Repertuar kin Nowość Program TV
Ocena recenzenta:
7/10

Queen of the South: sezon 3, odcinek 1 i 2 – recenzja

Queen of the South jest serialem, który czasem wymaga od widza większego zawieszenia niewiary niż większość innych produkcji o podobnej tematyce. Czasem trudno uwierzyć w niektóre wydarzenia, ale to nie przeszkadza w czerpaniu przyjemności z poznawania tej historii.
UWAGA: TEKST ZAWIERA SPOILERY!

Konwencja Queen of the South nie uległa zmianie w 3. sezonie, nadal oferując rozrywkę utrzymaną w bardzo podobnym stylu. Jednak rozwój Teresy Mendozy jest tutaj kluczowy do tego, by powiedzieć, że serial nie stoi w miejscu. Ewolucja fabularna i rozwój samej bohaterki pozwala wyrwać go z wód monotonni, w których na tym etapie mógłby zacząć się topić. Dlatego teraz, gdy Teresa jest na pierwszym etapie samodzielności i budowania własnego imperium narkotykowego, to nadaje serialowi charakteru. Jednocześnie trochę w to wszystko trudno uwierzyć, że Teresa prowadzi tak lukratywną operację, mając jednego żołnierza. Biorąc pod uwagę fakt, że Camilla i jej ludzie ją ścigają, oraz rzeczywistość branży, w której działa, to zaczyna przypominać żart. Trudno w to uwierzyć, zaakceptować i przejść z tym do porządku dziennego. Wydaje się to naciągane i niedopracowane. Da się przymknąć oko, bo ogląda się dobrze, ale jednak w obliczu nowych informacji o fabule, to powinno już wyglądać inaczej.

Twórcy tym razem wybrali się na Maltę, gdzie kręcili zdjęcia w lokacji. To był strzał w dziesiątkę, bo to nadaje tym odcinkom wyrazu, charakteru i unikalnego klimatu. To pozwala wciągnąć się w opowieść i śledzić poczynania Teresy z zainteresowaniem i emocjami. Zwłaszcza gdy dochodzi do sceny, w której bohaterka zostaje odkryta przez ludzi Camilli. Pościg po ulicach Malty to najlepsza i najbardziej ekscytująca scena akcji, jaką ten serial kiedykolwiek pokazał. Czuć przemyślenie tematu, poprawę jakości i dobrą realizację.

W tym wszystkim trudno przyjąć z aprobatą niektóre sytuacje. Głównie tyczy się to gubernator Camilli (i jej córki), której zachowanie jest sztuczne i nieprzekonujące. Tak jak mogłem ją kupić jako szefową kartelu, tak tutaj wyraźne odtwarzane tego samego wzorca się nie sprawdza. Czuć, jakby sama bohaterka była zagubiona, a wszyscy spiskują przeciwko niej, na czele z generałem i przyszłym teściem jej córki. To pokazuje, że ta postać może mimo wszystko odejść w niepamięć lub mieć mniej istotną rolę, bo jej działania w obu odcinkach nie mają już tego samego charakteru i mocy, pomimo ważnego znaczenia. Na tle generała, Kolumbijczyków i Jiméneza jej rola wypada mizernie. Takim dowodem na to, dającym nieprawdopodobną satysfakcję, jest końcowa scena z De La Peną, który w tym konflikcie stanął po stronie Teresy. Tak naprawdę to w tym momencie, gdy bohaterka dostaje mocnego sojusznika i zaczyna otaczać się ludźmi, którzy ją obronią, zaczyna się prawdziwe tworzenie kartelu. Nie jest to już partyzanckie, mało przekonujące działanie kobiety, która nie do końca wie, co robi, lub nie jest świadoma zagrożenia. Jeśli twórcy pójdą za ciosem, będzie dobrze.

Powrót Jamesa i jego wyjaśnienia to zabieg prosty, ale skuteczny. Jego dylemat związany z przekroczeniem pewnej wewnętrznej moralnej granicy jest zrozumiały i sensownie przedstawiony. Nie zrozumcie mnie źle, to jest sztampa i klisza jakich wiele, ale w tym aspekcie i w tym momencie zostaje przedstawiona prawidłowo. Tak, że można uwierzyć w jego wyjaśnienia i złożenie ślubu lojalności wobec Teresy. Na uwagę też zasługuje Pote, którego siła, lojalność i wręcz ojcowska opiekuńczość wobec Teresy jest godna pochwały i całkiem intrygująca. W obu odcinkach ta relacja jest sercem serialu i to ona pokazuje coś, w co można uwierzyć. W emocje, których czasem brakuje w tej fabule.

Queen of the South utrzymuje dobrą jakość, stawiając kolejny krok w ewolucji przyszłej królowej narkotykowego świata. Nie wszystko jest wiarygodne, a wątek Camilii i jej córki wydaje się zbyteczny, ale ogląda się to dobrze. Ma to swój styl i charakter.

Źródło: zdjęcie główne: Justin Stephens/USA Network

Poznaj recenzenta

Adam Siennica
Zastępca redaktora naczelnego naEKRANIE,pl. Dziennikarz z zamiłowania. Fan Gwiezdnych Wojen od ponad 20 lat, wychowywał się na chińskim kung fu, kreskówkach i filmach z dużymi potworami. Nie stroni od żadnego gatunku w kinie i telewizji. Choć boi się oglądać horrory. Uwielbia efekciarskie superprodukcje, komedie z mądrym, uniwersalnym humorem i inteligentne kino. Najważniejsze w filmach i serialach są emocje. Prywatnie lubi fotografować i kolekcjonować gadżety ze Star Wars.

Najlepsze z 24h

Piotr Piskozub
-

[SDCC 2018] Przeraża czy nie? Venom…

Do sieci wyciekło zdjęcie, na którym pojawia się filmowy Venom - materiał pochodzi z zaprezentowanego…

Piotr Piskozub
-

Najlepsza rzecz na SDCC 2018? Thanos…

Na Comic-Conie w San Diego pojawił się kolejny materiał z MCU - widnieje na nim…

Michalina Reda
-

[SDCC 2018] Grupa nowych złoczyńców w…

W tym roku swoją premierę będzie miał 2. sezon serialu Iron Fist. Poza teaserem, do…

Piotr Piskozub
-

[SDCC 2018] Słynny pierścień, złoczyńca obsadzony.…

Na Comic-Conie w San Diego odbył się panel poświęcony serialowi Flash. Zaprezentowano zwiastun 5. sezonu…

Piotr Piskozub
-

[SDCC 2018] Nowy kostium i transgenderowa…

W trakcie Comic-Conu w San Diego zaprezentowano zwiastun 4. sezonu Supergirl - poznaliśmy również kilka…

Adam Siennica
-

[SDCC 2018] Król Ghidorah walczy z…

Reżyser filmu Godzilla II: Król Potworów, Michael Dougherty opublikował w sieci specjalny planat z San…

Co o tym sądzisz?