Przeczytaj w weekend

Stumptown: sezon 1, odcinek 10 - recenzja

Stumptown trzyma solidny poziom na tym etapie serialu. Chociaż sprawa kryminalna nie zachwyca, jest rozwój postaci, ale niekoniecznie idzie to w dobrym kierunku.

Ocena recenzenta:
5/10

Stumptown trzyma solidny poziom na tym etapie serialu. Chociaż sprawa kryminalna nie zachwyca, jest rozwój postaci, ale niekoniecznie idzie to w dobrym kierunku.

Adam Siennica
Adam Siennica
Tagi:  stumptown 

Stumptown porusza w zabawny sposób kwestię reality show. Dex występuje w takim, w którym telewizyjny sędzia rozsądza jej dysputę z klientką. Pomysłowe i humorystyczne spuentowanie absurdu tego typu programów, które świetnie jest akcentowane przez odpowiednie reakcje bohaterki. To wszystko prowadzi do śledztwa w sprawie brata gwiazdy telewizji - dostajemy dość przeciętny wątek konfliktu rodzinnego, w którym  pieniądze są ważniejsze od więzi, a duma od relacji. Oczywiste tropy sprawiają, że trudno zaliczyć ten element do udanych, ponieważ poprzednie odcinki pokazywały o wiele lepsze i ciekawiej przemyślane wątki kryminalne.

Istotnym elementem obyczajowym jest dojrzewanie Ansela, czyli brata Dex, który choć dotknięty jest zespołem Downa, wydaje się o wiele doroślejszy od swojej siostry. Jego pragnienie wydostania się z rodzinnego gniazda to świetny wątek, który pozwala coś ruszyć w sercu Dex i skierować ją na nowe tory, bo w końcu takie wydarzenie to doskonały pretekst do kolejnego kroku w ewolucji postaci. A jako że Ansell zostaje współlokatorem Greya, wszystko kończy się w sposób oczekiwany i satysfakcjonujący.

Początkowo historia detektywa Hoffmana jest nawet zabawna, ponieważ został wkręcony w opiekę nad żoną szefa swojej szefowej. Potem jednak wszystko idzie w coraz gorszym i absurdalnym kierunku. Rozumiem, że twórcy chcieli aroganckie i irytujące zachowania Hoffmana wyjaśnić poprzez jego obcesowe traktowanie Greya, ale to jest gruba przesada. Takim sposobem cała sympatia do postaci detektywa pryska. Jest to potencjał na nowy kierunek i pokazanie jakiejś stawki, ale fakt, że zmusza Greya do współpracy, jest po prostu słabym rozwiązaniem, niepasującym do charakteru detektywa, jaki był do tej pory prezentowany. Trudno to zaakceptować i przyjąć z aprobatą, bo wydaje się, że w tym wszystkim drzemał potencjał na więcej.

Stumptown przeważnie w pierwszym sezonie bywał serialem niekonwencjonalnym, pomimo pozornie standardowej formule szalonej detektyw. Ten odcinek jednak gdzieś traci pazur i jest przeciętnie.

Źródło: zdjęcie główne: materiały prasowe

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV