcinek wzbudzający bardzo trudne do określenia uczucia. Miejscami bywa nieprzyjemnie i niewygodnie, nie ze względu na scenariusz czy grę aktorską, ale na kontekst sytuacyjny. Mówiąc wprost – niektóre sceny ciężko się ogląda. Do tego, co dziwne, przy wszystkich kłębiących się w tle emocjach, odcinek miejscami ciągnął się jak toffi i potrafił przynudzić.

Monika Kubiak

Monika Kubiak

Byłoby prościej, gdybyśmy dostali jedynie stypę łowców po śmierci Mary Winchester z dodatkowym bonusem latającej siekiery ciskanej pewną ręką alternatywnego Bobby Singera, czy rozpacz Deana, samotnie opłakującego matkę w mokrym, wychłodzonym lesie. Niestety, Jack in the box przynosi znacznie więcej emocji, w tym strach, gniew i tłumioną nienawiść.
Początkowe rozterki i wyrzuty sumienia targające Jackiem wydają się prawdziwe, rozmówki z podświadomością pod postacią Lucyfera (ach, ten nieśmiertelny Mark Pellegrino) – obowiązkowo irytujące, jednak już końcowe spotkanie z Winchesterami to prawdziwy koncert fałszu z obu stron. Mamy do czynienia z zupełnie innym Jackiem, którego uśmiech i wyprane z uczuć słowa o „incydencie” wzbudzają dreszcze niepokoju, jakby została z niego tylko wyprana z uczuć skorupa. Niemniej, podstęp Sama i Deana, wmanewrowującego nefilima w zamknięcie w skrzyni Ma’laka jest wyjątkowo niekomfortowy i bolesny dla psychiki oglądającego. Braci zżera poczucie straty, które łatwo przekształcić w nienawiść do kogoś, kogo uważali za część rodziny. Ale nie oszukujmy się, wbrew szlachetnej sentencji, że rodzina nie kończy się na więzach krwi, dla Winchesterów najważniejsi są Winchesterowie. „Adoptowaną” część rodziny łatwiej poświęcić.

Z drugiej strony, odrzucając sentymenty i słabość do nugatowej chłopca, jakim był (i częściowo wciąż jest – mocno w to wierzę) Jack, potężny nefilim nierozróżniający dobra od zła, a jednocześnie łatwo poddający się manipulacji, zdaje się ogromnym zagrożeniem. Co udowodnił, dając się omotać Dumah – nowemu szeryfowi Nieba i w biblijnie okropny sposób zabijając (nie tak niewinnych, ale zawsze) ludzi. Śmierć Nicka była zasłużoną, choć być może niepotrzebnie okrutną, śmierć Mary Winchester - niefortunnym wypadkiem, lecz tym razem Jack wybrał świadomie. Zaczyna cieszyć się swoją mocą, w tym tworzeniem nowych aniołów (w kontekście Nieba tracącego „zasilanie” – bardzo słusznym) i tronem niebieskim. Być może zabijaniem również.

Jedynie Castiel wciąż wierzy w Jacka i stara się znaleźć sposób, by pomóc mu bez skazywania na wieczne zamknięcie w sarkofagu. Rozdarty pomiędzy Winchesterami a nefilimem, ma przed sobą trudny orzech do zgryzienia. Tym bardziej teraz, kiedy Jack poczuł się do głębi dotknięty i zdradzony. Dopiero nadchodzący finał sezonu rozstrzygnie, po której stronie ulubiony anioł Winchesterów stanie.

Źródło: zdjęcie główne: materiały prasowe

Nie z tego świata

Co o tym sądzisz?

Wkrótce dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.

naEKRANIE Poleca

Dzisiaj urodziny obchodzą

Ginnifer Goodwin

Ginnifer Goodwin

ur. 1978, kończy 41 lat

Maggie Q

Maggie Q

ur. 1979, kończy 40 lat

Tao Okamoto

Tao Okamoto

ur. 1985, kończy 34 lat

Maria Dębska

Maria Dębska

ur. 1991, kończy 28 lat

Molly Ephraim

Molly Ephraim

ur. 1986, kończy 33 lat

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV