Przeczytaj w weekend

Wataha: sezon 3, odcinki 3-4 - recenzja

Nowe odcinki Watahy trzymają bardzo poziom poprzedników, dając naprawdę dobre rozwinięcie intrygi w tej odsłonie. Oceniam.

Ocena recenzenta:
8/10

Nowe odcinki Watahy trzymają bardzo poziom poprzedników, dając naprawdę dobre rozwinięcie intrygi w tej odsłonie. Oceniam.

Norbert Zaskórski
Norbert Zaskórski
Tagi:  wataha 
UWAGA: TEKST ZAWIERA SPOILERY!

Watasze Dobosz i Rebrow prowadzą dalsze śledztwo w sprawie śmierci Gauzy i ucieczki nielegalnych imigrantów pracujących na jego fermie. Trop prowadzi prokurator do byłej żony zabitego, która może posiadać bardzo ważne dane dla rozwoju sprawy. Natomiast Rebrow kontaktuje się z Wiśniakiem, którego Barkova wyznaczyła do przeprowadzenia przez granicę dwóch cyngli odpowiedzialnych za śmierć właściciela fermy. Okazuje się, że cała sprawa może sięgać nawet do wydarzeń związanych z wysadzeniem poprzedniej watahy.

Muszę przyznać, że twórcy naprawdę świetnie rozwijają intrygę w tym serialu. To już nie jest poziom europejski kreowania fabuły, to już śmiało można nazwać poziomem światowym. Scenarzyści bardzo sprawnie przeplatają poszczególne wątki, umiejętnie oplatając główną oś fabuły pobocznymi aspektami historii. Nie ma tutaj zbędnego fragmentu opowieści, każdy ma swoje, bardzo ważne miejsce w sposobie prowadzenia opowieści. I to zdecydowanie widać na ekranie. Znakomicie zostały zastosowane tutaj elementy charakterystyczne dla rasowego thrillera lub produkcji sensacyjnej, czyli sprawne stopniowanie napięcia, świetne zwroty akcji, bardzo dobre cliffhangery. Widz nie ma prawa się nudzić w trakcie oglądania, bo nawet gdy nie mamy sceny trzymającej na krawędzi fotela, to dialogi są tak dobrze napisane, że wciągamy się w ten świat Watahy bez reszty. I za to chwała twórcom, również za to, że potrafili zbudować zgrabny pomost, na którym historia z tego sezonu łączy się z elementami z poprzednich odsłon. 

Bardzo podoba mi się, jak rozwijane są poszczególne postacie w tym sezonie, co bardzo dobrze widać w tych odcinkach. Tak naprawdę każdy z bohaterów i czarnych charakterów (no może prawie każdy) dostaje swoje pięć minut i w pełni zostają one wykorzystane. Leszek Lichota jako Rebrow jak zwykle sprawdza się świetnie, podobnie jak wątek jego postaci. Aktor znakomicie oddaje złożoność charakteru bohatera od niezwykłej siły po kompletne zagubienie. Jednak w tych odcinkach najbardziej moją uwagę przykuł wątek Dobosz, fantastyczne granej przez Aleksandrę Popławską. Postać ta przechodzi naprawdę ciekawą i przede wszystkim płynną przemianę na przestrzeni poszczególnych odcinków. Popławska potrafi znakomicie przeprowadzić metamorfozę swojej postaci, która w tym momencie jest już bardzo rozstrojona psychicznie. Jestem ciekaw, jak dalej potoczą się jej losy.

Bardzo dobry wątek ma Piotr Zurawski w roli Wiśniaka, co zostało uwypuklone bardziej w nowych odcinkach. Naprawdę świetny element fabuły z kretem w szeregach mafii przemytników Barkovej stanowi o sile tego sezonu i wzmacnia ton opowieści. Aktor naprawdę znakomicie sprawdza się w scenach, kiedy to jego bohater staje przed moralnymi dylematami. Daje się odczuć napięcie i rozterki, które postać ma w swojej głowie. Bardzo dobrze widać to w scenie, w której Wiśniak zostaje zmuszony do zastrzelenia młodego Gauzy. W tej sekwencji napięcie trzyma do ostatniej chwili, aż do momentu wystrzału. Ten wątek jest bardzo dobrze rozwijany i mam nadzieję, że tak będzie nadal.

Nowe odcinki Watahy są naprawdę bardzo dobre pod względem aktorskim, dialogowym oraz sposobu prowadzenia narracji. Naprawdę z całego serca polecam. 

Źródło: zdjęcie główne: Krzysztof Wiktor

Wataha

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV